Uncategorized

Lilka i Monika – Siostry marzace o czworokacie

Lilka i Monika – Siostry marzace o czworokacie
Monika weszla do mieszkania. W korytarzu bylo ciemno, ale w pokoju Lilki, jak i w salonie swiatla sie palily. Rzucaly przy tym nieco jasnego na przyciemnialy korytarz, wiec Monika nie zapalala w nim osobnego swiatla. Wiedziala, ze bylo pózno poniewaz za oknami bylo ciemno. Zdziwila sie, ze nikt nawet nie wyszedl i nie zainteresowal sie jej przyjsciem. Odruchowo zlapala za klamke pierwszych drzwi które miala pod reka czyli tych do pokoju Lilki i szeroko je otworzyla. Jej oczom ukazala sie niesamowita, zapierajaca dech w piersiach ale jednoczesnie dziwnie znajoma scena. Jej maz Krzysiek siedzial w pokoju ze swoja mlodsza siostra Asia i w najlepsze zabawial sie jej olbrzymimi cyckami które wystawaly spod bialej koszulki na ramiaczkach, takiej samej jaka miala wtedy gdy byli u nich w odwiedziny. Monika z szeroko otwartymi oczami przygladala sie scenie w której jej maz sciska i ssie cycki swojej siostrze a ona przez spodnie masuje mu penisa, którego na dobra sprawe za chwile wyjela na wierzch i teraz walila starszemu bratu konia. Co dziwne jej wtargniecie nie zwrócilo ich najmniejszej uwagi, zachowywali sie jakby jej tam w ogóle nie bylo. Monika równiez nie zamierzala manifestowac swojej obecnosci jakos specjalnie, tylko dalej przygladala sie rozwojowi wydarzen, nabierajac przy tym coraz wiekszej ochoty na podobna zabawe. Chwile potem Krzysiek rozsiadl sie wygodnie na kanapie a Asia sturlala sie na ziemie. Monika nie wierzyla wlasnym oczom….”Ona zaraz zrobi mu loda!!” – krzyczala do siebie w myslach.
I jakby na jej zawolanie, sekunde pózniej Asia zaczela obciagac pale swojemu bratu. Monika wpatrywala sie w ta scene z niemalym zachwytem. Scena wygladala jak z jakiegos najbardziej wyuzdanego pornola, ale wszystko ja w niej podniecalo. To, ze jej mezowi obciaga inna laska, i to, ze jest nia jego wlasna siostra. Asia ssala Krzyskowi z wielkim zaangazowaniem, a jej wielkie cycki falowaly obijajac sie o tapczan. Monika przez chwile zastanawiala sie czy nie przylaczyc sie do kochanków, ale stwierdzila, ze zostawi ich w spokoju. Zamknela za soba po cichu drzwi by nie przeszkadzac im w zabawie i ruszyla dalej w glab korytarza do salonu. Tam drzwi byly otwarte i palila sie lampka na komodzie, zamiast duzego swiatla. Tyle Monika wywnioskowala zanim stanela w progu. Gdy w nim stanela doznala szoku, stanela jak wryta, jakby porazil ja prad. Jej siostra Lilka lezala na sofie z rozjechanymi nogami, ubrana jedynie w rózowy, koronkowy stanik, a miedzy nimi znajdowal sie nie Michal, a ich ojciec i w najlepsze wylizywal jej cipe! Lilka wygladala na mega podniecona, jej twarz to zdradzala, miala zamkniete oczy, otwarte usta i glosno stekala. Ojciec nie dosc, ze lizal jej cipke, to jeszcze teraz zaczal ladowac w nia palce, robiac córce palcówke z mineta. Oni równiez zdawali sie nie zwracac na nia uwagi, co jednak Moniki nie dziwilo. Mimo poczatkowego szoku, przypomniala sobie, ze przeciez niedawno obie kochaly sie z ojcem, wiec fakt, ze teraz Lilka robila to z nim sama w sumie nie byl niczym nadzwyczajnym. Patrzac jak ojciec lize Lilce cipke Monika stawala sie coraz bardziej podniecona.Nie dosc, ze w d**gim pokoju jej maz mizgolil sie ze swoja siostra, to teraz tutaj jej ojciec zabawial sie z jej siostra. Monika stala i jak zahipnotyzowana wpatrywala sie jak jezyk ojca smiga po powierzchni cipki jej siostry, której smak Monika znala doskonale. Chwile pózniej Monika byla swiadkiem kolejnej sceny do której przymierzala sie Lilka z tata. Klekajac na sofie Lilka zaczela grzebac w spodniach ojca wydobywajac na wierzch jego sterczacego niczym maszt kutasa.
W tym samym czasie ojciec odpial córce stanik i zaczal po kolei piescic jej drobne piersi. Lilka równiez nie szczedzila ojcu pieszczot, gdy on bawil sie jej malymi cyckami, ona walila mu konia, co chwila biorac wielka rózowa glówke gleboko w usta. Monika powoli zaczela zazdroscic siostrze i zalowac, ze to nie ona jest na jej miejscu, chociaz pamietala tez scene w której obie z Lilka sprawialy tacie te oralna przyjemnosc. Chciala odejsc by zostawic ich samych sobie, ale nie mogla. Stala i wpatrywala sie jak Lilka juz nie walila tacie konia a zaczela mu go zachlannie obciagac. Wpychala go sobie w gardlo najglebiej jak tylko potrafila a ojciec dodatkowo go dopychal. Widac lubil patrzec jak jego pala niemal calkowicie znika w gardle mlodszej córki. Slina ciekla Lilce kacikami ust i splywala na jej biust, po którym ojciec rozsmarowywal ja rekami. Gdy wyciagal kutasa z jej buzi przytykal go do jej sutków i smyral je glówka. Monika doskonale znala to uczucie, chociaz juz dawno go nie czula na swoich piersiach.
Monika podobnie jak tata z podziwem przygladala sie pieknemu, nagiemu cialku Lilki. Ona zas nieprzerwanie obciagala tacie pale oraz jak po chwili zauwazyla Monika, d**ga wolna reka palcowala sobie cipke robiac to jednak od tylu. Przez chwile Monika pomyslala, ze moze Lilka wtyka sobie te palce w odbyt, ale z tej perspektywy nie byla w stanie tego stwierdzic. Jedyne co wiedziala na pewno to to, ze robila sie coraz bardziej podniecona gdy patrzyla jak mlodsza siostrzyczka ssie ojcowskiego kutasa. W myslach chciala by zaczeli sie juz pieprzyc, zobaczyc jak kutas ojca znika w glebi rózowiutkiej cipki jej mlodszej siostrzyczki. Jednak wygladalo na to, ze nigdzie im sie nie spieszy. Lilka wciaz robila tacie loda, co chwila biorac tez w usta jego jadra. Ssala je i lizala z nie mniejsza ochota co samego penisa…..
– No dalej……pieprzcie sie – szeptala cichutko Monika nie mogac sie doczekac az ojciec zacznie posuwac Lilke…. – Dalej ojciec, zerznij ja w koncu…..nie widzisz, ze jest juz gotowa…. – kontynuowala swój monolog Monika – Nie mów mi, ze wolisz jak ci obciaga niz jak prezy sie na twoim chuju? – Jednak zadne z poboznych zyczen Moniki sie nie spelnilo, Lilka jak zaczarowana ssala kutasa taty a on dalej piescil jej piersiatka. Widzac to Monika pomyslala sobie, ze pewnie bardziej wolalby piescic jej wlasne piersi, które byly znacznie wieksze od tych które miala jej mlodsza siostra. W koncu kazdy facet woli wielkie cycki, a Monika miala akurat czym sie pochwalic. Jej piersi byly zupelnym przeciwienstwem piersi Lilki, byly duze, okragle i niesamowicie jedrne. Nie bylo faceta który nie spojrzalby na nie albo nie chcialby ich podotykac. Poza jej mezem rzecz jasna….jemu piersi zony przejadly sie juz dawno. Teraz raczyl sie piersiami swojej siostry Asi, które byly jeszcze wieksze od jej wlasnych. Stary zbok – pomyslala sobie – woli posuwac wlasna siostre niz zone. Seks z siostra brzmial absurdalnie, ale dla Moniki wydawalo sie czyms naturalnym….przynajmniej w tej chwili. Nagle przyszlo jej na mysl, ze moze Lilka chce doprowadzic ojca do tego by wytrysnal sperma w jej gardlo? Bardzo by ja to zasmucilo poniewaz bardzo ale to bardzo chciala zobaczyc jak ta dwójka uprawia razem seks. A jeszcze bardziej chcialaby równiez w tym uczestniczyc. Wczesniej jednak stwierdzila, ze nie bedzie sie wtracac i pozwoli ojcu i siostrze cieszyc sie soba w samotnosci, majac nadzieje, ze pózniej przyjdzie i jej pora. Jej cialo plonelo juz z podniecenia. Wszedzie dookola jej byl seks, a ona jak zwykle stala z boku. Lekko zrezygnowana wyszla z salonu po raz ostatni omiatajac wzrokiem scene w której Lilka robila goracego loda swojemu tacie.
W ciemnosciach korytarza okazalo sie, ze w kuchni równiez palilo sie swiatlo, chociaz wczesniej Monika byla przekonana, ze bylo odwrotnie. Powolnym i cichym krokiem Monika zblizyla sie do kuchni i zajrzala do srodka. To co ujrzala sprawilo, ze ugiely sie pod nia nogi. Jej tesciu, ojciec Krzyska posuwal przy zlewie jej mame! Oboje byli rozebrani jedynie od pasa w dól, ale Monice nie umknal fakt, ze tesciu pieprzy jej mame w dupe! Nie wierzyla wlasnym oczom. Nie dosc, ze w jednym pokoju jej maz baraszkowal ze swoja siostra, w d**gim Lilka robila loda ich tacie to jeszcze teraz ich mama bzykala sie z ojcem Krzyska. Podobnie jak reszta, takze i oni zdawali sie nic sobie nie robic z jej obecnosci, chociaz oboje spojrzeli w jej strone gdy pokazala sie w progu. Monika nigdy wczesniej nie widziala takiego wyrazu twarzy swojej mamy, ale to pewnie dlatego, ze nigdy nie widziala jej z kutasem gleboko w dupie. Tesciu równiez wygladal na zadowolonego posuwajac matke swojej synowej, chociaz Monika pomyslala sobie, ze i ja sama chetnie by przelecial.
Calkowicie juz zdolowana udala sie w koncu do lazienki. Tam, stojac przed lustrem zaczela sie rozbierac. Poszlo jej to dosc sprawnie i po chwili przygladala sie swojemu nagiemu cialu w lustrze. Dlugo sie nie zastanawiajac zblizyla rece do swojej muszelki i zaczela ja intensywnie pocierac i penetrowac przywolujac w myslach zaobserwowane sceny. Najczesciej myslala o Lilce robiacej loda tacie; scena w której jej mlodsza siostra wklada do ust jego kutasa utkwila jej najbardziej w pamieci. Sama chetnie by go tez possala, a nawet wiecej, miala straszna ochote poczuc jak kutas ojca wbija sie i wypelnia jej ciasna dupcie. Nie lubiaca analu Lilka pewnie nie da mu tego poczuc. Nie mogac powstrzymac swojej ciekawosci Monika wyszla z lazienki, nie trudzac sie oczywiscie wkladaniem szlafroka i zupelnie naga przemaszerowala ciemny korytarz by ponownie stanac w progu salonowych drzwi. Jej oczom nareszcie ukazala sie upragniona scena. Ojciec wkladal wlasnie kleczacej tylem do niego na kanapie Lilce swojego kutasa i zaczynal ja pieprzyc. Monike strasznie podniecal ten widok, ojca pieprzacego wlasna córke, a na dodatek ona stala teraz z boku i wszystkiemu sie przygladala. Monika bardzo dokladnie widziala jak kutas ojca porusza sie w cipce jej mlodszej siostry. Pieprzyl ja bardzo szybko i dociskal do samego konca. Monika nie mogla wytrzymac. Stojac w progu, zaczela sie masturbowac obserwujac kochajacych sie Lilke i ojca. Nic jej nie umykalo, widziala wszystko….piersi Lilki falujace z góry na dól w rytm posuwajacych ruchów ojca, klaskanie ich obijajacych sie o siebie nagich cial. Widziala nawet jak jaja ojca odbijaja sie od jej cipy gdy kutas siedzial gleboko w jej wnetrzu. Lilka krecila bioderkami umilajac tym samym pobyt ojcowskiemu penisowi w swoim wilgotnym, ciasnym wnetrzu. Wyraz jej twarzy sugerowal, ze ojciec pieprzyl ja jak nalezy. Po kilku kolejnych minutach Monika byla swiadkiem zmiany pozycji. Ojciec usiadl sobie teraz wygodnie na kanapie a Lilka przymierzala sie do zasiadniecia na nim na jezdzca; zanim to jednak zrobila, chwycila w reke sterczaca pale taty i ponownie zaczela ja obciagac, zlizujac z niej wszystkie swoje soki. Wypiety tylek skierowala wówczas w strone drzwi w których stala Monika, pozwalajac jej przez moment nacieszyc sie tym widoczkiem. W koncu Lilka usiadla na tacie i wsunela sobie w cipke jego penisa. Kochali sie tak, siedzac twarza w twarz, co bylo na swój sposób bardzo romantyczne, przynajmniej wedlug Moniki. Ojciec patrzyl w oczy swojej córki której pochwe wypelnial jego kutas, a ona mówila do niego….
– Ohhh tato….wiedzialam, ze warto bylo zostac na noc w domu…. – Monika wyraznie slyszala kazde slowo które wypowiadala jej mlodsza siostra… – potrzebowalam twojego kutasa….musialam poczuc go znowu w sobie….
– Wiesz, ze w tych sprawach zawsze mozesz na mnie liczyc córcia…. – odezwal sie ojciec.
– To cudownie tato….bo uwielbiam sie z toba kochac… – zwierzala sie Lilka, a Monika dokladnie sie przysluchiwala, o czym tez moga rozmawiac podczas seksu? Tak jak sie spodziewala, mówili sobie jak jest im ze soba dobrze. Potem nic juz nie mówili, jedynie Lilka glosno jeczala, a ojciec sapal. Lapal córke raz za biodra, to za posladki, za piersi, które choc byly malutkie, piescil bardzo zachlannie. Monika doskonale wiedziala, ze Lilka uwielbiala gdy facet piescil jej piersi, byl to jej ulubiony sposób otrzymywania rozkoszy. Ojciec widac tez o tym wiedzial, poniewaz skupial na nich najwieksza uwage, nie tylko pieszczac je rekoma, ale tez ssac i lizac jej sutki. Dlugo tak sie jeszcze kochali, a Monika stala w drzwiach i draznila paluszkami swoja cipke. Po chwili postanowila zajrzec jeszcze raz do kuchni, czy mama nadal urzeduje tam z tesciem, ale gdy tam weszla nie bylo tam juz nikogo. Gdy zas wrócila do salonu, jej oczom ukazala sie calkowicie inna scena. Do Lilki i taty przylaczyl sie nie wiadomo skad Krzysiek, jej maz który stanal sobie obok skaczacej na kutasie ojca szwagierki i podstawial jej pod twarz swoja pale. Monika byla w prawdziwym szoku, gdy zobaczyla jak jej siostra zaczyna robic loda jej mezowi a on zabiera sie do pieszczenia jej ciala wespól z ojcem.
Monika nie mogla odwrócic od tej sceny oczu. Jak zahipnotyzowana obserwowala
Lilke ciagnaca pale szwagrowi który sprawial wrazenie jakby czul sie lepiej niz wtedy gdy ona mu ssala. Jeszcze bardziej zaczela wtedy pocierac swoja cipke osiagajac stan prawdziwego uniesienia. Jej siostra z niemala wprawa obslugiwala dwóch facetów na raz. Jeden posuwal ja w cipe, d**gi zas w szeroko otwarte usta. Jednak za chwile mialo sie to wszystko zmienic gdy Lilka niespodziewanie rzekla do Krzyska….
– Chce miec w sobie was obu….bedziesz tak mily i wsadzisz mi go w dupcie? – Monice z poczatku wydawalo sie, ze sie przeslyszala. Przeciez Lilka nie lubila anala, zawsze to mówila. Zwlaszcza, ze miala juz kutasa ojca w pochwie. Czyzby chciala przezyc cos innego?
Chyba tak, bo chwile pózniej Krzysiek zaszedl ja od tylu i zaczal wpychac swojego chuja w jej ciasna dupcie. Ku zdziwieniu Moniki przyszlo mu to dosc latwo. Teraz na jej oczach Lilka byla pieprzona przez obu, ojca i szwagra, a ona nadal mogla tylko stac i patrzec. Miala straszna ochote przylaczyc sie do towarzystwa, dopasc sie do kutasa taty i porzadnie go obciagnac, bala sie jednak, ze siostra moglaby miec jej to za zle, dlatego wolala sie nie wtracac. Zastanawiala sie tylko, gdzie jest Michal? W domu byli wszyscy oprócz niego? Monika od razu rzucilaby sie na niego i spelnilaby kazda jego erotyczna fantazje. Skoro Lilka pieprzyla sie z jej mezem, to dlaczego ona nie mialaby zrobic tego z jej chlopakiem? Bylo by to bardzo sprawiedliwie. Niestety jednak Michala nie bylo wsród domowników nad czym Monika bardzo ubolewala. W dalszym ciagu obserwujac trójke kochanków, siostre, ojca i meza, nagle poczula na plecach cos jakby laskotki, a sekunde pózniej zorientowala sie, ze to ktos z duzym brzuchem przytula sie do niej od tylu. Chwile pózniej poczula jak miedzy posladki wdziera jej sie twardy jak skala meski organ plciowy a na piersiach klada sie dwie potezne meskie lapy, sciskajac je bardzo mocno.
Gdy odwrócila glowe do tylu ujrzala twarz swojego tescia, który szeroko sie do niej usmiechal. Monika byla tak podniecona, ze niemal instynktownie rozchylila szerzej nogi czujac jak ojciec jej meza próbuje wetknac swojego kutasa w jej pochwe. Jej cipka od dawna byla juz gotowa i tylko czekala az jakis penis zacznie sie do niej dobierac. W tej chwili miala gleboko w powazaniu czyj to bedzie. Padlo na tescia i Monika nie miala nic przeciwko. Wypiela tyleczek i zachecajaco zaczela nim krecic. Tesciu szybko i sprawnie wprowadzil swoja pale w jej ciasna i wilgotna szparke i od razu zaczal ja posuwac. Kochajac sie z tesciem, Monika w koncu poczula sie spelniona, nie musiala juz jedynie sie przygladac jak Lilka pieprzy sie z ojcem i Krzyskiem. Stojac w drzwiach rekoma trzymala sie framug po obu stronach i nie spuszczala wzroku z odbywajacej sie na sofie sceny. W ciagu kilku chwil ulegla ona jednak zmianie. Krzysiek lezal sobie na sofie walac se konia, a Lilka siedziala obok i obciagala pale tacie. Ssala mu przez dluzsza chwile po czym skonczyla i zabrala sie za robienie loda Krzyskowi. Od tylu zaszedl ja wtedy ojciec i Monika dokladnie widziala jak wpycha jej kutasa w odbyt.
Lilka nawet sie nie odwrócila tylko dalej robila laske szwagrowi. Ten bawil sie w miedzyczasie jej malymi cycuszkami co sprawialo jej olbrzymia przyjemnosc. Tymczasem tesciu nie zwalnial tempa i wciaz z duza predkoscia posuwal swoja synowa, raczac sie jej cudownym cialkiem a zwlaszcza wielkimi cycami. Cudownie bylo czuc w swojej cipce poruszajacego sie kutasa – myslala sobie Monia nie przejmujac sie faktem, ze nalezal on do ojca jej meza. W tej chwili nie mialo dla niej absolutnie zadnego znaczenia to do kogo on nalezy….chocby nawet byl to kutas papieza. Gdy chwile pózniej kutas tescia wysunal sie z jej cipki, Monika szybciutko odwrócila sie i kleknela przed nim, lapiac glówke penisa do szeroko otwartych ust. Zaczela ssac pale tesciowi a on chwycil ja za glowe i dociskal tak by kutas wchodzil do konca. Majac go w ustach Monika czula jaki jest twardy, dokladnie taki jak powinien. Obciagajac tesciowi patrzyla mu w oczy, ten robil to samo na przemian z przygladaniem sie jej cyckom. Bylo to raczej normalne, poniewaz zaden facet nie mógl odwrócic uwagi od jej nagich piersi. Po dluzszej chwili znowu wstala i odwrócila sie do tescia tyleczkiem by ten znowu ja przelecial. Zauwazyla tez, ze Lilka kleczala teraz sobie na podlodze a ojciec z Krzyskiem stali po obu jej bokach czekajac na swoja kolej by im obciagnela. Lilka starala sie robic to sprawiedliwie, chwile ojcu i chwile szwagrowi. Obaj trzymali kutasy tuz przy jej ustach tak, ze nie miala daleko od jednego do d**giego. Bawili sie jej piersiami, sciskajac sutki i pieszczac je w calosci. W koncu na oczach Moniki zaczeli sie spuszczac na jej twarz. Ojciec posylal sperme do jej szeroko otwartych ust, a Krzysiek strzelal na jej sliczna buzke, wlosy, gdzie tylko mógl. Ospermil jej oczy, policzki, czolo, nawet ucho. Lilka nie zwracala na to uwagi, byla pochlonieta chwytaniem w usta spermy ojca i jej natychmiastowym polykaniem. Na koniec rozsmarowala sobie po buzi cala zgromadzona na niej sperme, robiac sobie z niej swego rodzaju maseczke. Cala ta scena tak podniecila Monike, ze sama zapragnela by ktos oddal na nia wytrysk. Jej zyczenie szybko sie spelnilo poniewaz tesciu zaraz potem ponownie wyszedl z jej goracej muszelki i oznajmil, ze jest gotowy do wytrysku. Slyszac to Monika wziela jego kutasa w reke, mocno scisnela i z calej sily zaczela walic tesciowi konia. Po chwili i z jego glówki trysnela fontanna spermy wprost na twarz Moniki. Byla taka goraca i lepka, lala sie wszedzie….podobnie jak w przypadku Lilianny.
Gdy tesciu skonczyl Monika ponownie zaczela mu obciagac, jakby ani troche nie miala dosyc; wyssala z kutasa tescia wszystko co sie dalo, na koniec tylko sie oblizujac ze smakiem. Po calej akcji stwierdzila, ze pora na prysznic. Szalona orgia dobiegla konca. Lilka z ospermiona twarza i torsem nie klopotala sie pójsc do lazienki by sie obmyc tylko calkiem naga walnela sie na tapczan. Kolo niej zasiadl Krzysiek, który widac bylo, ze mial ochote jeszcze troche pobaraszkowac ze szwagierka, i gdy ona lezala z zamknietymi oczyma, on dalej piescil jej nagie cialo, walac sobie przy tym konia. Spelniona Monika, opuscila pokój i udala sie do lazienki w celu wziecia kapieli. Tam weszla do kabiny jak stala, bowiem nie miala na sobie zadnych ubran i odkrecila goraca wode. Ledwo zdazyla zmoczyc swoje cialo, do lazienki wszedl ojciec. On równiez byl nagi, a jego pala stala niczym maszt. Przez chwile stal tylko i wpatrywal sie w lekko zaparowana od goracej wody kabine i w stojaca w niej naga starsza córke. Monika wiedziala, ze ojciec nie przyszedl tylko po to by sobie na nia popatrzyc.
Zakrecila na moment wode i uchylila szklane drzwi. Ojciec mógl sie teraz o wiele dokladniej przyjrzec jej boskiemu cialu. Cale bylo mokre, woda sciekala z jej sutków, oraz spomiedzy nóg, wlosy miala cale mokre, wygladala szalenie podniecajaco. Ojciec patrzyl na jej piersi, sterczace sutki prosily sie by wziac je w palce i mocno wykrecic. Spogladajac na jej wygolona cipke mial wrazenie jakby obserwowal córke gdy sika, bowiem splywala zen woda, ciagle i ciagle. W samej kabinie bylo bardzo malo miejsca, przynajmniej dla dwóch osób, i gdy tylko ojciec sie w niej znalazl ich ciala zlaczyly sie ze soba. Sterczacy, twardy kutas wbil sie miedzy posladki Moniki, która odwrócila sie do taty tylem. Zanim zdazyla sie odezwac ojciec juz piescil jej cialo.
Monia tylko na to czekala. Nareszcie byla z tata sam na sam, miala jego kutaska tylko dla siebie, z nikim nie musiala sie nim dzielic. Ojciec piescil jej piersi i wtykal palce w rozgrzana muszelke podczas gdy ona siegnela reka do tylu i zaczela go onanizowac. Byl taki twardy i caly pulsowal. W koncu Monika odwrócila glowe do tylu i zapytala….
– Jaki on twardy tato…. – zaczela od komplementu – chce go miec w sobie….gleboko w sobie…..zaczynajac od gardla….nie odmówisz chyba swojej kochanej córeczce by zajela sie twoim kutaskiem, hmm?
– Nie mam takiego zamiaru moja slodka…..wiesz, jak uwielbiam gdy moje córeczki sie nim zajmuja…. – zwierzyl sie ojciec.
Monika troszke sie odsunela a ojciec przywarl do szklanych drzwi by dac córce
mozliwosc odwrócenia sie w jego strone. Caly czas trzymala kutasa w rece nie chcac tracic z nim kontaktu. Gdy znalezli sie juz twarza w twarz, Monika kleknela przed ojcem i natychmiast wziela jego kutasa do ust. Przez chwile delektowala sie nim, lizac go i masujac, ale juz po chwili zaczela go szalenczo obciagac! Penis ojca o klase przewyzszal penisa jej meza i Monika byla bardzo szczesliwa majac go na swój wlasny uzytek. Na dodatek ojciec pieprzyl ja znacznie lepiej, mocniej i szybciej, dokladnie tak jak to lubila. Nigdy niczego jej nie odmawial, gdy chciala robic mu loda robila to, gdy chciala by zerznal ja w odbyt robil to z usmiechem na twarzy. Tak jak teraz, gdy skonczyla robic ojcu goracego loda, wstala i ponownie odwrócila sie do niego tylem. Rekoma rozchylila szeroko posladki i rzekla do taty…
– Skoro trzymales go dzis w tylku Lilki, to i w mój powinienes zajrzec…zerznij mnie w dupe tato…. – zwrócila sie córka.
– Z przyjemnoscia….. – odrzekl ojciec. Gdy Monika rozchylila posladki, on przystawil swojego kutasa do jej brazowej dziurki i zaczal go wpychac do srodka. Bylo tam dosc ciasno ale wchodzil w nia dosc szybko i sprawnie. Czujac przyjemne rozpieranie miesni odbytu Monika zaczela odczuwac coraz wieksza przyjemnosc. Zaczela glosno stekac i jeczec, co bylo dokladnie slychac przynajmniej w kabinie której szklane sciany odbijaly dzwiek z powrotem. Kutas w dupie, to bylo to co Monika uwielbiala. Zwlaszcza kutas ojca.
Gdy ojciec zaczal pieprzyc swoja córeczke, ta seksownie krecila bioderkami, chcac
umilic mu pobyt wewnatrz. Jego rece trzymaly mocno jej piersi i nie chcialy ich puscic. Nie dziwilo to Moniki poniewaz wiedziala, ze jej piersi byly cudowne w dotyku i zaden facet gdy juz sie do nich dopadl, to nie chcial ich wypuscic ze swojego uscisku.
– Ohhhhh tatoooo……wejdz nim do konca….. – blagala Monika – Wsadz mi go po same jaja…. – Ojciec nic nie odpowiedzial tylko poslusznie spelnil prosbe córki i wepchnal kutasa jeszcze glebiej w jej ciasniutki odbycik. Wlasnie tego bylo trzeba Monice, teraz wreszcie dostawala prawdziwe rzniecie w odbyt.
Trwalo to dlugie minuty, Monika delektowala sie poruszajacym sie w jej tylku sztywnym kutasem taty który ani na chwile nie zwolnil i zawsze wjezdzal w nia do samego konca drazac w odbycie córki spora dziure. Gdy go wyjal Monika zrobila szeroki rozkrok, chwycila posladki w rece i mocno je rozchylila…
– I jak tam moja dziurka tato? – zapytala chcac wiedziec jak bardzo jego kutas rozoral jej dupe.
– Jest wielka…. – odparl ojciec – Tak jak chcialas.
– To ekstra tato….wiedzialam, ze zawsze moge na ciebie liczyc. Jesli chcesz sobie mnie jeszcze poruchac, to nie krepuj sie prosze….jestem jeszcze pelna energii….
– Wiesz, ze córce nigdy nie odmówie…. – mówiac to ojciec wepchnal kutasa w cipe Moniki i zaczal ja ponownie pieprzyc. Tym razem nie chwycil jej za piersi które falowaly teraz swobodnie, tylko zlapal za biodra i wchodzil w jej cipe bardzo mocno i gleboko. Wlasnie dlatego Monika uwielbiala dawac dupy swojemu tacie….on doskonale wiedzial czego jej trzeba, wiedzial jaki seks lubila ona uprawiac. Jej maz nie mial o tym pojecia, albo po prostu sie nie przykladal.
Przygoda pod prysznicem skonczyla sie gdy ojciec spuscil sie Monice gleboko w pochwie. Na koniec podziekowali sobie nawzajem i ojciec wyszedl spod prysznica. Monika byla bardzo szczesliwa. Ojciec jak zawsze stanal na wysokosci zadania i dal swojej córce niesamowita rozkosz. Monika dokonczyla swoja kapiel. Wymyla cala sperme ojca ze swojej muszelki i po wszystkim ubrala sie w seksowna pizamke. Chociaz zanim wyszla z lazienki stwierdzila, ze lepiej bedzie nic nie zakladac w ten dziwny, przepelniony seksem wieczór. Wyszedlszy na korytarz tak jak stworzyl ja pan Bóg od razu jej wzrok przykula scena odbywajaca sie w kuchni. Brali w niej udzial jej maz Krzysiek, jego siostra Asia i siostra Moniki, Lilka. Krzysiek z Asia stali, on oparty o blat stolu, a ona obok niego. Lilka natomiast kleczala u jego stóp i ssala mu kutasa.
Prawie w ogóle nie wypuszczala go z ust i Monika domyslila sie, ze doprowadza wlasnie jej meza do wytrysku. Ten natomiast zabawial sie olbrzymimi piersiami swojej stojacej obok siostry. Piescil je i lizal jej sutki, a ona masowala mu jadra i glaskala posladki. W pewnym momencie oczy Moniki i Lilki spotkaly sie i wtedy jej mlodsza siostra w koncu wypuscila z uscisku swoich ust jego kutasa….tylko po to by po chwili wypluc sobie na piersi zgromadzona po wytrysku w ustach sperme. Na koniec rozsmarowala ja sobie po piersiach i brzuchu.
– Smakowala? – zapytala podniecona tym widokiem Monika.
– Co? Sperma twojego meza? Oczywiscie….wiesz dobrze, ze zawsze mi smakuje.
– Fakt….zwlaszcza ta nie nalezaca do twojego faceta…. – zauwazyla Monia.
– Krzysiek poprosil mnie bym sie nim zajela…a ja nie potrafilam mu odmówic – rzekla oblizujac jeszcze jego penisa z resztek spermy – Chyba nie gniewasz sie, ze pozwolilam sobie go obsluzyc, hmm? – spytala w ogóle nie poruszona faktem, ze opierdziela pale Krzycha w jej obecnosci.
– Alez skad – odrzekla Monia – Ja równiez dopiero co skonczylam obslugiwac tate…. – dodala po chwili spogladajac wymownie na meza, chcac ujrzec w jego oczach cien zazdrosci.
– Wiem, widzialam jak wychodzil przed toba z lazienki – odpowiedziala Lilka slodko sie usmiechajac – A tobie jak smakowala?
– Heh, w ogóle mi nie smakowala, bo tata wpompowal mi wszystko w cipke… – oznajmila.
– Pozwalasz by ojciec spuszczal ci sie do srodka? – odezwala sie cicha do tej pory Asia.
– Pozwalam mu spuszczac sie gdzie tylko ma na to ochote…. – odpowiedziala dumnie Monia.
– Nic dziwnego – wtracila sie Lilka – sama czesto pozwalam tacie spuszczac sie w moja cipke…. to uczucie kiedy goraca sperma rozlewa ci sie po wnetrzu. Mówie ci Asia….cos wspanialego, powinnas kiedys spróbowac – zachecala ja Lilka.
– Heh, to ci tatus – teraz wtracil sie Krzysiek – Lubi sobie zalewac wlasne córeczki….
– A ty siostrzyczke….. – dodala Asia, spogladajac wymownie na brata.
– I szwagierke…. – przylaczyla sie Lilka która kiedys juz tez mu na to pozwolila.
– A zony to juz mu sie nie chce…. – podsumowala Monika.
– Wystarczy, ze tatus cie zalewa kochana…. – odcial sie Krzysiek.
– A wiesz – zwrócila sie Lilka do Moniki – tez udalo mi sie go dzisiaj dosiasc… – pochwalila sie.
– No widzialam….. – odrzekla Monika – Stalam wtedy w drzwiach, widzialam nawet to jak dosiadali cie we dwójke z Krzyskiem…. – powiedziala z nutka zazdrosci w glosie – Fajnie bylo miec ich obu w sobie?
– No ba…..co dwie paly to nie jedna…. – skwitowala Lilka – Caly czas jeszcze boli mnie tylek po tym jak twój mezus wpychal mi w niego swoja armate…. – odrzekla komplementujac szwagra.
– Heh, w sumie zawsze marzyl o tym by zerznac cie w dupe. Gadal i gadal – Ah jakze by chcial zatopic kutasa w dupci mojej siostrzyczki….fajnie, ze mu to umozliwilas.
– Widzisz Lilka – odezwal sie Krzysiek, przerywajac na moment zabawe piersiami siostry – mówilem ci, ze Monia to zajebista zona.
– No wiem wiem, nie tylko zona z niej zajebista ale siostrzyczka tez…. – po chwili zwrócila sie do siostry – Wiesz, ze zawsze chetnie obsluze twojego meza….i udostepnie wszystkie swoje szparki gdy tylko bedzie mial na to ochote….
– Pewnie dlatego jestes jego ulubiona szwagierka – zauwazyla Monika.
– Oh, zebys wiedziala – zgodzil sie Krzysiek – Kiedy mi obciaga i patrzy na mnie tymi swoimi blekitnymi oczkami, mam od razu ochote spuscic sie jej na twarz….
– No popatrz – odrzekla Monika – to samo powiedzial mi dzis twój ojciec kiedy obciagalam mu w korytarzu….i tez pozwolilam mu na wytrysk….tylko, ze w mojej cipce….
– Niezly ma wygar co nie? – odezwala sie znowu stojaca obok Krzyska jego siostra Asia.
– A ty skad to wiesz? – zdziwila sie Monika.
– Bo pieprze sie z nim nie rzadziej niz ty ze swoim ojcem….. – odrzekla z usmiechem Asia.
– Widze, ze tez wiesz co dobre….
– No ba…..nikt tak dobrze nie wie czego trzeba córce niz jej wlasny tatus…. – skwitowala Asia.
– Oj prawda! – odrzekly razem Lilka z Monika. Monia pomyslala sobie jeszcze, ze ich ojciec musial byc dzis nader zadowolony bo przelecial w dupe i ja i Lilke. Córeczki oczywiscie równiez byly usatysfakcjonowane, chociaz Monika miala wrazenie, ze Lilce dostalo sie wiecej. Pieprzyla sie z ojcem, potem z ojcem i szwagrem i na koniec jeszcze obciagala szwagrowi pale. Ona zas bzykala sie jedynie z tesciem i chwile z ojcem pod prysznicem. Zeby bylo sprawiedliwie Monika powinna teraz przespac sie z Michalem, chlopakiem Lilki. Przez dluzsza chwilke jeszcze przygladala sie tej wesolej gromadce, i stwierdzila, ze najbardziej z nich wszystkich podnieca ja wlasna siostra, to w jaki sposób robila loda Krzyskowi czy jak wypluwala sobie na biust jego sperme….az zalowala, ze sama nie miala kutasa którego Lilka moglaby jej obciagnac. Robila to w tak podniecajacy sposób, ze Monika mogla by ogladac siostre w akcji bez konca. Widziala juz jak ssala ojcu, jej mezowi….nie widziala natomiast jak ssala pale Michalowi, a to interesowalo ja najbardziej. Dziwilo ja strasznie, ze nie bylo go nigdzie w poblizu. Byla tu przeciez jego dziewczyna która na dobra sprawe obciagala i dawala dupy kazdemu obecnemu w domu facetowi, a jego jakby wcielo. Bylo to nader dziwne. Monika stwierdzila, ze zapyta siostre co sie z nim dzieje?
– Ej…..a w ogóle to gdzie masz swojego chlopa? – zagadnela do Lilki.
– A co? Tez bys go chciala obsluzyc……. – zapytala biorac w reke obwislego kutasa Krzyska – …..jak ja twojego mezusia….. – i wziela go ponownie do ust.
– Zrobilabym to z checia….gdybym tylko wiedziala gdzie on jest? Ty sobie bzykasz mojego meza kiedy tylko chcesz, a ja nie pamietam kiedy ostatnio mialam okazje przespac sie z Michalem – Lilka dopiero po chwili odpowiedziala siostrze wyciagajac z buzi i tak obwislego chuja szwagra. Widac nie mial juz wiecej sily. Lilce to jednak nie przeszkadzalo.
– No cóz, przed przyjsciem do domu bylismy u Agi….jak dorwala sie do jego chuja to nie chciala odejsc….pewnie dalej sie tam u niej pieprza….. – odrzekla jakby ja to malo interesowalo…
– Aha, to Michal jest u twojej najlepszej kolezanki i w najlepsze sobie ja posuwa?
– No tak…..ja pobzykalam sie chwile z jej bratem bo tez byl akurat w domu ale zadzwonil Krzysiek, ze czekaja na mnie z tata i czy wpadne? No to sie zebralam i przyszlam. Michal mial dojsc jak juz skonczy z Aga. Pewnie musi sie tam niezle dziac, skoro jeszcze nie wrócil. Moze pieprza ja we dwójke z jej bratem.
Takiej odpowiedzi Monika sie nie spodziewala. To Michal siedzial sobie u kumpeli Lilki i pieprzyl ja sobie, podczas gdy ona byla tu sama nie mogac sie doprosic o kutasa. Monia posmutniala, obrócila sie na piecie i wyszla. Wchodzac do swojego pokoju uslyszala jak Lilka krzyczy do niej z kuchni.
– Nie maaaartw sie…..jak wróci co go do ciebie przysle!! – Widac jej równiez nie przeszkadzalo, ze Michal posuwa sobie inne laski, podobnie jak jej nie przeszkadza to, ze robi to Krzysiek.
Monika nie mogla w to uwierzyc. Podczas gdy ona lezala sama w lózku, Michal
pieprzyl Agnieszke, wychudla blondyne bez cycków. To co, ze byla ladna z twarzy i miala szczupla figure? Ona miala do zaoferowania znacznie wiecej….a przynajmniej miala taka nadzieje. Lezac odkryta na lózku zaczela bawic sie swoja cipka. Pocierajac oslinionymi paluszkami nabrzmiala lechtaczke czula jak jej cialo zalewa fala rozkoszy. Marzyla o tym by Michal wszedl teraz do pokoju i przejal od niej paleczke i wylizal jej cipke…..a najlepiej to cipke razem z dupcia, w koncu dopiero co sie kapala. Nagle uslyszala otwierajace sie drzwi. Nie wiedziala kto wszedl do pokoju bo bylo w nim calkowicie ciemno. Do lózka wszedl jakis mezczyzna….Monika poznala to po ciezkim, meskim oddechu. Nie przerywajac zabawy swoja muszelka ani cichych postekiwan swiadczacych o przezywanej rozkoszy poczula nagle jak reka nieznajomego laduje na jej mieciutkiej piersi i zaczyna ja ugniatac. Czy byl to Michal? Tego nie wiedziala, bala sie tez zawolac go po imieniu bo w przypadku gdyby byl to ktos inny mogloby sie jej zrobic glupio. Dalej wiec masturbowala sie w towarzystwie nieznajomego mezczyzny który dolaczyl sie do zabawy. Po chwili Monika poczula jak d**ga reka towarzysza laduje na jej udzie które uniosla zginajac noge w kolanie. Teraz na zmiane jedna reka piescil obie jej piersi a d**ga jej nogi i co jakis czas zjezdzal miedzy nie do jej muszelki która pomagal jej masowac. Co chwile wslizgiwal sie palcami do jej wnetrza które z kazda sekunda bylo coraz mokrzejsze. Monika stekala i wzdychala coraz glosniej, w miare jak jej podniecenie roslo. Byla juz tak rozgrzana, ze nie mogla wytrzymac….rzekla wiec do swojego towarzysza….
– Ohhh…..nie drocz sie ze mna….wez mnie…..chce cie poczuc w sobie….juz teraz!
– Dobrze córeczko….. – odpowiedzial glos jak sie okazalo taty Moniki.
– Tata??!! – odrzekla zdziwiona – Co ty tu robisz…..
– Spelniam twoja prosbe kochanie…. – odrzekl ojciec który usadowil sie teraz miedzy jej rozlozonymi nogami przykladajac do jej muszelki nabrzmialego penisa – Gotowa? – zapytal po chwili.
– Zawsze jestem gotowa tato…. – odrzekla Monika – zwlaszcza dla ciebie. Nie kaz mi dluzej czekac….wsadz mi go….wsadz mi go gleboko w cipke….chce poczuc jak mnie nim pieprzysz tato! – prosila Monika wijac sie na lózku. Po chwili ojciec wypelnil pochwe córki swoim penisem i zaczal ja posuwac tak jak go o to prosila. Penetrowal ja mocno i do samego konca a Monika tylko krzyczala z rozkoszy, coraz glosniej i glosniej. Oplotla ojca nogami a ten chwycil w rece jej podskakujace piersi i mocno je scisnal. Uwielbial to robic….dotykac piersi swojej starszej córki….mialy idealny rozmiar, wyglad i w ogóle ojciec uwazal, ze sa idealne. Dlugo sie tak kochali, nie zmieniajac pozycji, az w koncu ojciec zszedl z Moniki i poprosil ja by usiadla teraz na nim. Gdy usiadla przodem, tata poprosil ja by odwrócila sie do niego tylem.
– Chce miec lepszy dostep do twoich piersi kochanie – wyjasnil jej.
– Oczywiscie tato…. – usiadla wiec tylem na tacie od razu nabijajac sie na jego pale. Wygiela sie do tylu i oparla rece na klacie ojca. Chwile potem poczula jego na swoich falujacych piersiach. Gdy tak sie kochali, nagle drzwi od pokoju otworzyly sie i zaswiecilo sie górne swiatlo.
Oto do pokoju wszedl maz Moniki, Krzysiek przylapujac ja na seksie z wlasnym ojcem. Mial na sobie jedynie bokserki a pod nimi falujacego sztywno kutasa. Widac bylo, ze widok zony uprawiajacej seks ze swoim tata niezle go podniecal.
– Wiec tu cie mam….. – zaczal – wszedzie cie szukam a ty sobie w najlepsze skaczesz na tatusiu….
– A czy ty czasem nie spoufalales sie z moja siostrzyczka? – zapytala Monia – i swoja wlasna na dodatek?
– Wlasnie skonczylismy…..przyszedl Michal i przejal ode mnie paleczke…. – te slowa meza wyraznie poruszyly Monike.
– Jak to, Michal tu jest? Kiedy przyszedl? – zaczela sie dopytywac.
– Jakis czas temu….pewnie bylas za bardzo zajeta zadowalaniem ojca, ze nie zauwazylas.
– To by sie zgadzalo – odparl ojciec który nie przerwanie posuwal córke.
– W kazdym razie, skoro Michal zajal sie Asia i Lilka, postanowilem odszukac ciebie… –zwrócil sie Krzysiek do zony – Mam nadzieje, ze znajdzie sie dla mnie miejsce? – zapytal wchodzac na lózko. Stanal obok zony i zdjawszy bokserki podstawil jej pod twarz nabrzmialego penisa. Monika od razu wziela go w swe usta i zaczela ssac. Dwa penisy nie stanowily dla niej wyzwania, doskonale wiedziala jak sie nimi zajac by zaden nie czul sie zaniedbany. I tak ojciec raczyl sie jej cipka podczas gdy maz obciaganiem. „Niezly trójkacik” – pomyslala sobie. Ale, zeby widziala w tym cos niezwyklego, to nie mogla powiedziec. Bolala tylko nad tym, ze musiala teraz obslugiwac ojca i meza podczas gdy Michal urzedowal sobie z jej siostra i szwagierka.
– Dobra tesciu….. – przerwal jej zamyslenie maz – zwalniaj dziure i laduj jej w dupsko… – rzekl wyciagajac zonie pale z ust. W miedzyczasie ojciec Moniki wyciagnal kutasa z jej cipki i zaczal wpychac go w jej odbyt.
– Ohhh…..nie tak szybko tato…. – rzekla Monika czujac jak kutas ojca rozrywa jej dupsko.
– Jakbyscie robili to pierwszy raz…. – rzucil Krzysiek – Dajesz dupy staremu od kiedy sie znamy i jeszcze kazesz mu zwalniac…. – kontynuowal.
– To tak jak ty ruchasz swoja siostrzyczke – dolaczyl sie tesciu.
– Tylko, ze ona nigdy nie kaze mi zwalniac….wrecz przeciwnie – odrzekl po czym widzac, ze pochwa zony juz sie zwolnila wkomponowal sie miedzy jej i tescia nogi i wjechal w nia z calym impetem. Oboje z tesciem pieprzyli teraz Monike która odczuwala nieziemska przyjemnosc od penetracji dwoma penisami. Oba poruszaly sie w niej z niebywala szybkoscia, zarówno maz jak i ojciec robili co mogli by dac z siebie wszystko, tylko po to by sprawic córce i zonie najwieksza rozkosz.
– Ohh, ohhhh – jeczala Monika – ohhh taaaaakkkk chlopcy…. – zwracala sie do obu meza i ojca – wlasnie tego bylo mi trzeba….
– Jeden chuj ci juz nie wystarczy co kochanie?
– Nie wiesz, ze im wiecej tym lepiej…. – odezwal sie znowu tesciu.
– No wlasnie….dobrze wiesz, ze wole robic to z kilkoma facetami….
– Ano….tak jak wtedy na imprezie u mnie w pracy, kiedy rznelo cie grono moich kumpli…
– Pamietam….to byla super impreza….
– No zwlaszcza jak ci sie wszyscy po kolei spuszczali na buzke….
– Wiesz, ze nie lubie jak sie sperma marnuje….
– No wiem….wypilas jej wtedy cale wiadro….wszyscy chca teraz czesciej organizowac takie imprezy i prosza mnie, zebym na kazda cie przyprowadzal…
– Jak milo….powiedz im, ze chetnie wpadne….powysysam ich wszystkich do zera….
– Jak jestes taka chetna do ssania….to mozesz wyssac nas…. – wtracil ojciec i niemalze zrzucil córke z siebie. Oboje z Krzyskiem wstali a Monika kucnela miedzy nimi. Walili sobie konia pieszczac jej piersi a ona po kolei im obciagala. Gdy robila loda ojcu poczula w pewnym momencie jak ten zaczyna spuszczac sie jej do gardla. Wytrysk byl tak silny, ze sperma zaczela tryskac kacikami jej ust gdyz Monika nie nadazala jej polykac. W tym samym czasie orgazmu dostal Krzysiek i zaczal posylac gorace porcje swojej spermy na twarz zony. Scena wydawala sie Monice wielce zaskakujaca, oto maz z ojcem oddawali na nia wytryski, jeden do buzi a d**gi na nia….Wydawalo sie jakby bylo to wszystko czego pragnela, o czym marzyla, co powinna otrzymywac znacznie czesciej niz dotychczas.
Nagle podeszla do niej jej kotka, i zaczela zlizywac z jej twarzy sperme która
pozostawil tam jej maz. Monika zamknela oczy, a gdy ponownie je otworzyla okazalo sie, ze lezy we wlasnym lózku a kotka rzeczywiscie lizala jej policzek który jednak nie byl upackany sperma meza a jej wlasnym potem.
– Ej, spadaj! – przegonila ja reka Monia. Dopiero teraz zaczelo do niej docierac, ze to wszystko, to tylko kolejny sen. Jeszcze bardziej perwersyjny i wyuzdany od poprzedniego. Ale z tymi samymi bohaterami i znacznie bardziej dokladniejszy, szczególowy. „ Znowu ruchalam sie z ojcem” – mówila do siebie w myslach przypominajac sobie swieze sceny ze snu. Jej cialo plonelo z podniecenia, domagalo sie ujscia tych wszystkich emocji. Cipka pragnela by wypelnil ja twardy penis i porzadnie zerznal tak jak to robil ojciec w jej snie. Na lezacego obok, chrapiacego jak niedzwiedz meza nie miala jednak co liczyc. Wstala i udala sie do lazienki. Usiadla na toalecie, i pierwsze co to zrobila siku. Zalatwiajac potrzebe zastanawiala sie nad tym, dlaczego snia jej sie tak perwersyjne sceny, jak seks z ojcem, z ojcem i siostra, seks meza z siostra i szwagierka, seks z tesciem i tym podobne. Dlaczego sni o seksie z czlonkami wlasnej rodziny, a nie na przyklad z kolegami z pracy? Jej ostatni wyczyn powinien chyba zdominowac jej wyobraznie. Tymczasem ona snila o seksie z ojcem jakby bylo to to czego podswiadomie pragnela. A przeciez tak nie bylo. Sytuacje z siostra rozumiala poniewaz w przeszlosci miala z nia intymne kontakty i mogly one oddzialywac na jej podswiadomosc, ale czemu snila o ojcu? Nie potrafila tego wytlumaczyc. Tescia i Asi tez nie mogla wytlumaczyc. Moze to wplyw ich ostatniej wizyty u nich i cichej checi przezycia z tesciem erotycznej przygody oraz wrazenie jakie zrobila na Monice Asia i jej olbrzymi biust? To bylo mozliwe.
Brak seksu w zyciu codziennym powodowal, ze umysl Moniki chwytal sie kazdej chwili która miala w sobie cos podniecajacego. Ale ojciec? Monika nie zauwazyla, zeby w jakis sposób ja podniecal? Chociaz byl postawnym mezczyzna, wysokim i przystojnym, ale Monika nigdy nie miala sprosnych mysli na jego temat. Moze w mlodosci gdy widziala go paradujacego po mieszkaniu w samych slipach zastanawiala sie co w nich chowa, ale bylo to juz tak dawno, ze dopiero teraz sobie o tym przypomniala. Czyzby jej umysl pamietal to doskonale i teraz poprzez sny zaczynal jej o tym przypominac? Nawet jesli tak bylo to przeciez nie bylo to nic nadzwyczajnego, bo w koncu która córka w okresie dojrzewania nie zastanawiala sie jak wyglada penis ojca? Podobnie jak syn nie wyobraza sobie nagiej matki kiedy ta mówi, ze idzie sie kapac? Dlaczego nie sni jej sie Michal? Facet którego prawdziwie pozadala, dla którego byla gotowa na wszystko, spelnic kazda seksualna fantazje? Jedyne co by sie zgadzalo i mialo jakikolwiek sens to fakt, ze snia jej sie mezczyzni obecni w jej zyciu. Prawda bowiem bylo, ze Monika oprócz kilku kolezanek z pracy i ze szkoly nie utrzymywala zadnych blizszych kontaktów z innymi facetami. No a przynajmniej do nie dawna kiedy to dopuscila sie zdrady malzenskiej z kolega z pracy, którego swoja droga chyba znowu wykorzysta poniewaz jej potrzeba byla wrecz olbrzymia. Nie mogla czekac do momentu az uda jej sie uwiesc Michala, to moglo potrwac jeszcze dlugo, a Monika chciala miec dopracowany plan w najdrobniejszych szczególach. Jednak jej seksualne potrzeby byly tak ogromne a maz tak obojetny, ze Monika postanowila, ze uszczesliwi jednego z kolegów z pracy którzy slinili sie na nia od kiedy pamietala i spelni jego marzenia które sprowadzalo sie glównie do spuszczenia majtek, wypiecia tylka i prosby o ostre rzniecie. Miala byc to równiez swego rodzaju próba czy Monika w ogóle odwazy sie na seks z obcym mezczyzna ale okazalo sie, ze nie stanowilo to jakiegos wiekszego problemu. Wrecz przeciwnie, nowe doswiadczenia przyniosly Monice sporo przyjemnosci, do tego stopnia, ze postanowila je kontynuowac.
Wiedziala juz, ze ten dzien okaze sie kolejnym szczesliwym dniem jej kolegi, którego juz teraz wiedziala, ze wykorzysta do tymczasowego zaspokojenia swoich seksualnych potrzeb. Innymi slowy – pójdzie do jego biura i po raz kolejny pozwoli sie zerznac. Nad moralnoscia tego czynu nawet nie myslala. Krzysiek wyraznie mial w dupie jej potrzeby, wiec po prostu sama o nie dbala. Juz raz to zrobila….oddala sie koledze z pracy….jak sie okazalo uprawianie seksu z innym facetem po osmiu latach bycia z jednym bylo tym czego potrzebowala. Jej serce nadal nalezalo do meza, ale tylek nalezal znowu do niej, i miala zamiar odpowiednio zadbac o jego potrzeby. A tego dnia, ta potrzeba byla olbrzymia. Monika zeszla z ubikacji i polozyla sie na dywaniku na ziemi. Rozchylila szeroko nogi i zaczela zabawe swoja muszelka. Bez trudu odnalazla lechtaczke na której skupila swoje pieszczoty. Pocierala ja mocno i szybko a jej cialo co chwile przechodzily przyjemne dreszcze. Wolna reka piescila sobie piersi, raz jedna, raz d**ga. Próbowala myslec o tym jak bedzie pieprzyla sie z kolega w pracy ale jej wyobraznie wypelnialy sceny z jej snów, glównie te w których kochala sie ze swoim ojcem. W pewnej chwili przestala z nimi walczyc i strzelala sobie palcówke wyobrazajac sobie jak tatus pieprzy ja w dupe pod prysznicem. W tej chwili bylo to dla niej najbardziej podniecajace a na niczym innym jej w tej chwili nie zalezalo.
Polozyla sie plasko na plecach a nogi zgiete w kolanach podciagnela tak, ze prawie dotykaly jej piersi. Jedna reka masowala sobie cipke, a palce d**giej wtykala sobie w odbycik, nie za gleboko bo nie mogla dosiegnac dalej, ale tyle, zeby cokolwiek tam poczuc. Miala ochote jeczec na glos tak jak we snie gdy ojciec pierdolil ja w odbyt. W dupie miala to, ze Krzysiek móglby sie obudzic i nakryc ja na tym co robila. Po chwili Monika dostala mega orgazmu a przezywajac go wyobrazala sobie scene w której sperma jej ojca laduje na jej slodkiej buzce a ona z niekryta satysfakcja zlizuje ja i polyka.Gdy orgazm przeszedl juz do historii Monice prawie natychmiast zrobilo sie glupio. Gdy podniecenie opadlo, mysli o seksie z tata nie byly juz tak fajne jak przed chwila. Monika czula straszne zazenowanie, ze wyobrazala sobie tak nienormalne sceny podczas masturbacji. Ale nic nie mogla na to poradzic. Zakazany owoc smakowal najlepiej, i Monia wiedziala tez, ze z seksem jest tak samo….ten zakazany z kims z kim nigdy nie powinno sie nawet myslec by go uprawiac, byl najbardziej podniecajacy. Moze wiec to wlasnie dlatego Monika snila o tacie, o siostrze, tesciu. Planujac zdradzic meza z chlopakiem siostry bylo równie zakazanym procederem jednak Monika rozwazala go bardzo powaznie. Pragnela swojego szwagra niesamowicie, ciagle o nim myslala, na jedno jego skinienie byla gotowa wypiac tylek i dac sie zerznac nawet na oczach tysiaca gapiów. Zalowala tylko, ze to wlasnie o nim nie sni…jak z nim kocha sie pod prysznicem, czy w sypialni, czy gdziekolwiek indziej.
To jego kutas chodzil jej po glowie gdy nie spala, jego kutasa chciala ssac, lizac, calowac. To dla niego golila sobie co d**gi dzien cipke, by w razie nadarzajacej sie okazji byc gotowa i nie dac sie zaskoczyc z zarosnietym kroczem. To Michal mial jako pierwszy zatopic swojego kutasa w jej dupie….to dla niego tak ja rozciagala. Nie mogla sie doczekac dnia w którym po raz pierwszy sie z nim przespi, kiedy zobaczy przed oczami jego wielka pale i bedzie ja miala tylko dla siebie. Bedzie sie mogla wtedy pochwalic wszystkimi swoimi umiejetnosciami, sprawi by Michal nie chcial zatapiac kutasa w zadnych innych ustach. A gdy bedzie ja pieprzyl, kaze mu robic to tak jak zawsze o tym marzyl bo to wlasnie miala zamiar zrobic, spelniac jego seksualne marzenia, chocby nie wiem jak perwersyjne czy wyuzdane….jak bedzie chcial ja wyruchac w kosciele to pójdzie tam z nim i wypnie mu tylek opierajac sie o oltarz, jak bedzie chcial przeleciec ja w swojej karetce to przyjedzie i bedzie jego pacjentka potrzebujaca glebokiej penetracji jego czlonkiem. Ten czlonek…..Monika tyle o nim slyszala od siostry….o jego rozmiarach, talentach Michala poslugiwania sie nim….póki co Monia mogla jedynie wyobrazac sobie jak wyglada, chociaz Lilka kiedys calkiem dokladnie go opisala. Sama jest sobie winna…..mogla mi o nim tyle nie opowiadac – tlumaczyla sobie Monia. W czasie gdy ona cierpiala na chroniczny brak seksu, siostra raczy ja opowiesciami o niesamowitych wyczynach swojego chlopaka….nic dziwnego, ze Monike wzielo na niego i zapragnela przezyc jedna z przygód siostry. Tyle, ze Monika nie miala zamiaru mu niczego zabraniac czy odmawiac…nawet jesli oswiadczylby jej, ze chce sie jej zsikac do buzi. Zamierzala zostac jego d**ga dziewczyna, bez uprzedzen, bez hamulców, otwarta na wszystko. W zamian oczekiwala tylko jednego….pierwszorzednego, ostrego rzniecia, wzbicia sie na najwyzszy szczyt rozkoszy, poznania zupelnie nowego znaczenia slowa „seks”.
W koncu Monika przerwala przyjemne rozwazania i pozbierala sie z podlogi. Pora wrócic do lózka i przespac sie jeszcze kilka godzin zanim zadzwoni budzik. Kladac sie obok meza zastanawiala sie co by zrobil gdyby powiedziala mu, ze zdradzila go z kolega z pracy, ze gdy on siedzial sobie w swoim biurze w pracy sadzac, ze Monika robila to samo, ona w tym czasie obciagala kutasa obcemu facetowi a nastepnie mimo przysiegi wiernosci odbyla z nim w pelni swiadomy stosunek wpuszczajac jego kutasa do swojej bardzo spragnionej i zaniedbanej cipki. Pewnie by sie nagle poczul jak jej maz, wrzeszczac na nia jak mogla cos takiego zrobic? A zrobila to przeciez tylko dlatego, ze jemu sie odechcialo. Sam byl sobie winien, zamiast kochac sie z nia przy kazdej mozliwej okazji jak to robila na przyklad jej siostra z Michalem on wiecznie znajdowal jakies wymówki. Sam ja do tego zmusil. Przestalo mu zalezec na jej potrzebach wiec znalazla sobie kogos kto zrobi to z rozkosza i jeszcze bedzie jej wdzieczny.
Badz co badz Monika byla kobieta której nie wypadalo odmówic gdy proponowala seks sama z siebie. Koledzy z pracy slinili sie na nia jak wyglodniale psy. Kazdy marzyl by spedzic z nia upojna noc w lózku. Ona sama wciaz ich kokietowala czerpiac przyjemnosc z tego jak pochlaniaja ja wzrokiem. Gdyby tylko Krzysiek mial swiadomosc tego jak dluga jest kolejka do jej tylka, gdyby wiedzial jakie ma szczescie majac dla siebie tak atrakcyjna i emanujaca seksem kobiete. W ogóle tego nie docenial, moze na poczatku. Teraz juz nawet nie byl o nia zazdrosny, gdy mówi mu, ze poznala nowego kolege w pracy i zachwala jego osobe, nie zwraca jej uwagi gdy na miescie oglada sie za innymi facetami, jakby go to w ogóle nie obchodzilo. Fakt, ze bzykala sie z obcym facetem tez pewnie by go nie obszedl, jeszcze pewnie by gosciowi podziekowal, ze go uwolnil od wiecznych narzekan zony o seks. Najdziwniejsze bylo, ze we wszystkich innych aspektach ich malzenstwa wszystko bylo jak najbardziej w porzadku, pomimo oczywiscie klótni o lózko. Chociaz od czasu kiedy Monika „przespala sie” z kolega Pawlem i miala swiadomosc, ze jak najdzie ja ochota to bedzie mogla zrobic to ponownie, to tak jakby sie uspokoila i nie wszczynala juz w domu awantur, co najwyzej dyskusje. Krzysiek nawet niczego nie podejrzewal. Normalny facet którego zona non stop namawialaby na seks i nagle przestala od razu zorientowalby sie, ze cos jest na rzeczy….a on….nic, zupelnie nic. Pewnie sobie mysli, ze skoro sa malzenstwem to nie musi sie niczego obawiac, ze Monika nie zrobi niczego co mogloby im zagrozic. Cóz mylil sie i to bardzo, poniewaz Monika dawno juz poczula sie zdradzona. Krzysiek równiez przysiegal o nia dbac, nie tylko finansowo by niczego jej nie zabraklo. Byla za to wdzieczna oczywiscie, nie kazda kobieta mogla sie pochwalic tak pracowitym mezem, który na dodatek gotuje, umie wszystko zrobic w domu i na dodatek znakomicie zajmuje sie dzieckiem. Odbija sie to niestety na zyciu lózkowym, a na tym Monice w jej wieku zalezalo najbardziej. Nie dosc, ze byli razem od tak dawna, ze Monia nie miala zbyt wielu facetów wczesniej z którymi mogla sie wyszalec, to jeszcze teraz nie moze nawet liczyc na normalny malzenski seks. Zamknela oczy i znowu zmusila sie by nie myslec o swoim problemach lózkowych. Rano pójdzie do pracy i przy odrobinie szczescia poprawi sobie troche nastrój szybkim numerkiem z kolega Pawlem. Ten to sie dopiero ucieszy mogac po raz kolejny poczuc jej zaciskajace sie usta na swoim kutasie albo znowu bedzie mógl spenetrowac jej cudowna, waziutka szparke.
Podniecala go mysl o tym, ze kocha sie z mezatka, kobieta która przysiegala wiernosc innemu a mimo to dawala dupy wlasnie jemu. Dlatego Monika postanowila, ze poprosi go by poczul sie jak jej maz kiedy juz bedzie ja pieprzyl, zeby poczul, ze jej cipa nalezy teraz wlasnie do niego, ze ma do niej wylaczne prawo. A gdy doprowadzi go juz do szalenstwa i wyssie z niego ostatnia krople spermy, zapyta….„Fajnie bylo by miec taka zone…co nie?”. Zasypiajac o tym wlasnie sobie myslala. O tym jak uprawia seks z Pawlem w jego biurze, jak bierze ja od tylu przy biurku wdzieczny Bogu i wszystkim swietym, ze postawili mu na drodze tak cudowna kobiete. Zeby tak Krzysiek ruchal ja z takim zapalem, nic z tych rzeczy by sie nie wydarzylo. Pawel dalej móglby jedynie domyslac sie jak to jest kochac sie z Monika. A Michal? Tu sprawa miala sie troche inaczej, bo jesli chodzi o Michala to Monika pragnela go mimo wszystko, nawet gdyby miala z Krzyskiem super udane zycie seksualne, to opowiesci Lilki i tak powodowaly u Moniki chec przezycia seksualnej przygody z Michalem, w którym Monike przyciagal nie tylko rozmiar jego kutasa. Dziewczyny mialby bowiem podobne gusta, jak to siostry zreszta. Monika uwielbiala przebywac w towarzystwie szwagra, chociaz czasami jej wlasny charakter wchodzil do gry i sprawial, ze Michal uwazal ja za lekka tupeciare.
Monia wiedziala, ze jej zachowanie moze czasami irytowac, ale taka juz byla i nic nie mogla na to poradzic. Ale i tak wiedziala, ze Michal równiez na nia leci, moze nie ma wzgledem jej takich planów co ona wzgledem niego, ale i tak pewnie chetnie by ja przelecial. Nie raz widziala to w jego oczach. To ja tylko jeszcze bardziej motywowalo do dzialania. Wiedziala, ze Michal jej nie odmówi, ze nie oprze sie takiej pokusie jaka byla mozliwosc zaliczenia siostry wlasnej dziewczyny. Stan cywilny Moniki tez mu pewnie nie bedzie przeszkadzal. W koncu co moze byc bardziej podniecajacego od przelecenia zony innego faceta? Na dodatek szwagierki? Poza tym nawet Lilka wspominala, ze Michal sie na nia slini. Jakby to wszystko do siebie dodac to wystarczy w czasie rozmowy zlozyc nie moralna propozycje i juz. Nastepne spotkanie – sypialnia Moniki i calonocny seks z mezczyzna jej marzen. Podkochiwanie sie w szwagrze nie bylo moze zbyt chwalebne ani uczciwe wzgledem siostry, ale Monika nie miala zamiaru go jej odbijac. Zalezalo jej tylko na tym by go zdobyc, zaciagnac do lózka i pochwalic sie swoimi umiejetnosciami. Tego Monika byla najbardziej ciekawa….czy Michalowi spodoba sie to w jaki sposób obciaga kutasa? Czy lubi sie kochac w takich samych pozycjach co ona? Czy spodoba mu sie to jak sie rusza? Jak jeczy? Jednego byla pewna a mianowicie tego, ze ucieszy sie gdy Monika zaproponuje mu by przelecial ja w jej waski tylek. To dopiero bedzie gratka, kutas tej wielkosci drazacy olbrzymia dziure w jej waskim odbycie. Juz teraz Monia wiedziala, ze jesli do tego dojdzie, to nie zapomni tego wydarzenia do konca zycia. Monia byla równiez ciekawa jak dlugo potrwa ich przyszly romans? Czy gdy Michal z Lilka wezma slub wszystko sie skonczy? Czy moze dalej mimo zlozenia przysiegi bedzie posuwal jej siostrzyczke? Czy w ogóle ich romans potrwa dluzej niz jedno czy dwa spotkania? Te pytania drazyly jej umysl nieustannie.
Gdy rano obudzil ja budzik, czula sie lekko zawiedziona, ze nie wyrwal jej z jeszcze jednego snu w którym uprawiala jakis nieprzyzwoity seks. Krzysiek nieco wczesniej wyprawil ich synka i zawiózl do tesciowej. Jej znowu przypadlo jechac wiec do pracy autobusem. Upal byl nie do zniesienia….byla zaledwie szósta rano, a juz wrzalo. Monia udala sie do lazienki.
Byla calkiem naga i cala mokra. Czula won potu, totez postanowila wskoczyc pod chlodny prysznic. Gdy chlodna woda oblewala jej rozgrzane cialo wszedzie pojawila sie jej gesia skórka. Sutki zmalaly i stwardnialy a Monia zaczela piescic je strumieniem wody z prysznica. Bylo to bardzo przyjemne uczucie….wzmagalo jej i tak olbrzymie podniecenie. Majac w planie po raz kolejny dac sie przeleciec koledze z pracy dokladnie wypucowala sobie muszelke, odbycik i cala okolice. Golila sie dzien wczesniej wiec tej czynnosci nie musiala ponawiac. Jej cipka byla pozbawiona jakiegokolwiek owlosienia….czysciutka i golutka. W myslach juz widziala jak kocha sie z Pawlem w jego biurze….jak po raz kolejny ssie mu kutasa a on patrzy na to z niedowierzaniem. Trudno bylo mu sie dziwic….normalnie takie sytuacje sie nie zdarzaja, ze kobieta twoich marzen nagle wchodzi do twojego biura, zamyka drzwi i proponuje seks. I to calkowicie za darmo, bez zadnych zobowiazan, warunków. Tylko seks….
Maly chujek, znowu sie ucieszy – myslala sobie Monika. Nie byla z tego szczególnie
zadowolona. Kolega z pracy nie byl ani w jej guscie, ani w lózku nie byl za dobry. Monika pieprzyla sie z nim tylko dlatego, ze na chwile obecna nie miala z kim tego robic. Michala jeszcze nie uwiodla a Krzysiek caly czas ja olewal. Pewnie wolal walic sobie konia wyobrazajac sobie jak pierdoli Lilke. Monia nie raz byla swiadkiem jak sie na nia napalal. Mogla wtedy czytac w jego myslach. Sama czesto wyobrazala sobie jak ta dwójka sie pierdoli, nie wspominajac juz jej snów w których robili to prawie jak na jawie. Bardzo ja taka mysl podniecala….patrzyc jak maz pierdoli jej siostrzyczke a ona sie temu przyglada. Monia wiedziala jak podniecajaca jest Lilka, laczyla ja przeciez z siostra niesamowita wiez. I slodka tajemnica która byly wspólne lózkowe igraszki. Krzysiek pewnie z checia by wysluchal jednej z takich opowiesci, jak za mlodu zabawialy sie pod prysznicem albo w pokoju gdy byly same w domu. Piescily sobie wtedy i lizaly piersi oraz cipki by odkryc co która najbardziej podnieca. Na poczatku byly to tylko niewinne zabawy, z czasem jednak zaczely sprawiac im coraz wiecej przyjemnosci i niewinne zabawy przerodzily sie w pelne lesbijskie stosunki lacznie z penetracja stref intymnych. Nikt o tym nie wiedzial, tylko Lilka z Monika, które jednak zaprzestaly tych praktyk lata temu gdy Monika poznala Krzyska. Co prawda zrobily to jeszcze kilka razy gdy Monika sie juz z nim spotykala, ale bylo to niczym w porównaniu z czestotliwoscia ich spotkan przed tym. Teraz jednak dziewczyny na nowo zatesknily za wspólnymi chwilami. To wlasnie przez facetów nabraly ponownie ochoty na siebie. Mialy ich troche dosyc, jesli chodzilo o lózkowe przyjemnosci i chcialy przezyc ponownie to co kiedys gdy zabawialy sie wspólnie. Nikt bowiem nie lizal Monice cipki tak jak kiedys Lilka. A nawet Michal nie piescil Lilce piersi tak jak robila to jej siostra. Kobiece pieszczoty byly zupelnie inne niz te w wykonaniu mezczyzn i zaden z nich nie byl w stanie ich powielic. Monika byla strasznie ciekawa jakby wygladala dzis ich zabawa, po tylu latach seksualnych praktyk i doswiadczen? No cóz, dzis wielki dzien. Urodziny mamy, wszyscy na nich beda oprócz Michala, nad którego nieobecnoscia Monika strasznie ubolewala. Mial on bowiem nocke w pogotowiu której niestety nie udalo mu sie zamienic. Szkoda….Monika miala w planie troche go pokokietowac, popodrywac, dyskretnie oczywiscie ale i dobitnie, dajac mu do zrozumienia, ze coraz bardziej i coraz nieprzyzwoiciej sie nim interesuje. Niestety znowu bedzie musiala z tym poczekac do nastepnego razu.
Tymczasem pora byla najwyzsza by zaczac szykowac sie do pracy. Jako, ze miala zamiar pozwolic Pawlowi ponownie dobrac sie do swoich majtek musiala zalozyc takie które zrobia na nim wrazenie. Dlatego tez postawila na czerwona koronke która na majteczkach przeswitywala w najintymniejszym miejscu a na staniku w miejscu sutków. Gdy Pawel zobaczy ja w takiej bieliznie i dowie sie, ze zalozyla ja specjalnie dla niego na sto procent dostanie palpitacji serca. Na góre zalozyla biala rozpinana koszulke z kolnierzykiem i do tego szara miniówke od kompletu. Znowu zaden z kolegów nie bedzie mógl oderwac od niej wzroku ani przestac myslec o tym jak pierdola ja gdzies w zakladzie. Taaa…..kolejka do jej tylka byla by znacznie dluzsza niz do kasy w biedronce w dzien promocji i Monika doskonale o tym wiedziala. Kazdy kolega z pracy marzyl o tym by ja przeleciec. Sama ich zreszta prowokowala wyzywajacymi ubraniami, zalotnymi spojrzeniami, usmieszkami, czesto tez pochylala sie nad ich biurkami tak by mogli sobie spojrzec w glab jej dekoltu. Szczula ich jak tylko mogla, a potem smiala sie widzac jak sie na nia slinia. Gdy wyszla za maz wszyscy jekneli z zawodu, bowiem wczesniej mieli jeszcze nadzieje, ze moze kiedys uda im sie cos ugrac, ze Monika pójdzie do lózka z któryms z nich zanim zwiaze sie z tym jednym facetem. Nic takiego sie jednak nie stalo….az do teraz gdy byla juz kilka lat po slubie.
W koncu Monika byla gotowa do drogi. Do autobusu miala jeszcze jakies dziesiec minut wiec powoli szykowala sie do wyjscia. Schowala telefon i portfel do torebki, pootwierala okna w salonie, kuchni i pokoju synka i chwile potem wyszla z domu. W autobusie caly czas myslala o koledze Pawle i o tym jak bedzie sie z nim kochala. Miala nadzieje, ze nikt ich nie przylapie w czasie gdy beda to robic, tak jak nie dawno przylapali na seksie jej kolezanke która bzykala sie na magazynie z innym kolega. Ona równiez byla mezatka i to ze znacznie dluzszym stazem niz Monika. Miala dwójke dzieci, chociaz nie byla starsza od Moniki, ba nawet byla mlodsza bo miala chyba ze dwadziescia piec lat. Co bylo jej powodem do zlamania malzenskiej przysiegi wiernosci, tego Monika nie wiedziala. Mogla sie jedynie domyslac, ze równiez jej sie nie wiodlo w sypialni? Albo po prostu miala ochote przezyc dzika przygode w jakims nieprzyzwoitym miejscu?
No cóz….szkoda, ze jej nie wyszlo. Monika jednak nie miala zamiaru popelnic takiego samego bledu i zostac przylapana, to byla by katastrofa. Ostatnia rzecza której Monia by chciala to gdyby ktos wparowal do biura Pawla w momencie gdy na przyklad ona robila by mu loda….a na pewno bedzie mu go robila bo juz tak dawno nie miala w ustach kutasa, ze bala sie, ze niedlugo zapomni w ogóle jak sie go obciaga. Nie miala pojecia jakby sie wyplatala z takiej sytuacji, chociaz gdyby przylapal ich inny kolega Monika moglaby kupic jego milczenie zapraszajac go na przyklad do zabawy. W myslach ukazala sie jej wizja jak obciaga pale Pawlowi i w tym samym momencie do jego biura wchodzi inny kolega Darek który urzeczony widokiem obciagajacej kutasa Moniki podchodzi do niej i przytyka jej do ust swojego wlasnego penisa oznajmiajac, ze jezeli Monika nie chce aby wszyscy w firmie dowiedzieli sie, ze jest puszczajaca sie szmata, ma natychmiast opierdolic mu laske. Dojezdzajac do pracy wyobrazala sobie jak robi lody dwóm kolegom. Bylo to bardzo podniecajace aczkolwiek Monika miala nadzieje, ze nie bedzie zmuszona do takich czynów.
Idac z przystanku do firmy do której miala jakies sto metrów, czula jak jej serce bije coraz szybciej a w brzuchu czuje przyjemne mrowienie. Wszystko dlatego, ze wiedziala, ze dzisiejszy dzien bedzie wyjatkowy. Swiadomie i dobrowolnie zamierzala po raz d**gi zdradzic swojego meza. Musiala w koncu nabrac w tym wprawy skoro miala zamiar uwiklac sie w dlugi, namietny romans z Michalem. Dobrze by bylo miec jakies doswiadczenie w sypianiu z innymi mezczyznami zanim zacznie sypiac z nim. Kolega z pracy byl zaledwie sprawdzianem jak sumienie Moniki poradzi sobie z malzenska zdrada a okazalo sie, ze radzilo sobie znakomicie. Stosunek Krzyska do ich wspólzycia byl niezmienny, nadal nie przejawial ochoty na seks z nia a gdy o nim wspominala od razu sie denerwowal i wszczynal awantury. Monika przestala wiec upominac sie o seks i zaczela szukac go gdzies indziej. Ze swoja aparycja nie miala z tym wiekszego problemu, kazdy facet w pracy jej pragnal, nawet koledzy Krzyska mu jej zazdroscili.
W koncu Monika dotarla do pracy. Idac korytarzem mijala biura swoich kolegów
i kolezanek. W pewnym momencie minela biuro Pawla i poczula dreszcz przebiegajacy wzdluz jej pleców. Przypomniala sobie bowiem co dzialo sie w nim ponad tydzien temu. Po drodze Monia przywitala sie z kilkoma kolegami którzy oczywiscie mierzyli ja wzrokiem a wlasciwie to rozbierali ja wzrokiem. Niezmiernie latwo bylo czytac ich mysli. Na pewno wyobrazali ja sobie, albo kleczaca miedzy ich nogami, albo odwrócona tylem z wypieta dupa i rozlozonymi nogami. W koncu dotarla do swojego biura które bylo jakby przedsionkiem biura prezesa. To dlatego niemozliwe byloby uprawianie seksu z Pawlem w swoim biurze. Caly czas ktos mógl tam wejsc albo wyjsc. Biuro Pawla posiadalo jedynie jedne drzwi które na dodatek mozna bylo przekluczyc. Monika miala jednak plan by zminimalizowac mozliwosc bycia nakrytym na goracym uczynku. Zamierzala poprosic Pawla by zostal z nia po pracy pod pretekstem jakiejs waznej sprawy która miala do zalatwienia. Miala dzis troche pracy totez zaraz zabrala sie do roboty by wyrobic sie do konca dnia. Przyjemnosci postanowila zostawic sobie na koniec. Badz co badz miala w pracy opinie bardzo solidnej pracownicy i zamierzala ja podtrzymywac a nawet i polepszac.
Caly czas byla jednak mega napalona, nie mogla przestac myslec o seksie i o Michale. Szwagier zawladnal jej myslami a ona sie w nich zatracala. Palala do niego coraz dzikszym pozadaniem, dniami i nocami wyobrazajac sobie nie tylko jak sie z nim kocha, ale jak spedza z nim czas jakby to ona sama byla jego kobieta. Tego wlasnie pragnela najbardziej….zostac jego kobieta, nieoficjalnie rzecz jasna, bo oficjalnie byla nia jej siostra. Chciala byc ta d**ga, kochanka spelniajaca wszystkie jego zachcianki i marzenia. Zamierzala umozliwic mu sypianie z obiema siostrzyczkami i odczuc na sobie ich dzikosc i namietnosc w lózku. Zamierzala konkurowac z siostra o to która lepiej zaspokoi jego potrzeby, do której bedzie wracal czesciej. Monika byla gotowa na wszystko, jej glód seksu byl tak wielki, ze Monika nie zawaha sie przed niczym. Bylo kolo dziesiatej kiedy postanowila wybrac sie do Pawla by naswietlic mu nieco sytuacje. Posmarowala usta blyszczykiem i odslonila nieco bardziej biust by oczywiscie podniecic Pawla mozliwie jak najbardziej. Przed jego biurem wziela jeszcze kilka glebszych wdechów i weszla…..oczywiscie bez pukania.
– Czesc Pawelku….. – przywitala go na wejsciu slodko sie usmiechajac.
– O czesc….. – przywital ja Pawel a w jego glowie odzyly wspomnienia. Patrzac na Monike zalala go fala obrazów sprzed ponad tygodnia.
– Co porabiasz? – zapytala podchodzac blizej i siadajac na rogu biurka.
– A nic…..jakies faktury przegladam….i takie tam….. – odpowiedzial starajac sie nie gapic w jej biust tak natarczywie. Niestety slabo mu to szlo….
– Heheh, nie musisz sie krepowac…. – zapewnila go Monika widzac jak szuka oczami zaczepki by nie patrzec sie w jej cycki – mozesz bez przeszkód sie na nie patrzec…..
– Przepraszam….to silniejsze ode mnie….zwlaszcza po tym jak…..
– Jak ci je pokazalam i dalam sie nimi pobawic? – dokonczyla za niego.
– Dokladnie…. – Pawel czul jak jego kutas sie podnosi. Czyzby Monika wpadla by po raz kolejny go uszczesliwic?
– Jednak patrzysz na nie tak jakbys ich jeszcze nie widzial….
– No cóz…..minelo troche czasu od tamtego zajscia…
– I twierdzisz, ze juz zapomniales jak wygladaja moje piersi?
– Heh….nie da sie zapomniec tak wspanialego widoku….mozna jedynie miec nadzieje na zobaczenie ich raz jeszcze….
– I co…..masz taka nadzieje?
– Caly czas….. – Monika rozwazala przez chwile by rozpiac bluzke i spelnic zyczenie Pawla by patrzyc jak pozera ja wzrokiem, jak pragnie jej bardziej niz narkoman kolejnej dzialki.
– Heh…..to pewnie jesli cie poprosze bys zostal ze mna po pracy….chyba bys mi nie odmówil?
– Dzisiaj?
– Oczywiscie, ze dzisiaj gluptasku…..mam dla ciebie pewne zadanie –„zerznac mnie jeszcze lepiej niz ostatnio” – dokonczyla w myslach.
– A dlugo nam zejdzie?
– To zalezy tylko od ciebie – odrzekla tajemniczo Monika. Chodzilo jej glównie o to, ze skoncza w momencie gdy sie spusci….
– No cóz….oczywiscie, ze zostane…. – odrzekl liczac, ze jak zostana po pracy wylacznie sami, Monika uraczy go jakims seksownym pokazikiem…..moze nawet obciagnie mu kutasa? Byl zbyt niesmialy by prosic ja o to samemu. W ogóle Monika bardzo go oniesmielala….byla taka piekna…..atrakcyjna…..kipiala wrecz seksem. Mial zamiar jak najszybciej wykonac powierzone mu przez nia zadanie by zasluzyc sobie na ewentualna nagrode. Nie mial jednak pojecia, ze jego jedynym zadaniem bedzie wlasnie porzadnie zerznac swoja przelozona.
– No to super…..wpadne do ciebie jak sie wszyscy zwina…. – odrzekla udajac sie w strone drzwi wyjsciowych.
– A czy bedziemy….. – urwal w polowie zdania, nie wiedzac do konca co chcial powiedziec.
– Znajdziemy i na to chwilke….. – dokonczyla wierzac, ze Pawlowi chodzilo o cos w rodzaju….”A czy bedziemy sie pieprzyc?”. Po czym wyszla prezentujac na koniec swój kraglutki tyleczek. Kochajac sie z nia wczesniej, Pawel wiedzial czego sie spodziewac. Znal cieplo jej ciala, jego jedrnosc, miekkosc, ruchy. Pozwolila mu poznac sie z tej strony i sprawila tym samym, ze nie mógl przestac o niej myslec i pozadal jej jeszcze bardziej.
Planowal, ze gdy nastepnym razem Monika zaoferuje mu bzykanko, bedzie ja pieprzyl jeszcze mocniej i szybciej by sprawic jej jak najwieksza rozkosz. Liczyl, ze w ten sposób Monika zacznie go odwiedzac znacznie czesciej. Bylo to dla niego raczej oczywiste, ze dobre rzniecie zapewni mu latwiejszy dostep do jej tylka. Ale nie wiedzial jeszcze dokladnie czym dla Moniki jest to „dobre rzniecie”? Po pierwszym razie raczej nie zrobil na niej wielkiego wrazenia. Inaczej wrócila by po wiecej nastepnego dnia, skoro byla tak niedopieszczona jak mówila. Gdy juz wyszla, Pawel szybko wsadzil sobie reke w spodnie i zaczal pocierac nabrzmialego wacka przypominajac sobie ostatni raz gdy kochal sie z Monika. Przypominajac sobie rózne sceny z tamtego dnia uzmyslowil sobie, ze przeciez lizal tej kobiecie odbyt! Wtykal jezyk gleboko w jego wnetrze. Zastanawial sie przy tym co by powiedzial na to jej maz gdyby oznajmil mu, ze lizal dupe jego zonie i to ku jej ogromnej uciesze, ze podobalo jej sie to tak bardzo, ze w nagrode obciagala mu kutasa tak dlugo az ten spuscil sie jej gleboko w gardlo. – „Ruchalem twoja sliczna zonke” – zwracal sie w myslach do meza Moni…. – „Ruchalem jej cipe, ssalem ja i zlizywalem z niej soki które puszczala dla mnie. Zadna inna laska nie opierdalala mi chuja tak jak ona. Twoja zona to swietna lodziara….trzeba bylo widziec z jaka rozkosza ssala mi jaja i pale. Brala ja w calosci mówiac, ze nawet tobie tak nie obciaga” – kontynuowal monolog podniecajac sie bardziej z kazda chwila – „Zebys slyszal jak jeczala gdy pierdolilem ta jej waska pizde albo gdy lizalem jej odbyt. Swoja droga, wiedziales o tym, ze to lubi? Ze lubi jak jej facet wylizuje dupsko? Robiles to tez? Ssales jej odbyt gdy sie pieprzyliscie? Czy moze tylko mi na to pozwolila? Skoro tak to lubi, to moze nastepnym razem przelece ja w dupe? Anal z twoja zonka bedzie pewnie niesamowity. Jej dupka jest tak waska, ze jak wpakuje w nia swojego kutasa to zawyje tak glosno, ze uslysza nas wszyscy dookola. Nie wazne, ze by ja bolalo, jebalbym ja mimo wszystko, tak mocno, ze przez tydzien nie moglaby potem usiasc. Zrobilbym jej w dupie taka dziure, ze moglaby wlozyc w nia sobie cala piesc. A na koniec zalalbym sperma ta jej sliczniutka buzke lacznie z cyckami które sa tak zajebiste, ze nie masz pojecia. Do teraz pamietam to uczucie gdy pchalem kutasa miedzy te dwie cudowne pólkule…”
Nagle przyjemne rozmyslania przerwalo mu pukanie do drzwi. Jak sie po chwili okazalo byl to kolega Darek, który wpadl pewnie na pogaduchy. Nie mógl sobie wybrac gorszego momentu – pomyslal sobie Pawel.
– Co tam panie Pawle….
– A nic….robota sie pali….
– Widzialem, ze nasza seksbomba cie odwiedzila….
– Hahah, seksbomba….no….byla na chwile….
– Niezle sie dzis odstrzelila….az sie pala podnosi na sam widok….
– Co racja to racja….zwlaszcza jak sie pochyla nad toba przy biurku i mozesz zajrzec w ten cudowny dekolcik…..
– Hohoh, widze, ze miales szczescie to zobaczyc….
– Ano…. –„i nie tylko” – dodal w myslach. Kolega Darek nie mial pojecia, ze Pawel nie tylko widzial dekolt Moniki. Widzial caly jej biust, dotykal go, piescil. Niestety nie mógl sie tym faktem z nim podzielic.
– Heh….powiem ci, ze nawet gdyby byla moja siostra czy kuzynka to i tak chcialbym ja przeleciec…. – zwierzyl sie Darek.
– Hahahah, no kuzynke to jeszcze rozumiem….ale siostre?
– No a jak…..taka siostrzyczka warta bylaby tego, zeby z nia zgrzeszyc. A ja grzeszylbym z nia co noc.
– Hahahah co ty gadasz swirze…..sióstr sie nie pierdoli, chocby byly nie wiem jak zajebiste.
– A niby czemu nie? Siostra to tez kobieta….a jeszcze jakby sama chciala, to dlaczego nie?
– Masz siostre jakas?
– No mam…..
– I co? Wyruchalbys ja?
– Pewnie….gdyby tylko sama tego chciala…
– No to ja zapytaj…
– No wlasnie o to chodzi, zeby to ona sama do mnie przyszla…..jak przyjdzie to z checia spelnie jej zyczenie…
– Ja pierdole…..ale ty masz nagar….
– No co….jesli chodzi o seks to nie mam zadnych uprzedzen.
– Wlasnie widze….
– Sam powiedziales, ze zerznalbys kuzynke gdyby byla chetna….
– No dobra….kuzynka to nie siostra….
– Ale prawie….cipa to cipa….siostry czy kuzynki…..wazne, zeby byla ciasna i wilgotna.
– Heheh….no w sumie racja – „Taka wlasnie ma Monika” – dodal w myslach. To bylo dopiero cos, wiedziec co ma w majtkach Monia. Znac uczucie które towarzyszy wkladaniu kutasa w jej rozgrzana pochwe.
– Ciekawe jaka ona ma…..
– Kto? Monika?
– Nom….kazdy sie chyba tu nad tym zastanawia….ciekawe czy jej mezulek spisuje sie w lózku jak nalezy…
– Któz to wie…. – odrzekl Pawel. On wiedzial. Strasznie korcilo go by pochwalic sie koledze swoimi dokonaniami. Wiedzial jednak, ze wiesc rozeszlaby sie momentalnie i wszyscy dowiedzieliby sie, ze sie pieprzyli. Monika by go chyba zamordowala. Jasno dala mu do zrozumienia, ze nic nie moze sie wydac bo jego zycie zmieni sie w pieklo.
– Dobra…..lece, tez mam jeszcze troche roboty….a tak mi sie nie chce, ze chuj.
– Hah, mi tak samo…..te faktury juz mnie tak wkurwiaja, ze nie masz pojecia….
– Nie dziwota….dobra to na razie….. – i Darek wyszedl z biura Pawla.
Czas mijal i powoli dochodzila trzecia. Pawel jak i Monika nie mogli sie doczekac
kiedy w koncu wszyscy wyjda z firmy i zostana tylko we dwójke. Czesto sie zdarzalo, ze w pracy ktos zostawal po godzinach, zeby wyrobic sie z robota. Gdy w koncu szef opuscil swoje biuro i pozegnal sie z Monika ta odetchnela z ulga bowiem mogla zaczac wprowadzac w zycie swój plan. W ciagu kolejnych pietnastu minut reszta pracowników równiez opuszczalo juz firme az w koncu tylko Monika i Pawel zostali sami.
Monice serce walilo jak szalone poniewaz doskonale wiedziala na co miala ochote. Chciala sie pieprzyc….pieprzyc sie z Pawlem, który jedynie podejrzewal co Monika zamierza. Byl przekonany, ze Monika co najwyzej pozwoli mu popatrzyc sobie na jej cycki, moze troche je podotykac. Ona jednak miala zupelnie inne plany. Po raz kolejny miala zamiar dac mu skosztowac swojej cipki i possac mu kutasa. Strasznie brakowalo jej obciagania, miala w tym spore doswiadczenie które jednak mogla stracic przez to, ze dlugo tego nie robila. W koncu zebrala sie w sobie i udala do biura Pawla. Weszla do niego bez pukania. Pawel siedzial akurat przy biurku gdy kobieta jego marzen zaszczycila go swoja obecnoscia. Poczul jak krew naplywala mu do kutasa który zaczal sie powiekszac. Wiedzial bowiem co sie stanie gdy Monika dobierze sie do jego portek.
– No….juz jestem – odrzekla, rzucajac na biurko kilka segregatorów.
– Hohoh….widze, ze czeka nas troche pracy…. – odrzekl Pawel patrzac na te sterte.
– Nom….tak jak mówilam….
– Niezle…..co z tym robimy?
– Trzeba to posegregowac….wedlug kilku kryteriów….czasy realizacji, daty waznosci, takie tam….
– Ojej….bedzie z kilka godzin….
– Nom…. – odrzekla Monia podchodzac do kolegi – wiem, ze ci sie nie chce….ale moze uda mi sie cie nieco zmotywowac…. – po tych slowach Monika ukleknela przed nim na ziemi i zaczela grzebac przy jego kroczu. Najpierw przez spodnie zaczela reka masowac mu penisa, który jak sie spodziewala byl juz niezle rozbudzony – A cóz to? Ledwo przyszlam a ty juz stawiasz namiot?
– Ah, przypomnialo mi sie jak ostatnio weszlas tak do mojego biura. Przezylem wtedy najwspanialsze chwile swojego zycia.
– Ojej…..wlasnie ze mna?
– Wlasnie z toba….
– Schlebiasz mi Pawelku….az tak cie podniecam?
– Nic mnie tak nie podnieca jak ty Monika…. – przyznal sie gdy ona rozpinala mu rozporek w celu wydobycia na wierzch jego przyrodzenia – A najbardziej podnieca mnie to, ze mimo tego, ze masz meza to postanowilas dac mi skosztowac tego co na co mógl liczyc tylko on.
– No widzisz…..chujowa ze mnie zona heheh…..
– Czyli nadal cie tak zaniedbuje?
– Gdyby bylo inaczej nie kleczalabym wlasnie przed toba….. – wyjasnila koledze w koncu wydostajac jego wacka na wierzch.
– O jaaa….nie wierze, ze znowu to robimy….. – rzekl gdy Monika zaczela masowac mu czlonek reka. Zaraz pewnie wsadzi go sobie do buzi i zacznie go ssac – myslal sobie.
– Myslales, ze na jednej przygodzie sie skonczy?
– No cóz….mialem szczera nadzieje, ze nie…. – „Zamknij sie w koncu i wez go do ryja dziwko” – krzyczal do niej w myslach. Caly czas myslal o jej mezu który siedzial sobie w pracy czy w domu nie podejrzewajac, ze jego niewierna zoneczka bierze sie za ssanie jego paly.
– Jak ci zrobie teraz loda…..to bedziesz mógl sie skupic potem na robocie? – zapytala nagle Monika.
– Eeee…..mysle, ze tak…..a dlaczego pytasz?
– Bo nie chce, zebys myslal ciagle o mojej cipie zamiast o tym co mamy zrobic. Jak cos schrzanimy to szef da nam popalic.
– Yyyyyy…… – Pawel nie wiedzial co powiedziec. Monika widzac wahanie na jego twarzy postanowila dluzej nie czekac. Gdy on sie wciaz zastanawial, ona zaczela lizac glówke jego penisa czubkiem swojego goracego jezyczka. Pawla az przeszedl dreszcz gdy poczul na kutasie jezyk Moniki. Chwile potem sytuacja nabrala wiekszego tempa poniewaz Monika nareszcie wziela w usta glówke Pawlowego kutasa. Ssala ja i lizala i nie czula zadnych wyrzutów sumienia w zwiazku z tym, ze wlasnie po raz kolejny zdradza meza z innym facetem. Skoro on nie chcial dbac o jej potrzeby zrobi to jej kolega. Taki który od zawsze marzyl by sie z nia przespac i doceni kazda chwile z nia spedzona. To dlatego Monika robila loda Pawlowi z taka przyjemnoscia. Nie tylko dlatego, ze dawno tego nie robila, ale dlatego, ze sprawila, ze Pawel czul sie jakby wygral na loterii. Krzysiek juz dawno przestal doceniac walory swojej pieknej zony. Traktowal ja oschle i nieczule.
– O mój boze…. – wysapal Pawel patrzac jak Monika pochlania jego kutasa po same jaja a potem wypluwa na niego zebrana sline. Te nastepnie wcierala z powrotem w jego draga.
– Dobrze ci mój drogi? Cieszysz sie, ze znowu ci obciagam?
– I to jak Monia…..jestem teraz najszczesliwszym facetem na swiecie….i to wszystko dzieki tobie….
– Dlatego, ze sse ci wacka?
– Dlatego, ze robisz to mimo iz nie powinnas….
– Jak to….uwazasz, ze nie powinnam tego robic?
– No w zasadzie to chyba nie….prawda? Tak sobie teraz mysle, ze gdybym ja mial zone która po slubie sypialaby z innymi facetami….
– Ja robie to wlasnie dlatego, ze mój maz przestal ze mna sypiac….wiec jak sie kiedys ozenisz to pamietaj, zeby nie isc w jego slady….bo wtedy bedziesz mógl byc prawie pewny, ze twoja zona znajdzie sie na moim miejscu. No chyba, ze nie bedzie jej zalezalo na seksie….sa tez takie kobiety….malo, ale sa.
– Heh…nie zrozum mnie zle….ja nie mam ci za zle tego, ze zdradzasz meza. Gdziezbym mógl. Jestem wdzieczny Bogu za to, ze to zrobilas….przeciez spelnilas tym samym moje najwieksze marzenie.
– No to moze skupmy sie na tym spelnianiu twojego marzenia….zamiast na filozofowaniu….
– Masz racje…. – przyznal Pawel który postanowil, ze sie zamknie i wróci do podziwiania Moniki w akcji…..a byla ona wartka niczym nurt rzeki. Monika wpychala sobie do gardla calego penisa krztuszac sie co chwile i roniac lzy. Wypluwala na niego mnóstwo sliny, takze na spodnie Pawla, czym ten w ogóle sie nie przejmowal. W pewnym momencie Pawel chwycil Monike za glowe, wplatajac palce w jej mieciutkie i delikatne wlosy. Widzac, ze Monika lubi ostre obciaganie zaczal ruszac biodrami gdy ta miala go gleboko w gardle.
W tym celu wstal nawet z wygodnego fotela i teraz trzymajac ja za glowe zaczal co prawda troche niesmialo ale zwyczajnie pieprzyc ja w buzie. Z kazda chwila jego ruchy stawaly sie coraz plynniejsze i coraz glebsze. Monika kleczala jedynie z szeroko otwartymi ustami pozwalajac Pawlowi na swobodna penetracje swojego gardla. Podczas gdy on wpychal go tam coraz mocniej i glebiej, Monika zaczela sie rozbierac. Zdjela koszulke juz i tak upackana od wyciekajacej z jej ust sliny a po chwili zabrala sie za odpinanie stanika. Gdy tylko go zdjela i rzucila w kat Pawel od razu przerwal posuwanie twarzy Moni by móc podziwiac to przepiekne zjawisko jakim byly jej nagie piersi. Gdy tak na nie patrzyl, Monika chwycila w reke jego kutasa i zaczela go energicznie walic.
– Widze, ze spodobalo ci sie jebanie mnie w twarz, co? – zagadnela wypluwajac wciaz zbierajaca sie sline na swój nagi biust.
– Tobie chyba tez sie to spodobalo, zwazywszy, ze tak ochoczo otwieralas usta….
– Hah….musisz wiedziec mój drogi, ze mi zawsze sie to podobalo….uwielbiam kiedy facet pcha mi kutasa gleboko w gardlo….
– Kazdy facet?
– Nie….nie kazdy….ten z którym akurat sie pieprze….
– Heheh….ekstra…. – odrzekl Pawel a Monika trzymajac go za kutasa przylozyla go do swojej klatki piersiowej miedzy obie piersi i docisnela je do siebie.
– A teraz pierdol moje cycki….. – nakazala mu – pierdol te wielkie cyce….tak jak lubisz….bo lubisz je pieprzyc co nie? Trzymac swoja nabrzmiala pale miedzy nimi i pieprzyc je tak jakbys pieprzyl moja cipke….
– Ohh taaaak Monika…… – odrzekl po czym zaczal ponownie ruszac biodrami. Piersi Moniki tak cudownie otulaly jego pale….cóz to bylo za uczucie. Trwalo to dluzsza chwile a po niej Monika znowu wziela kutasa w usta i zaczela go obciagac. Nie tylko piescila go ustami ale i reka. Pawel czul zblizajacy sie orgazm. Przez chwile mial ochote bez ostrzezenia wystrzelic w gardlo Moniki by zobaczyc jak ta krztusi sie i dlawi jego sperma ale bal sie jej reakcji. Mogloby sie jej to nie spodobac chociaz Pawel mial przeczucie, ze Monike kreca takie wlasnie numery, ostatnio przeciez tez doszedl w jej buzi. Patrzac jak ta pieknosc robi mu loda kleczac u jego stóp postanowil zebrac sie na odwage i oddac wytrysk gleboko w jej gardle. Sam zaczal ruszac biodrami dopasowujac swoje ruchy do jej wlasnych. Mial tylko nadzieje, ze Monika nie wyjmie go z ust przedwczesnie bo wtedy wystrzeli prosto na jej piekna twarz.
Monia oczywiscie wiedziala co sie swieci. Pawel nie wytrzymalby tak dlugo bedac tak napalonym. Spodziewala sie, ze niebawem poinformuje ja o zblizajacym sie wytrysku. Jakiez bylo jej zdziwienie gdy bez zadnego ostrzezenia kutas Pawla zaczal wylewac gorace porcje spermy wglab jej gardla! Pierwszych dwóch nie musiala nawet polykac, od razu polecialy przelykiem prosto do zoladka. Pawel zawyl z rozkoszy trzymajac kutasa gleboko w gardle Moniki pompujac w nie swoje nasienie. Monika byla zaskoczona ale spodziewala sie podobnego zakonczenia tej sytuacji. Pozwolila Pawlowi na jego maly triumf i bez szemrania wypila cala jego sperme która w nia wpompowal. Nawet gdy sperma przestala juz leciec, Monika dalej robila Pawlowi loda jakby majac nadzieje, ze za chwile znowu sie w nia spusci.
Pawel natomiast nie mógl sie otrzasnac z faktu, ze Monika mimo iz byla mezatka potrafila juz nie tylko zrobic loda innemu facetowi ale tez byla w stanie przyjac w usta jego wytrysk. Jakaz byla by reakcja jej meza gdyby Pawel powiedzial mu, ze jego zona nie tylko obciagala mu kutasa ale i lykala jego sperme?
– Wow…..ciekawe co by na to powiedzial twój maz…..gdyby dowiedzial sie, ze pilas sperme z mojego kutasa…..
– Skoro jestes tego taki ciekaw, to idz i sie go zapytaj? – odrzekla Monika wyciagajac tegoz kutasa z ust – swoja droga nastepnym razem lepiej mnie uprzedz zanim postanowisz sie we mnie zlac….
– Chcialem ci zrobic niespodzianke…..podobno lubisz takie…..
– Bo lubie…..ale myslalam, ze zechcesz mnie najpierw bzyknac zanim sie spuscisz….a teraz pewnie szybko ci nie stanie…..szkoda….mialam nadzieje, ze odwiedzisz moja cipke i porzadnie sie nia zajmiesz….wiesz….zrobisz ze mna to czego nie robi mój maz…. wczujesz sie w jego role….spogladajac na mnie stwierdzisz, ze naleze teraz do ciebie i mozesz ze mna zrobic co tylko zechcesz….ale chyba bede musiala obejsc sie smakiem….
– No cos ty…..myslisz, ze po jednym razie nie bede juz mial sily na nastepny?
– No nie wiem…..a bedziesz?
– Chocby zaraz….dzialasz na mnie tak, ze juz mi staje na mysl o tym co powiedzialas….. naprawde mówilas serio? O zostaniu twoim mezem?
– Oczywiscie…..chce bys teraz traktowal mnie jakbym byla twoja zona….nie kogos innego….tylko twoja…..do tego bardzo napalona i spragniona twojego kutaska…. – Pawel dostawal prawdziwej palpitacji serca sluchajac slów Moniki. Wiedzial, ze to tylko taka gierka majaca na celu jak najbardziej go podniecic, ale dzialala ona w stu procentach. Pawel byl juz gotowy na nastepny etap. Chcial posiasc swoja piekna, przyszywana zone….tu i teraz….w tym momencie…..zatopic twarz w jej pieknych, wielkich piersiach a kutasa w waskiej, goracej cipce….chcial sie z nia kochac w poczuciu, ze nalezy do niego….nikogo innego tylko do niego…..”Jestem twoja Pawelku….tylko twoja…..zrób ze mna co tylko zechcesz” – mówila do niego w jego myslach.
– Zróbmy to….. – oznajmil nagle – Zróbmy to teraz….kochajmy sie tutaj na tym biurku…. – zaproponowal podchodzac do Moniki i chwytajac w rece jej boskie piersi. Zaczal je ugniatac, zachlannie, bardzo zachlannie. Sciskal i wykrecal jej sutki sprawiajac jej tym samym olbrzymia rozkosz. Tego wszystkiego wlasnie tak bardzo jej brakowalo, zeby ktos wzial jej cialo….piescil je na wszystkie mozliwe sposoby, zeby w koncu posiasc je….raz za razem. Pieszczoty Pawla sprawialy, ze Monika miala coraz wieksza ochote zdjac spódniczke i majtki i wypiac sie przy biurku, pozwolic mu spenetrowac swoja dziurke która krzyczala o to juz od dawna.
– Tak ci spieszno do mojej cipki? – zapytala gdy Pawel przeszedl do lizania i ssania jej piersi – nie martw sie….dostaniesz ja dzis…..nic ci w tym nie przeszkodzi….ale najpierw mamy cos do zrobienia…..skonczmy to a obiecuje ci, ze potem zrobisz z moja cipka co tylko bedziesz chcial….slyszysz? Co tylko bedziesz chcial….
– Wszystko….naprawde?
– Oczywiscie…..przeciez jestem teraz twoja zona….zapomniales? Ta cipka….. – Monia zlapala sie za nia przez spódniczke – jest teraz twoja….. – Monika wiedziala, ze troche przegiela z tymi tekstami, ale za bardzo ja bawily reakcje Pawla gdy kazala mu sie traktowac jak zone by przestac. Chlopak byl w niebo wziety mogac ogladac ja nago, dotykac jej nagiego ciala, a gdy ssala mu kutasa pozwalajac na wytrysk w swoich cudownych ustach….sama chyba nie miala slów na opisanie jego uczuc. Musial naprawde jej pragnac….pewnie tak samo jak ona pragnela Michala…albo i bardziej…. bylo to troche niebezpieczne bo latwo moglo przerodzic sie w jakas obsesje. Chociaz Monika juz dawno stwierdzila, ze ja ma na punkcie szwagra który wypelnial jej mysli, marzenia i sny. Pawel byl tylko zapychaczem, slodkim co prawda, ale nic nie znaczacym. Jego zadaniem bylo jedynie zaspokojenie jej ogromnych potrzeb tak by nie zwariowala.
– Uwielbiam gdy tak mówisz….. – przyznal Pawel.
– Widze….ale teraz robimy przerwe i bierzemy sie do roboty….pózniej bedzie czas na harce…
– Jesli starczy tego czasu heh…..
– Nie martw sie…..nie wyjde z tego biura dopóki mnie porzadnie nie wyruchasz…..bo glównie po to tutaj przyszlam….czekalam na to caly dzien i nic mnie nie powstrzyma przed sprawieniem ci tej przyjemnosci bys po raz kolejny mnie przelecial. Pragne tego tak samo jak ty….ale wszystko ma swoja cene….wiec najpierw to zrobimy a potem obiecuje ci, ze sprawie bys dlugo nie zapomnial tego popoludnia.
– No dobrze…..w takim razie bierzmy sie do roboty….
– Zuch chlopak! – pochwalila go Monika i podniosla z ziemi koszulke która nastepnie z powrotem wlozyla. Stanik oczywiscie olala zostawiajac go w kacie w który go rzucila. Oboje sie spieli i robota az wrzala. Co pól godziny robili krótkie przerwy w których Monika motywowala Pawla do pracy oczywiscie w nie inny sposób jak robiac mu loda. W ciagu dwóch kolejnych godzin, ssala mu cztery razy. Jeszcze nigdy w ciagu jednego dnia nie robila tego tyle razy, to byl jej nowy rekord, a dzien sie jeszcze nie konczyl. Pawel czul sie jak w niebie. Chcialby by ten dzien trwal w nieskonczonosc. Cóz moglo byc wspanialszego od pracy z Monika która co kilkadziesiat minut dobierala mu sie do portek i obciagala laske. W pewnym momencie gdy po raz kolejny kleczala przed Pawlem z jego kutasem w ustach, w jej torebce zaczal dzwonic telefon. Monia przerwala na moment swoje zajecie i wyjela go z torebki. Dzwonil jej maz.
– To Krzysiek….. – poinformowala Pawla.
– Nie do wiary….twój maz dzwoni gdy ty w najlepsze ciagniesz mi druta….
– Musze odebrac….tylko badz cicho prosze…..
– No jasne…..nie chcielibysmy przeciez, zeby twój maz dowiedzial sie, ze sie pieprzymy….
– Otóz to….dobra cisza…. – uciela Monika i odebrala telefon – Halo? No czesc kochanie….no nie wiem kiedy….jestem jeszcze w pracy…..mam kupe roboty a do jutra musze sie wyrobic…. – Pawel sluchajac jak Monika rozmawia z mezem zaczal walic sobie konia nie mogac uwierzyc, ze jest swiadkiem tak podniecajacej sytuacji. Monika rozmawiala z mezem przez telefon mówiac mu, ze pracuje a w rzeczywistosci kleczala przed kolega z pracy zabawiajac sie jego kutasem – mysle, ze jeszcze z godzinke, góra dwie mi zejdzie…. – oznajmila mezowi spogladajac zalotnie na Pawla którego penis znajdowal sie piec centymetrów od jej twarzy.
Gdy przez chwile Krzysiek cos mówil a Monika sluchala, wykorzystal ten moment i zaczal podsuwac jej pale pod twarz. Monika otworzyla szeroko usta pozwalajac mu tym samym wprowadzic z nie kutasa. Zrobil to natychmiast i to prawie po same jaja. Ooooo taaaaakkkkk….Monika ssala mu kutasa podczas rozmowy z mezem!!!! Robila to z takim spokojem, z taka lekkoscia jakby bylo to czyms naturalnym. W koncu musiala odpowiedziec i wtedy Pawel chwycil ja za glowe i przytknal jeszcze bardziej wpychajac kutasa najglebiej jak tylko sie dalo. „Masz go teraz ciagnac a nie rozmawiac szmato!!” – mówil do niej w myslach. „Pogadasz sobie z mezusiem w domu jak juz mi obciagniesz…..slyszysz kurwo….” – kontynuowal podniecajacy monolog. Po chwili jednak Monika przygryzla mu kutas zebami, dajac mu do zrozumienia, ze ma go wyciagnac. Spojrzala nawet na niego groznie, i Pawel zrozumial, ze chyba przesadzil – No nie czekaj z obiadem….ja sobie pózniej odgrzeje….no….tak tak…..nie no sama siedze….. – klamala usmiechajac sie do Pawla…. – Nie nie….nie musisz po mnie przyjezdzac, mam bilet przeciez…..A jak tam Antos? – Monia pytala o synka o którym Pawel zapomnial, ze miala. W domu maz i dziecko a ona w najlepsze daje dupy koledze w pracy – a duzo zjadl? Ahaa……no dobra…..ok….to jak sie uwine to dam ci znac…..no….dobra….no to pa…..papapa….. – i rozlaczyla sie. Przypomnialo jej sie, ze przeciez dzis sa urodziny mamy i okolo dziewietnastej mieli tam jechac, razem z Lilka. Dochodzila juz piata a Monika w najlepsze zabawiala sie z Pawelkiem zamiast skupic sie na pracy. Ten z kolei wciaz byl w szoku po tym jak ona bawila sie jego kutasem podczas rozmowy telefonicznej z wlasnym mezem.
Dobrze, ze nie rozmawiali na skype’ie bo móglby sie facet troche zdziwic gdyby wlaczyl kamerke a tam zona a przy jej twarzy sterczy kutas jakiegos faceta. No cóz Monika nie miala uprzedzen co do dawania dupy innym facetom mimo, ze byla mezatka. Kutas to kutas….meza czy kolegi….najlepszy dlugi i gruby. Tymczasem stwierdzila, ze pora nieco przyspieszyc bieg wydarzen.
– Nie siadaj prosze….. – polecila Pawlowi gdy ten chcial spoczac na swoim fotelu. Monika miala inne plany…. – dokonczymy te reszte jutro – miala na mysli oczywiscie dokumenty nie seks. Po raz kolejny juz dzis, chyba szósty czy siódmy zaczela robic Pawlowi laske. Ten podziwial jak jej cudowne usta oplataja jego kutasa, nie mógl oderwac od niej wzroku. Kobieta której pragnal od zawsze kleczala u jego stóp i ssala mu czlonka a widzac jak podciaga do góry spódniczke, doszedl do wniosku, ze zaraz nastapi punkt kulminacyjny tego spotkania.
– Ohhhh…..uwielbiam sposób w jaki go obciagasz Monia….. – wysapal Pawel – móglbym tak patrzec jak to robisz calymi dniami…. – nagle naszla go pewna mysl – a moze pozwolisz nagrac mi telefonem chociaz momencik? Tak, zebym mógl to sobie puszczac w domu za kazdym razem gdy najdzie mnie ochota by zobaczyc jak to robisz?
– Nie ma mowy….. – kategorycznie odmówila Monika – nie ma zadnego nagrywania, robienia zdjec ani nic podobnego. Niech by ktos to potem zobaczyl….
– Przeciez nikomu bym tego nie pokazal….. – tlumaczyl Pawel.
– Nic z tego….nie bede sie nagrywala jak robie loda obcemu facetowi…..jeszcze by ci kiedys przyszlo na mysl, zeby wyslac go mojemu mezowi….
– A niby czemu mialbym mu go wysylac?
– A jak kiedys bedziesz mial na mnie ochote i ci odmówie? Nie spróbowalbys mnie wtedy zaszantazowac takim filmikiem? Dawaj dupy albo twój maz zobaczy jak ssalas mi pale?
– Wiesz, ze nigdy bym tego nie zrobil….
– A ja nigdy bym sie nie dala sfilmowac podczas seksu z obcym facetem….. – uciela rozmowe wstajac i podchodzac do biurka. Stanela przy nim tylem, wypinajac tylek w strone Pawla – A teraz chodz…..pora dac swojej tymczasowej zonce to na co caly dzien czekala…. – jako zachete chwycila sie za posladek i odchylila go, by kolega ujrzal jej gorace krocze.
– Oczywiscie….kochanie…. – Pawel poczul sie do roli meza Moniki. Przez chwile przygladal sie jej boskiej dupci okolonej czarnymi, koronkowymi majteczkami. Wygladala tak apetycznie, gotowa by ja schrupac – Mówilem ci juz, ze twój tylek jest po prostu zajebisty?!!
– Mówiles to ostatnim razem, tuz przed tym jak wbiles sie w niego cala swoja glowa i zaczales wylizywac moje szparki….
– Chcesz, bym i dzis ci je wylizal?
– Licze na to….od samego rana czekam na te chwile….caly dzien wyobrazalam sobie jak wtykasz swój jezyk gleboko w moja cipe….
– Mam nadzieje, ze puscila mnóstwo soczków które bede mógl wylizac….
– Ohh, mysle, ze sie nie zawiedziesz….. – odrzekla Monia kiedy Pawel chwycil jej majtki i pociagnal w dól. Od razu chwycil ja za posladki i szeroko je rozchylil, nie mogac sie juz doczekac by w koncu ujrzec cipke i dupcie Moni. Obie szparki wygladaly tak samo pieknie jak ostatnio.
– Wooow……cos niesamowitego….. – odrzekl uraczony widokiem szparek Moniki.
– Heh…..jakie to uczucie widziec mnie w takiej pozycji po raz kolejny?
– Cudowne Monika, cudowne…..zwlaszcza, ze moge cie w takiej pozycji ogladac jako jedyny poza twoim mezem….to chyba najwieksza frajda….
– To teraz spraw mi frajde…..i – Monika nie dokonczyla poniewaz w tym samym momencie Pawel wbil sie buzia miedzy jej posladki.
Od razu nacelowal sie ustami na jej cipke i zaczal ja lizac wodzac jezykiem po calej jej powierzchni. Spijal zachlannie wszystkie soczki jakie wydzielala a bylo ich coraz wiecej w miare jak Monika coraz bardziej sie podniecala. Cudownie bylo znowu czuc jej smak. Pawel stwierdzil nawet, ze pomalu zaczyna nabierac doswiadczenia w lizaniu cipy Monice. Robil to juz w koncu d**gi raz.
– Oh, ohhh….. – Monika zaczela lekko postekiwac. Jej cialo bylo tak bardzo spragnione pieszczot, ze byle dotyk w miejscu intymnym sprawial jej niesamowita rozkosz. A teraz kolega tkwil cala buzia miedzy jej nogami i wylizywal ja w calym kroku. Bylo jej blogo, zwlaszcza gdy jezyk Pawla zahaczal o jej lechtaczke, chociaz bardziej przypadkiem niz intencjonalnie. Musiala jednak przyznac, ze szlo mu to lepiej niz ostatnio, widac wyciagnal jakies wnioski.
Po chwili poczula jak jezyk Pawla wdziera sie do wnetrza jej muszelki i na jej twarzy pojawil sie szeroki usmiech poniewaz tego uczucia nie mogla doczekac sie najbardziej. Jej podniecenie wzmoglo sie dziesieciokrotnie. Zreszta nie tylko jej, Pawel mial ochote spuscic sie na podloge na mysl o tym, ze wpycha jezyk gleboko w pochwe Moniki. Jej soki byly przepyszne, móglby je spijac w nieskonczonosc.
– Nie moge juz dluzej czekac….. – odrzekl przerywajac penetracje cipki Moniki jezykiem. Wstal i przylozyl nabrzmialego jak nigdy kutasa do miejsca z którego przed chwila wyjal jezyk. Monika poczula jak glówka jego penisa wdziera sie w jej cipke.
– Nareszcie….. – szepnela bardziej do siebie niz do partnera. Jego kutas szybko sie w niej zaglebial mimo iz byla dosc waska. Wkrótce miala go w sobie calego.
– Ohhh…..zapomnialem juz jaka jestes waziutka….
– No wiesz mój drogi….jak mogles o tym zapomniec….w koncu tylko ty masz do mnie dostep.
– Czyli uwazasz, ze to moja wina, ze jestes taka waska?
– Nie, uwazam, ze to w twoich rekach jest by ten fakt zmienic….rozepchaj mnie….chce, zebys wyrobil mi tam niezla dziurke….
– Z przyjemnoscia…..chociaz osobiscie uwazam, ze taka waska szparka jest o wiele lepsza….
– Mam juz waska szparke…..chce miec tez jedna szersza….
– Masz na mysli swój tylek?
– Oczywiscie gluptasie….juz zapomniales jak ostatnio wbijales mi w niego swój jezyczek?
– Nie da sie o tym zapomniec….zwlaszcza, ze nigdy wczesniej tego nie robilem….twoja dupcia byla pierwsza jaka lizalem….
– A chcialbys by byla tez pierwsza jaka przelecisz?
– Heheh….no co ty…..chcialabys, zebym przelecial cie w dupe? – zapytal z niedowierzaniem.
– Hmmm….moze……kiedys….. – odrzekla tajemniczo.
– Nie mialem pojecia, ze to lubisz…..
– Nie wszystkie kobiety sa przekonane, ze dupcia sluzy wylacznie do jednego. Ja na przyklad uwielbiam gdy facet wpycha mi w nia swojego kutasa…
– Rozumiem, ze masz przez to na mysli swojego meza?
– No tak – sklamala – Do tej pory tylko on posuwal mój tyleczek – bylo to bardziej marzenie niz stwierdzenie, poniewaz Krzysiek nigdy nie pieprzyl Moni w dupe. Ona tego pragnela, ale jemu jakos to nie pasilo.
– Szczesciarz z niego….
– Tak uwazasz?
– No ba…..kochac sie z toba to jedno….ale sprawic bys pozwolila przeleciec sie w dupcie to juz zupelnie inna bajka….moge sie tylko domyslac jak ciezko jest sobie na taki zaszczyt zasluzyc….
– Ciezko….. – zgodzila sie Monika – ale uwierz mi, ze warto sie starac….
– Chcesz powiedziec, ze mialbym szanse przeleciec cie kiedys w dupe?
– Oczywiscie, ze tak…..przeciez jestes jedynym facetem z którym sie bzykam!
– A co musialbym zrobic, zeby zasluzyc sobie na twój tyleczek?
– Pieprzyc mnie ze wszystkich sil! – odrzekla piorunujac go wzrokiem – Im dluzej i szybciej tym predzej wyrobisz sobie droge do mojej dupci. A wtedy jako jedyny na swiecie bedziesz mógl sie pochwalic tym, ze mnie w ja jebales…..
– Szkoda tylko, ze nie bede mógl nikomu o tym opowiedziec…..
– Jesli nie chcesz skandalu w firmie….to radze tego nie robic….
– Mam jeszcze innych znajomych…..poza firma….takich którzy nawet cie nie znaja….
– No to im chyba nie ma sensu tego opowiadac, poniewaz nie zrobi to na nich takiego wrazenia jakie zrobiloby na kolegach z pracy….prawda?
– Nom….chyba masz racje….
– Poza tym wole, zeby nasz maly kolezenski uklad pozostal nasza tajemnica…..
– Rozumiem…. – odrzekl Pawel wyjmujac kutasa z pochwy Moniki tylko po to by móc zatopic go w niej od nowa. Nie wierzyl, ze jeszcze kiedys bedzie mial okazje to zrobic, a jednak, Monika spelnila jego zyczenie, doskonale wiedzac, ze liczyl na wiecej niz tylko jeden numerek. Ona takze nie miala zamiaru poprzestac na jednym stosunku. Skoro juz raz zbeszczescila swoja cipke wpuszczajac do niej obcego chuja to mogla to zrobic i d**gi, i trzeci….i taki miala zamiar.
Pawel kilkakrotnie wchodzil i wychodzil z jej pochwy przygladajac sie jej wnikliwie
za kazdym razem jak sie zachowuje gdy wpycha w nia swojego kutasa. Byla ciasna i waska, nawet dla jego sredniej grubosci penisa, ale to tylko potegowalo wrazenia z posuwania jej. Wewnatrz byla wilgotna i goraca, cala pulsowala. Czuc bylo kazdy nawet najdrobniejszy jej skurcz. Pawla niesamowicie to podniecalo. Wszyscy kumple z którymi do tej pory jedynie napalal sie na Monike i z którymi wymienial opinie na temat co zrobili by z nia w lózku byli juz w swoich domach robiac cokolwiek tam robili, nie majac absolutnie zadnego pojecia o tym, ze on wlasnie odbieral nagrode glówna jaka byl dla niego seks z Monika. Stala przed nim z wypietym tylkiem a on posuwal jej cudownie waziutka cipke a zanim to zrobil chyba z szesc czy siedem razy z przerwami robila mu loda i to raz z polykiem. Wlasnie tak prosze panstwa, Monika nie tylko dawala mu dupy, chociaz teoretycznie na tym jej tylko zalezalo, na seksie. Nie musiala ani ssac mu kutasa ani tym bardziej jako mezatka pozwalac mu na wytryski w jej gardlo. Robila to jednak nie kryjac przy tym olbrzymiej satysfakcji. Pawel nie narzekal. Cóz moglo byc lepszego od seksu z Monika i patrzeniem na koniec jak spija jego sperme gdy spuszcza sie jej w gardlo?
– No dalej ogierku – przerwala nagle jego rozmyslania Monia – przestan sie ze mna draznic i zacznij w koncu posuwac…. – ponaglila go – nie mamy przeciez calego dnia….
– A szkoda…. – odrzekl przyspieszajac ruchy bioder. Chwycil Monike za posladki i mocno je scisnal. Byly tak jedrne, ze nie mógl wyjsc z podziwu. Cudownie bylo piescic jej dupe, nadawala sie do tego idealnie. Wpychajac kutasa w jej pochwe zawsze dociskal go do konca by zetknac swoje podbrzusze z jej tyleczkiem. Klaskaly wtedy dzwiecznie obijane o siebie i jego cialo. Calosci dopelniala jej brazowa dziurka która Monika obiecala mu w zamian za dobre sprawowanie. Ruchac w dupe Monike….cóz to bedzie za wydarzenie. Wkladac kutasa w odbyt najcudowniejszej i najseksowniejszej kobiecie na swiecie za jaka uwazal Monike bedzie zwienczeniem jego marzen.
– Ohh….ohhhh…..mmmhmmmm….. – stekala Monika gdy ruchy kutasa Pawla przybieraly na tempie. Roskosz jaka plynela przez jej cialo wzmagala z kazda chwila. Cudownie bylo znowu to odczuwac, czuc sie potrzebna chocby nawet koledze z pracy. Liczylo sie tylko to, ze uprawiala seks i otrzymywala cala te game rozkoszy która plynela z faktu jego uprawiania. Nie czula jej juz od tak dawna. Od prawie dwóch lat odbyla jedynie kilka stosunków z mezem. Teraz odbywala d**gi z kolega z pracy.
– O to wlasnie ci chodzilo….. – zwrócil sie do niej jeszcze bardziej przyspieszajac swoje ruchy, wyprowadzajac ja tym samym na skraj orgazmu – Tak wlasnie mam cie pieprzyc?
– Yhmmm…..wlasnie tak kochanie – zwrócila sie do niego – Ohh…..ohhhh….. – stekala co chwile – wlasnie o to mi chodzilo, tak masz mnie pierdolic…..za kazdym razem….
– Czyli jednak lubisz ostre rzniecie…. – stwierdzil – pewnie nie bylabys taka waska gdyby twój mezus dobrze cie traktowal….
– Moze wlasnie dlatego, ze jest moim mezem to pierdolil mnie kulturalnie….ty nie musisz tego robic….mozesz mnie pieprzyc jak dziwke z ulicy….wlasnie tak jak teraz….szybko i mocno….tak wlasnie lubie byc rznieta…..slyszysz mnie?
– Oh slysze….. – odrzekl Pawel chwytajac ja za wlosy i ciagnac do tylu – chociaz nie masz nic wspólnego z dziwka z ulicy to bede cie tak traktowal…..skoro tak sobie zyczysz….
– Hahah….jakby nie patrzec to jestem juz dziwka….. – stwierdzila Monika – rucham sie z obcym facetem, ohhhhh….tyle, ze nie za pieniadze…. – Pawla niesamowicie podniecaly slowa Moniki przeplatane z jej jekami.
– Dziwki to sa w burdelach i na ulicach….. – tlumaczyl jej Pawel.
– To kim ja wedlug ciebie jestem, hmm?
– Kobieta w potrzebie…..niczym wiecej…..kobieta w potrzebie. A mi przyszlo w udziale te potrzebe zaspokoic….
– Heheheh…..zgrabnie to wydumales….musze przyznac….a tak przy okazji….to swietnie ci to idzie…. – pochwalila go Monika – moze zmienimy pozycje, hmm? Na pewno troche sie zmeczyles? – po tych slowach Monika wyswobodzila sie i odwrócila przodem do Pawla. Zdjela koszulke tak by zadne ubranie nie krepowalo jej ciala i padla Pawlowi do stóp po raz kolejny juz biorac jego kutasa do ust.
Nie przeszkadzalo jej to, ze caly byl upackany jej sokami, ssala go i lizala z taka sama zaciekloscia. Byla mistrzynia tej gry. Doskonale wiedziala jak sprawic facetowi przyjemnosc, co zrobic, zeby nigdy nie zapomnial odbytego z nia stosunku.
– Ohhhh…… – wysapal gdy wepchnela go calkowicie w swe gardlo. Jej nos i usta zetknely sie z jego brzuchem.
– Tylko mi sie jeszcze nie spuszczaj….. – ostrzegla go zartobliwie – nie skonczyles jeszcze z moja cipka…. – po tych slowach wstala i usiadla na biurku z rozkraczonymi nogami. Pawel mial teraz najlepsza mozliwosc przyjrzenia sie jej cudownej muszelce. Wygladala jak u nastolatki, nie miala zadnych sladów nadmiernego uzytkowania, jak to widzial na niejednym pornolu.
Jej cipka byla idealna. Nie mogac sie powstrzymac teraz to on kleknal przed nia i wbil sie ustami w to cudo. Lizal ja zachlannie, nie tylko po powierzchni ale i wtykal jezyk do wnetrza i zlizywal wszystkie soki które wyprodukowala. Monika siedziala i przygladala sie koledze jak lize jej pizde. Krzysiek nigdy nie robil tego z taka ochota, z taka pasja z jaka robil to teraz Pawel. Moze na poczatku kiedy sie poznali….ale i tak juz tego nie pamietala.
– Boze….twoja cipka smakuje wysmienicie…..móglbym tak wylizywac ja codziennie…..
– Heheh….nie watpie….. – „Tez bym chciala, zebys robil to czesciej” – dopowiedziala w myslach. Nie miala zamiaru dawac mu do zrozumienia, ze sama pragnie jego pieszczot.
To ona tu dominowala, a przyznanie sie do checi czestszych spotkan bylo oznaka uleglosci której nie miala zamiaru okazywac. Gdy juz zaspokoil swój apetyt, wstal i przystawil kutasa do rozgrzanej cipki swojej pieknej partnerki. Po chwili zaczal zatapiac go wewnatrz ponownie ja rozpychajac.
– Ohhh….uwielbiam to uczucie….. – zwierzyla sie Monika gdy kutas Pawla wchodzil coraz glebiej w jej cialo.
– Ty tez? – odrzekl Pawel. Po chwili chwycil ja za uniesione szeroko i wysoko nogi i ponownie zaczal ja pieprzyc. W tej pozycji przyjemnosc z penetracji byla jeszcze wieksza i Monika prawie natychmiast zaczela stekac i jeczec.
– Oh, ohh, ohhh, ahh, ahhhhh, ahhhh, ahhhhh, mmmmm…… – Monia czula sie wspaniale. Tego wlasnie oczekiwala od Pawla. Przejecia inicjatywy, twórczosci – Uhhhhh…..pieprz mnie Pawelku…..taaaakkkk…..wlasnie taaaaakkkk…..ooohhhhhh – orgazm byl na wyciagniecie reki – szyyyybciej……prosze szybcieeeeej….. – Pawel nic nie mówil, tylko sluchal i spelnial jej prosby. Ruchal ja ze wszystkich sil, wszystkim co mial. Jego cialo oblewal pot, który splywal na nia ale nikogo to nie obchodzilo. Monika szczytowala pieprzona kutasem kolegi z pracy, który spisal sie doskonale! – Zaraz dojde Pawelku…..ohhhhhhhh……slyszysz……szybciej….zaraz dojde…..pieprz mnie, pieprz mnie…..spraw, zebym doszla!!! – prawie krzyczala gdy ten z olbrzymim wysilkiem i na resztkach sil staral sie doprowadzic ja do orgazmu. W koncu go dostala…- Ohhhhhhh, ahhhhhhh!!!!!!! – krzyknela a jej cialo zaczelo sie trzasc i drzec. Jej cipa kurczyla sie i rozkurczala tak mocno, ze Pawel musial szybko z niej wyjsc bo sam dostal orgazmu i o malo co nie wytrysnal w jej cipie. Zamiast tego zaczal posylac sperme na jej brzuch i piersi.
Monika nie protestowala, nie smiala po tym jak kolega dal jej upragniony orgazm.
Byla calkiem naga, wiec mogla spokojnie wszystko z siebie zetrzec. Nie myslala jednak teraz o tym. Przezywajac swój orgazm wiedziala, ze Pawel przezywa tez swój sikajac na nia swoja goraca sperma. Nawet otworzyla oczy by patrzec jak wylatuje z jego glówki pod niezlym cisnieniem i laduje na jej brzuchu, w pepku, na piersiach, a ostatnie najslabsze strzaly wrecz na jej muszelce. Nie bylo tego duzo, ale zawsze….sperma obcego faceta skalala jej lono.
– O mój boze…..to bylo niesamowite – stwierdzil Pawel, patrzac na lezaca na biurku Monike cala upackana od jego spermy.
– Tez tak uwazam…… – przyznala powoli dochodzac do siebie. Po kilku chwilach w koncu sie podniosla – Ales mnie upackal……no zobacz…..cala jestem od twojej spermy….
– Widze….. – odrzekl z szerokim usmiechem na twarzy.
– Co cie tak cieszy?
– No wlasnie to….ze cala jestes od mojej spermy….
– Zamiast sie ta gapic, znalazlbys mi jakas chusteczke…. – zganila go Monika chociaz wcale mu sie nie dziwila. Podziwial swoje dzielo, i zasluzyl sobie na to. Dal jej orgazm, pierwszy od tak dawna. Te które dawala sobie sama nie mogly sie równac z tymi które dostaje sie podczas stosunku.
– Juz sie robi….. – Pawel zaczal rozgladac sie po biurze w poszukiwaniu chusteczek. Gdy to robil Monika przygladala sie mu.
Patrzyla na jego zwisajacego kutasa, który niezle sie dzis napracowal i teraz zwisal taki malutki jak w momencie gdy weszla do jego biura. W koncu Pawel znalazl paczke chusteczek i wreczyl je Monice. Ta zaczela scierac z siebie jego nasienie a on bacznie ja obserwowal. Zwlaszcza gdy scierala ja ze swoich cudownych piersi. Piersi, którymi swoja droga nie zajmowal sie dzis tak jak ostatnio. No cóz, mial inne rzeczy na glowie. Po kilku minutach Monika byla juz czysta i zaczela zbierac po katach swoja bielizne i reszte ubran. Patrzac jak sie krzata Pawel zaczal sie zastanawiac jakby to bylo gdyby naprawde mial Monike za zone. Jego zycie w koncu nabraloby sensu. Mialby po co i dla kogo zyc. Ale byly to tylko mrzonki. Monika przeciez nigdy by sie nie rozwiodla, tylko dlatego, ze on raz dobrze ja przelecial.
– No…..powiedzmy….jako tako sie ogarnelam – stwierdzila gdy juz sie ubrala. Pawel stwierdzil, ze w ubraniu jest równie seksowna jak i bez niego.
– Ja pierdziele…..w ubraniu jestes tak samo seksowna jak nago Monia….
– Naprawde…..a myslalam, ze bardziej ci sie podobam bez ubran….
– Tak czy tak…..jestes po prostu piekna kobieta….
– Ohhh jakis ty slodki….. – podziekowala za komplement slodkim usmieszkiem i poglaskala go po policzku.
– Twój maz to prawdziwy szczesciarz, ze ma cie na co dzien przy sobie… – odrzekl marzac o tym, by budzic sie przy jej boku kazdego ranka.
– Tez jestes niezlym szczesciarzem….juz d**gi raz wyreczyles go w najprzyjemniejszym obowiazku jaki maz posiada…..
– Nawet nie wiesz ile to dla mnie znaczy….
– Nie przesadzaj…..jestem tylko kobieta…..a to byl tylko seks…..
– Niby tak….seks z toba to cos wiecej niz seks z jakas tam kobieta…..ty jestes wyjatkowa…
– Heheh, dziekuje…. – Monika nie wiedziala juz jak odpowiadac na komplementy kolegi – Ty tez spisales sie dzis na medal…..dawno juz nikt mnie tak nie przelecial…..to bylo niesamowite….naprawde….
– Nastepnym razem bedzie jeszcze lepiej…..
– Heheh…..juz sie nie mozesz doczekac co nie….kiedy znowu wpadne do twojego biura na szybki numerek….
– Oby nie taki szybki…..
– Heheh….widze, ze nie da sie tak latwo zaspokoic twojego apetytu…..to dobrze….
– W zasadzie to móglbym cie przeleciec znowu juz teraz….
– Dopiero co sie ubralam…..
– To by mi nie przeszkadzalo….
– Heh, mysle, ze na dzis wystarczy….
– A ja mysle, ze moglibysmy jeszcze troche poharcowac….
– No daj spokój….ile razy ci dzis obciagalam? siedem, osiem? Dwa razy sie na mnie nawet spusciles….raz to w ogóle we mnie….
– Wiem wiem…..ale i tak…..tylko mówie, ze jestem na ciebie tak napalony, ze móglbym cie posuwac non stop….
– Heheh, tak dobrze to nie ma….wrócisz do domu to sobie zwal konia czy cos, moze ci przejdzie dalsza ochota na bzykanie….
– Tak zrobie….i caly czas bede myslal o tobie…..
– Swietnie, a ja wróce do domu, do meza i bede dalej udawala wierna zonke….masz moze jakies gumy mietowe? Nie chcialabym, calujac go na wejscie by poczul twoja sperme w moich ustach….
– Heheh, mam ale chyba w samochodzie….
– Aha, no to po drodze podejde z toba….
– Ok, nie ma sprawy…..a ty jak wracasz?
– Autobusem…..Krzysiek wzial dzis samochód….
– Ahaa….no to sluchaj, moge cie podwiezc do domu jak chcesz….
– No co ty…..dojade sobie sama, to zaden problem….
– No to wlasnie dla mnie to zaden problem…..chociaz tak ci sie odwdziecze za ten cudownie spedzony czas….
– Heh….. – Monika zastanawiala sie przez chwile – No dobrze….. – zgodzila sie w koncu.
– No i super…..autobusem bedziesz sie tlukla nie wiadomo jak dlugo….a tak w pietnascie minut bedziesz na miejscu.
– No tak…..w sumie to mi sie nawet spieszy…..
Oboje byli juz gotowi do drogi. Monika zmyla lub starla z siebie wszelkie oznaki
odbytego przed chwila stosunku z Pawlem, a on caly czas usmiechal sie w duchu i pod nosem uradowany faktem, ze znowu ja przelecial. Kiedy ona myslala juz o imprezie urodzinowej mamy, on caly czas tkwil we wspomnieniach jak ssala jego kutasa. Gdy wyszli na korytarz wszedzie do okola panowala cisza i boksy swiecily pustkami. Na ogól wszedzie bylo tloczno i gwarno, urywaly sie telefony, pracowaly drukarki i inne sprzety, jak to w firmie.
– Heh….tak sobie mysle….. – zaczal Pawel gdy przechodzili przez te czesc firmy – wszyscy ci ludzie którzy tu pracuja gdybysmy robili to w czasie pracy, pewnie by nas uslyszeli…
– Pewnie tak….. – zgodzila sie Monika – Swoja droga, zawsze chcialam zrobic to w jednym z takich boksów, wiesz…..pieprzyc sie na czyims biurku….zanim jeszcze Krzysiek zostal moim mezem, czesto robilismy to w starej firmie….
– Zazdroszcze….
– Nie masz czego….z nim dopiero po ponad roku znajomosci sie na cos takiego zdecydowalam….z toba od razu….
– No ale przeciez nie zrobilismy tego na czyims biurku…
– Chodzilo mi o seks w miejscu pracy…. – wyjasnila Monika.
– Aha….teraz rozumiem….osobiscie uwazam, ze jest on o wiele fajniejszy niz seks w lózku….
– Tez tak uwazam….chociaz lózko tez ma swoje zalety….
– Kazde miejsce je ma….zakladam, ze gdybysmy poszli ze soba do lózka bylo by tak samo cudownie jak przy biurku….
– Niestety nigdzie tu mi sie nie rzucilo zadne lózko w oczy….a tobie?
– Heh, tez nie….
Monika wyobrazala sobie seks z Pawlem w warunkach lózkowych. Chociaz byl on
dla niej o wiele bardziej intymny od takiego w pracy i kojarzyl sie jej raczej z uprawianiem go z kims bardzo bliskim jak np z mezem. Pawel jakby nie bylo równiez stawal sie jej coraz blizszy i z kazdym kolejnym stosunkiem który zapewne odbeda ich znajomosc bedzie sie poglebiala. Monika wolalaby tego uniknac, poniewaz traktowala Pawla jako cos przejsciowego, chwilowego. Pieprzyla sie z nim tylko dlatego, ze nie mogla juz wytrzymac a sesje masturbacyjne juz jej nie wystarczaly. Chec uwiklania sie w romans z Michalem tez nie miala na razie szans na powodzenie. Ciagle sie mijali, nie mieli okazji porozmawiac, pokokietowac sie nawzajem, jak to robili do tej pory. Monika wciaz o nim myslala…..pragnela go z calego serca ale ktos lub cos nie pozwalalo jej na zblizenie sie do niego. Dlatego puscila sie z kumplem z pracy, z bezsilnosci. Mimo tego, ze sie z nim kochala wolala trzymac go na dystans, by czasem gdy oznajmi mu, ze to koniec ich romansu nie robil jej jakichs problemów.
Gdy doszli do jego samochodu, Monika momentalnie zaczela sobie wyobrazac jak sie w nim kochaja. Na przednim badz na tylnym siedzeniu, obojetnie. Seks w aucie bardzo ja podniecal, zwlaszcza po tym jak wkladala sobie w cipe i tylek drazek od biegów w swoim samochodzie. Gdy tylko wsiadla do auta Pawla, od razu zwrócila uwage na drazek jakim dysponowal. Byl nieco mniejszy niz ten jej i calkowicie okragly, pasowalby idealnie. Przez chwile miala nawet ochote by pokazac Pawlowi co potrafi z nim zrobic, ale po chwili stwierdzila, ze moze nastepnym razem. Teraz naprawde chciala czym predzej wrócic do domu i zaczac szykowac sie na urodziny mamy. W czasie gdy Monika jeszcze pieprzyla sie w firmie z Pawlem, jej maz Krzysiek korzystajac z jej nieobecnosci i z faktu, ze ich synek akurat spal, postanowil zabawic sie troche w pojedynke. Usiadl sobie do komputera i odszukal pewien ukryty folder w którym jak sie okazalo mial zestaw kilkunastu zdjec siostry Moniki, Lilki. Podczas gdy ona zdradzala go akurat w pracy pieprzac sie po godzinach z kolega on postanowil zdradzic ja w myslach, po raz nie wiadomo juz który z jej wlasna siostrzyczka. Otworzyl jedno ze zdjec i zrobil zblizenie na twarz Lilki po czym wyciagnal ze spodni swojego kutasa i zaczal go pocierac napalajac sie na jej zdjecie. Patrzac tak na nie i walac sobie konia, wyobrazal sobie jak szwagierka wpada do niego do domu podczas nieobecnosc zony i rzuca mu sie w ramiona pelna radosci, ze w koncu byli sam na sam. Potem zaczynaja sie calowac a ona siega reka do jego krocza i zaczyna masowac je przez spodnie az kutas osiagnie wzwód. Nastepnie Lilka kleka u jego stóp i zaczyna rozpinac rozporek chcac wydostac nabrzmialego penisa na zewnatrz. Robiac to mówi mu jak bardzo nie mogla sie doczekac tej chwili….jak dlugo czekala na to by znowu zajac sie jego kutasem. Gdy juz wydostala go na wierzch od razu wpakowala go sobie do ust i zaczela ssac. Wyobrazajac sobie te scene Krzysiek zaczal se walic jeszcze szybciej bowiem niczego nie pragnal tak bardzo jak tego by Lilka obciagnela mu kiedys kutasa.
Wiedzial, ze bylo to raczej malo prawdopodobne, ale zawsze mial nadzieje.
Liczyl w myslach, ze kiedys cos sie stanie, nastapi jakis przelom, nieoczekiwana sytuacja, okazja do tego by spelnic to marzenie. Lilka strasznie go podniecala byla w koncu siostra jego zony, ta której nie zdobyl. Majac jedna chcialoby sie i miec tez ta d**ga. Sytuacja podobnie miala sie z Michalem. On bedac z Lilka czesto marzyl o Monice.
Jednak robil to pieprzac jej mlodsza siostre a nie jak Krzysiek walac sobie konia przed kompem. Wyobrazanie sobie jak kocha sie ze szwagierka podczas seksu z dziewczyna bylo znacznie bardziej podniecajace. Oczywiscie Michal byl przekonany, ze Krzysiek robi dokladnie to samo pieprzac Monike. Nie wiedzial jednak, ze Krzysiek tego nie robil….to znaczy nie pieprzyl Moniki. Biedna szwagierka musiala szukac pocieszenia wsród kolegów z pracy poniewaz maz nie potrafil jej juz nawet porzadnie zerznac. Chociaz moze i potrafil, ale po prostu juz mu sie nie chcialo. Po prawie dziesieciu latach razem wolal teraz walic sobie konia wyobrazajac sobie jak rucha jej siostre niz ruchac ja sama. To wlasnie robil teraz, walil sobie konia pieprzac Lilke oczami wyobrazni, zadowolony po czesci z faktu, ze Monika musiala zostac po godzinach w pracy co dalo mu te okazje. Nie mial jednak najmniejszego pojecia, ze jego zona nie zostala w pracy po to by pracowac. Gdy on walil sobie konia, ona opierdalala kutasa koledze. Robila mu loda po raz siódmy czy ósmy po tym jak wczesniej spuscil jej sie w gardlo. Potem dala mu dupy by poczul jak to jest poruchac sobie niewierna zonke innego faceta.
Krzysiek nie wierzyl, zeby Monika byla do tego zdolna. Nie mial jednak pojecia jak bardzo oddzialywal na nia chroniczny brak seksu. Nie byl w koncu seksuologiem, nie wiedzial do czego moze on pchac kobiete, badz tez faceta rzecz jasna. Myslal, ze Monika zgrywala sie tylko, tamtego dnia gdy powiedziala mu, ze jak tak dalej bedzie to znajdzie sobie kogos innego z kim bedzie chodzila do lózka. Traktowal to raczej jako pogrózke bez pokrycia. Nie wierzyl by jego zona z która przezyl juz tyle lat byla zdolna do pójscia do lózka z kims innym. Czesto jednak to sobie wyobrazal. Jakos dziwnie podniecala go ta mysl, gdy wyobrazal sobie jak Monika na jego oczach uprawia seks z innym facetem. Najczesciej wyobrazal sobie jak pierdola ja jego kumple z pracy, jak kazdemu po kolei obciaga kutasa a potem w pieciu czy szesciu zaczynaja ja pieprzyc. Po kutasie w cipe i dupe, dwa do rak i jeden do ust. Pieprza ja ze wszystkich sil niejednokrotnie wkladajac dwa chuje w cipe czy dupsko tak jak nie raz widzial to na pornosach. Stojac i patrzac jak kumple ruchaja mu zone walil sobie konia mówiac do niej, ze w koncu dostala to czego tak jej brakuje. Na koniec oczywiscie wyobrazal sobie jak wszyscy po kolei spuszczaja sie na Monike oddajac na jej twarz i piersi olbrzymie porcje spermy. Czasami tez wyobrazal sobie jak spuszczaja sie jej w cipe i odbyt obserwujac potem jak biala maz wycieka z jej rozruchanych szpar. Tak wlasnie Krzysiek wyobrazal sobie zone po tylu latach bycia razem. Zwykly seks juz dawno przestal go krecic. Czasami naprawde mial ochote zobaczyc jak Monika rucha sie z kims innym, moze to by jakos na niego podzialalo i sprawilo, ze znowu zaczalby na nia patrzec z pozadaniem w oczach. Na razie jednak zamiast nocy spedzonej z Monika w lózku, wolal pól godzinki przed kompem walac sobie konia przy zdjeciach jej siostry. Ja to by dopiero poruchal, szczuplutkie cialko, male piersi, dlugie nózki, waska dupcia i te niesamowite, powalajace spojrzeniem blekitne oczy, zupelne przeciwienstwo Moniki. Seks z ta kobieta musial byc czyms niezapomnianym, i Krzysiek zazdroscil Michalowi kazdej chwili spedzonej z nia w lózku. Mógl sie jedynie domyslac jak cudownie musi byc gdy Lilka kleczy przed toba i robiac ci loda patrzy na ciebie tymi pieknymi oczami, a potem spuszczasz sie do jej szeroko otwartej buzi a jej oczy wyrazaja olbrzymi podziw na widok tak olbrzymiej ilosci wpompowywanej spermy.
Samo myslenie o tym powodowalo, ze Krzysiek byl gotowy wytrysnac, a co dopiero przezycie tego na zywo? Nie wspominajac juz o samym seksie z nia. Na pewno byla dobra w lózku, Krzysiek wyobrazal sobie jej ruchy, odglosy jakie wydaje gdy penis doglebnie penetruje jej wnetrze. Monike znal na wylot, nigdy nie krzyknela w lózku glosniej niz ciche kaszlniecie. Szkoda, ze nie slyszal jak wyla teraz gdy pieprzyla sie z Pawlem. Kolega z pracy poczul sie do obowiazku i rznal jej waska pizde z calym zaangazowaniem dajac przy tym orgazm którego z nim nie miala od niepamietnych lat. Krzysiek chyba przez pierwsze dwa albo trzy lata staral sie i dawal Monice to czego potrzebowala. Potem jednak stawal sie coraz leniwszy i Monika czesto musiala udawac by nie sprawic mu w lózku przykrosci. Wlasnie tak jebal ja teraz Pawel, z oddaniem, skupiajac pelna uwage na niej, a nie na sobie. Chociaz pewnie gdyby ich romans potrwal dluzej to i on przestalby sie w koncu starac. Wiekszosc facetów tak miala.
Monika jechala juz do domu odwozona przez kolege z którym przed chwila sie kochala, gdy Krzysiek konczyl swoja zabawe w pojedynke przed kompem. Przewijal sobie zdjecia Lilki wyobrazajac sobie na zmiane jak robi mu loda, jak on lize jej cipe i tylek i jak pieprza sie na lózku w sypialni. Czesto wyobrazal sobie jak robia to na podlodze w korytarzu albo na stole w kuchni, teraz jednak upodobal sobie seks z Lilka w lózku. Strasznie go interesowalo, jaka jest cipka Lilki, czy waska jak jej siostry? Czy moze bardziej rozjechana? Czy tez goli ja sobie jak jego zona? Strasznie byl ciekawy jej wygladu i mozliwosci. Podobnie rzecz sie miala z jej tylkiem, chociaz Krzysiek nie byl entuzjasta seksu analnego to smialo przyznawal, ze Lilke wyruchalby w dupe bez zastanowienia. Pieprzac ja w wyobrazni zastanawial sie czy i ona kiedykolwiek wyobrazala sobie seks z nim? Michal na pewno myslal o seksie z jego zona, kazdy facet to robil.
Ale czy Lilka wyobrazala sobie, ze kocha sie ze szwagrem? Albo chociaz jak robi jej minetke, albo ona jemu loda? Gdyby ja zapytal, a oczywiscie tego nie zrobi, uslyszalby w odpowiedzi, ze……oczywiscie, ze tak!!! Lilka tez miala bujna wyobraznie i Krzysiek pojawial sie w niej w miare czesto. Moze nie jako przystojniak od którego nie idzie oderwac wzroku, ale jako maz siostry w znacznym stopniu pobudzal jej erotyczne fantazje. Tak to juz bylo, ze najbardziej pragnelo sie tego czego nie moglo sie miec. Monika pragnela Michala bardziej niz czegokolwiek innego, Krzysiek marzyl o seksie z Lilka, ona zas ciekawa byla jaki on jest w lózku a Michal mial ochote przeleciec Monike bardziej niz którakolwiek z seksownych kolezanek Lilki. Monika byla dla niego uosobieniem kobiecosci, piekne, duze piersi, kragle, odstajace posladki, nie za chuda, niska, zgrabne, seksowne nózki a miedzy nimi z pewnoscia cudowna cipeczka. Zawsze elegancka, pachnaca, wyniosla, sprawiajaca wrazenie, ze seks traktuje bardziej jak obowiazek niz przyjemnosc a tym samym jeszcze bardziej atrakcyjna i pociagajaca. Chcialoby sie zedrzec z niej te biurowe wdzianko, zgiac w pól i wyruchac od tylu przy stole. Na dobra sprawe tego wlasnie potrzebowala. Nie, zeby Lilce czegos brakowalo, absolutnie nie. Ale teraz kiedy juz ja zdobyl, Monika stala sie jego kolejna potencjalna zdobycza. Lilka jest taka, to robi tak, to tak….ale jaka jest jej siostra? Jak ona to robi? Co lubi? Gdzie? Jak? Czy lubi to samo co Lilka? Czy robi to tak samo? A moze zupelnie inaczej? Te pytania zadawal sobie zawsze gdy mial z nia stycznosc a czasami nawet gdy byl sam. Podobnie jak dla Krzyska tak i dla niego jedna z siostrzyczek to zdecydowanie za malo.
Chcial byc z ta jedna ale wiedziec jak to jest tez z ta d**ga. W koncu Krzysiek trafil na swoje ulubione zdjecie Lilki na którym bylo widac nieco bardziej odsloniety dekolt a co za tym idzie skrawki stanika i wyeksponowane piersi. Zatrzymal sie na nim i rozlozyl na blacie biurka kilka chusteczek. Wstal i patrzac na zdjecie szwagierki zaczal walic sobie z calej sily chcac doprowadzic sie do wytrysku. W myslach caly czas pieprzyl ja na swoim lózku. W koncu dostal orgazmu i zaczal tryskac na rozlozone chusteczki wyobrazajac sobie przy tym jak spuszcza sie Lilce do jej szeroko otwartej buzi oraz na jej sliczna twarz. Chetnie zobaczylby jak szwagierka z apetytem polyka jego sperme tak jak czesto robila to Monika. Gdy w koncu skonczyl sie spuszczac, zamknal zdjecie swojej slicznej szwagierki spogladajac na nia po raz ostatni. Zamknal tez caly folder z jej zdjeciami i wylaczyl komputer. Schowal kutasa z powrotem do spodni i wzdychnal na mysl o tym, ze jedyne co moze to tylko wyobrazac sobie seks z Lilka.
Bylo prawie w pól do szóstej kiedy Monika w koncu zajechala pod blok. W ramach
pozegnania dostala od Pawla gume mietowa by zatuszowac ewentualny posmak spermy z ust gdy bedzie calowala meza.
– No to lece…. – rzekla wychodzac z auta.
– Na razie…..bylo naprawde ekstra…..nie moge sie juz doczekac nastepnego razu….
– Nie watpie…..spodobalo ci sie ruchanie cudzej zony co?
– Szczerze to wolalbym, zebys nie byla jego zona….
– Ah tak…..a kim?
– Moja…. – odrzekl Pawel.
– Hahahah….wtedy nie mialbys takiej przyjemnosci z sypiania ze mna…..ani ja z toba.
– Heh, nie wiadomo…..
– Dobra, dobra….juz nie filozofuj…..ide…. – Monia odwrócila sie i poszla krecac na koniec tyleczkiem.
Pawel przygladal sie jej dopóki nie zniknela mu z oczu za rogiem bloku. Wycofal z
parkingu i skierowal sie z powrotem do domu. W drodze caly czas myslal o Monice. Tego dnia naprawde pokazala na co ja stac – myslal sobie. Nigdy wczesniej nie zdarzylo sie, zeby jakas inna kobieta zrobila mu loda tyle razy w ciagu tak krótkiego czasu. Monika obciagala mu w sumie z osiem razy wliczajac w to jeden raz z polykiem. Swiadomosc tego, ze Monika pila i polykala jego sperme sprawiala, ze od razu dostawal wzwodu. Sama Monika czula sie fantastycznie. Co prawda musiala dopuscic sie malzenskiej zdrady by sie tak poczuc, ale byl to szczegól. Miala dosyc bycia pomijana zwlaszcza jesli chodzilo o sprawy zwiazane z seksem który uwielbiala a którego nie miala z kim uprawiac. Idac korytarzem do mieszkania gdzie czekal na nia niedbajacy o jej potrzeby maz wciaz wracala pamiecia do chwil w których penis Pawla penetrowal jej pochwe i gardlo. Sama nie mogla sie doliczyc ile to razy mu go ssala, ale na pewno duzo. Zaszalala z tym….ale nie mogla sie powstrzymac….sterczacy kutas az prosil sie, zeby go obciagac i Monika to wlasnie robila….ssala go z pelna premedytacja, wiedzac, ze w domu czeka na nia maz, któremu jednak juz na tym nie zalezalo. Tak jak ostatnim razem, apetyt Moniki wcale nie zostal zaspokojony, wrecz przeciwnie. Musialaby sie chyba pieprzyc ze dwa dni i noce bez przerwy po tak dlugiej abstynencji.
– No czesc…. – rzucila do Krzyska wchodzac w koncu do mieszkania, lekko zdyszana.
– No nareszcie…..co zes tam robila w tej robocie tyle czasu? – rzucil lekko poirytowany. Mieli zaraz jechac do mamy na urodziny, a ona nie byla ani wyszykowana ani nic.
– Musialam zostac….szef mnie prosil, byly jakies niedopatrzenia w dokumentach, musialam je sprawdzic, a bylo ich od groma….. – sklamala. Nie powie przeciez mezowi, ze przez ponad dwie godziny pierdolila sie z kolega z pracy i gdyby nie fakt, ze byli umówieni u mamy pewnie zostala by tam dluzej. Kolega Pawel sprawowal sie dzisiaj o wiele lepiej niz ostatnio. Zajal sie jej cipka tak jak nalezalo. A ona zrobila to samo z jego kutasem. Pewnie dlugo nie zapomni tego dnia. A przynajmniej tych kilku godzin spedzonych sam na sam z Monika, kobieta swoich marzen która dala mu dupy mimo bycia mezatka.
– Nie mógl ci zlecic tego kiedy indziej?
– Jakby mógl to by pewnie zlecil….no co ci poradze…..ich to przeciez nie interesuje, ze ktos ma cos innego zaplanowane. Robota ma byc zrobiona i tyle.
– No dobrze juz dobrze…..to co zjesz cos jeszcze czy idziesz sie od razu szykowac?
– Nie jestem az tak glodna….musze zadzwonic po Lilke, miala przyjsc do nas i tu mialysmy sie obie wyszykowac razem, bo Michal jedzie na nocke do pracy.
– Aha, no dobra…. – ucieszyl sie Krzysiek. Bedzie mógl sobie popatrzyc na szwagierke na zywo a nie na zdjeciach które trzymal ukryte na komputerze.
W czasie gdy Monika wracala do domu, Lilka wlasnie zegnala sie z Michalem
robiac mu loda w kuchni przy stole. Czesto ssala mu przed praca, w ramach odprezenia od stresów z nia zwiazanych. Teraz rekompensowala mu równiez to, ze nie bedzie go na imprezie u mamy. Bolala nad tym podobnie jak jej siostra która równiez bardzo liczyla na jego obecnosc. Monika stwierdzila, ze jesli dalej tak bedzie to nigdy nie uda jej sie uwiesc Michala z którym wiecznie sie mijala. Niby mieszkali po dwóch stronach skrzyzowania niecale sto metrów od siebie, ale praca sprawiala, ze rzadko mieli wolne w te same dni a jeszcze rzadziej sie w ich czasie widywali.
– Szkoda, ze musisz jechac….. – stwierdzila Lilka przerywajac na chwile robienie Michalowi loda.
– No tez mi sie nie chce…. – przyznal wykorzystujac moment gdy Lilka nie miala w ustach jego kutasa i przystawil jej do ust jaja. Gdy zaczela je lizac i ssac, on walil sobie konia próbujac wyobrazic sobie, ze to Monika wlasnie go obsluguje.
On równiez zalowal, ze nie bedzie mial okazji ponapalac sie na jej cycki i kragly tyleczek w który z olbrzymia checia wepchnal by swojego wielkiego kutasa. Myslal o niej zawsze gdy pieprzyl Lilke, marzac by któregos dnia i ja zaliczyc. Fakt, ze byla mezatka i miala dziecko, ale to jeszcze bardziej go podniecalo. Zreszta sam po niej widzial, ze byla na niego chetna, zwlaszcza po tym jak sie ostatnio dowiedzial, ze Monika znala rozmiary jego przyrodzenia. Byl przekonany, ze bardzo by chciala sie na nim przejechac. Niezle bylo z niej ziólko, nie przeszkadzalo jej nawet to, ze przeciez spotykal sie z jej siostra, no i, ze sama miala przeciez meza.
– A jutro rano przyjedziesz tam czy do domu?
– Nie no nie bede juz tam jechal….pewnie bedzie znowu zapierdol i przyjade wyrabany. Walne sie spac i akurat wstane pewnie jak wrócisz….
– Heh, no ok….. – po krótkim odpoczynku i zabawie z jajkami, Lilka ponownie wziela w usta pale swojego chlopaka. By to zrobic musiala otworzyc je najszerzej jak potrafila gdyz kutas Michala byl grubosci jej nadgarstka i ledwo sie w nich miescil. Z dlugoscia bylo podobnie, Lilka kiedys zmierzyla go dokladnie centymetrem i w pelnym wzwodzie okazalo sie, ze mial niecale dwadziescia piec centymetrów. Taka dlugosc nie miala szans zmiescic sie w jej gardle a i w pochwie ledwo sie miescila. Sprawialo to jednak, ze seks dawal maksimum rozkoszy. Sam rozmiar powodowal, ze gdy wchodzil do pochwy, wypelnial ja calkowicie, drazniac wszystkie wrazliwe punkty w jej wnetrzu. Orgazm byl kwestia kilku minut a gdy sie bardziej postaral kilku chwil. Mozna by rzec, ze nic wiecej nie bylo jej potrzebne do szczescia, jednak Lilka miala chec przezycia jakiejs przygody w której to ona bedzie grala glówna role, gdzie ona bedzie dominowala. Ponad to marzylo jej sie przezyc ja z kims obdarzonym znacznie mniejszym przyrodzeniem niz Michal. Dlatego czasami wyobrazala sobie, ze kocha sie z mezem Moniki który ponoc dysponuje bardzo przecietnej dlugosci kutasem, a przynajmniej tak twierdzila sama Monika. Jak to siostry, bardzo szczególowo opowiadaly sobie o swoich facetach i ich atutach. I to wlasnie te opowiadania sprawily, ze kazda nabrala ochoty na faceta tej d**giej. Kazda jednak kierowala sie innymi pobudkami. Lilka chciala przezyc jedynie przygode z kims kto doceni fakt, ze moze pobzykac sobie tak piekna kobiete i to bez zadnych zobowiazan. Monika natomiast miala zamiar przezyc dlugoterminowy romans z chlopakiem Lilki oferujac przy tym pelny wachlarz uslug, od najzwyczajniejszych az po te najbardziej wyuzdane. A to wszystko dlatego, ze palala do niego olbrzymim pozadaniem, nieczystym i dzikim, pragnela go kazda czasteczka swojego ciala i umyslu.
Gdy pieszczoty oralne Lilki doprowadzaly go juz do wytrysku, Michal zamknal oczy
i wyobrazal sobie, ze to nie w ustach jej, a Moniki trzyma wlasnie swoja pale i, ze to jej posle zaraz do gardla potezny ladunek spermy. Lilka wiedziala, ze Michal zaraz dojdzie, przygotowala sie wiec na jego mega wytrysk. Chociaz i tak pewnie nie nadazy z polykaniem. W tym celu rozpiela sobie koszulke i zdjela ja calkowicie, by wyciekajaca kacikami jej ust sperma nie upackala jej ubrania. Michal oczywiscie wykorzystal ten moment i zaczal piescic jej drobne piersi. Nie trwalo to dlugo zanim dostal orgazmu gleboko w gardle Lilki. I tak jak sie ona spodziewala ilosc spermy która w nia pompowal byla tak duza, ze juz po chwili nie nadazyla z jej polykaniem i zaczela ona wyciekac kacikami jej ust. Ladowala wtedy na jej odslonietych piersiach i brzuchu. Dodatkowo Michal poruszal kutasem w jej ustach co równiez powodowalo, ze sperma pod wiekszym cisnieniem wyciekala na zewnatrz.
– Ejjj…..a chcialem cie jeszcze przeleciec….. – stwierdzil gdy przestal juz pompowac sperme w gardlo swojej dziewczyny.
– Jutro mnie przelecisz….. – oznajmila z usmiechem na twarzy która ociekala jego sperma Lilka – lece zaraz do Moniki i bedziemy sie szykowaly na impreze….
– Heh, ale impreza no…..
– No co ej….w koncu sa urodziny mamy no nie…..
– No tak tak…..ale gosci to bedzie, ze huhu…..
– Sie czepiasz…tobie i tak by wystarczyla sama Monia….mialbys sie na kogo ponapalac…
– E tam, patrzenie jeszcze nigdy nikomu nie zaszkodzilo…..zreszta to nie moja wina, ze masz tak zajebista siore prawie jak ty sama…..sama tez sie zreszta na Krzycha napalasz…
– No taaaaak…..bo jest na co ej……
– Nie wazne…..kreci cie szwagier jako szwagier…..dobrze wiem co ci tam chodzi po glowie….
– No sie odezwal….tobie to dopiero chodzi po glowie…..pewnie gdybym ci pozwolila juz bys pierdolil Monie gdzies po katach….
– Tak samo jak ty Krzycha…..
– To moze pogadamy z nimi i zamienimy sie na jedna noc….ja pójde do Krzyska a Monika przyjdzie do ciebie….hmm?
– Heh ciekawa perspektywa…. – przyznal Michal wyobrazajac sobie noc z Monika. To, ze w tym samym czasie Lilka pierdolilaby sie z Krzyskiem wcale mu nie przeszkadzalo. Nie robila by tego przeciez z zawisci lub dlatego, ze on sam kiepsko ja pieprzyl, o to akurat nie musial sie martwic. Wiedzial, ze dalaby mu dupy jedynie z ciekawosci z checi przezycia czegos innego i w pelni to akceptowal.
– I co, nie przeszkadzaloby ci, ze posuwa mnie jakis inny facet, ze mu robie loda, albo on lize mi moja cipke?
– Jesli tobie nie przeszkadzaloby, ze ja posuwam inna laske to mi to tez by nie przeszkadzalo…. przeciez i tak bzykalas sie z innymi facetami przede mna, chyba nawet w czasie jak ze soba pisalismy….
– Kiedy niby?
– No z tym gosciem co szlas wtedy do kina, co mi opowiadalas pózniej, ze taka nuda….
– To on chcial mnie przeleciec…. – zarzekala sie Lilka – zgodzilam sie, zeby chociaz cos miec z tego wieczoru i to wszystko….
– No widzisz, ale chodzi mi o to, ze juz sie znalismy….o ile to tylko seks, bez zadnych zobowiazan nie komplikujacy naszego zwiazku, to co tam….. – tlumaczyl Michal.
– Aha, to czyli tlumaczysz sie juz teraz jesli czasem zdarzy ci sie kiedys przeleciec Monike?
– Naprawde uwazasz, ze twoja siostra bylaby zdolna do czegos takiego?
– Ona jest zdolna do wielu rzeczy…..zobacz jak cie kokietuje….nawet w mojej obecnosci.
– Bardziej robi to chyba dlatego, zeby wkurzyc Krzycha…..
– Heh, jego to tam akurat najwiecej obchodzi….ona cie kokietuje dlatego, ze on polozyl na nia lache….
– No to chce se po prostu poflirtowac bo maz ja olewa….wielkie mi co. Dziwi mnie tylko, ze myslisz, ze moglaby pójsc do lózka z jakims innym facetem bedac po slubie?
– Malo to razy sie zdarzalo? Ludzie tak maja….jak maz czy zona sie nie sprawdzaja….
– Myslisz, ze Monika taka jest?
– Mysle, ze jest do tego zdolna….. – „Ba, jestem o tym przekonana, sama bym tak zrobila” – dodala w myslach. – Poza tym to normalne, ze ciebie ciagnie do Moniki, a Krzyska do mnie….zawsze najbardziej chcecie tego czego nie mozecie miec…..
– No i vice versa…..
– Tylko, ze mnie do Krzycha nic nie ciagnie….Monike do ciebie to chociaz ma co ciagnac, a mnie do niego? Chyba tylko ciekawosc….ciekawa jestem w jaki sposób przez tyle lat udawalo mu sie zatrzymac ja przy sobie?
– Moze ma malego….ale wiesz…..moze to wariat? Napierdala jak królik…..albo napierdalal? Kiedys tam…..teraz mu pewnie brzuch przeszkadza…..
– Hahahah…..no pewnie tak…..ma juz taki wielki, ze pewnie jak patrzy w dól to wacka nie widzi…..
– Ciekawi cie to co? – dogryzal jej Michal.
– Co? Jego wacek? Ani troche,…..Monia dokladnie mi go kiedys opisala….
– Tak jak ty jej mojego?
– Siostry juz tak maja….
– Nic dziwnego, ze sie tak na mnie slini….nie dosc, ze maz ja zaniedbuje, to jeszcze siostra opowiada jej o olbrzymim sprzecie swojego faceta….ta to musi miec dopiero zamet w glowie….
– No widzisz……moja wina….moglam jej tego nie mówic….jeszcze teraz bedzie sie starala, zebys ja wyruchal…. – powiedziala z udawana troska w glosie.
– Hahah….nie bój sie….nie biore sie za mezatki…. – odrzekl, wiedzac jednak, ze gdyby Monika przyszla do niego z propozycja seksu, nie wahalby sie ani sekundy, a juz na pewno nie dlatego, ze jest mezatka. Zerznalby ja tak ostro, ze do konca zycia by tego nie zapomniala. A na nastepny dzien prosilaby go o kolejne spotkanie.
– A ta nauczycielka o której mi opowiadales?
– Yyyy to byl wyjatek….poza tym nie wiedzialem, ze miala meza.
– No no….. – Lilka wiedziala, ze jej siostra jest bardzo atrakcyjna kobieta. Byla bardzo zgrabna, miala kragle posladki i duze, jedrne piersi. Duze zielone oczy i pelne usta dopelnialy jej urode. Sama zazdroscila jej sylwetki a przynajmniej biustu który nie raz miala okazje widziec a nawet piescic.
Wiedziala tez, ze Michal na pewno nie odmówilby sobie pójscia z nia do lózka. Zaden facet przy zdrowych zmyslach by tego nie zrobil. Monika podniecala nawet kobiety, te biseksualne jak na przyklad Lilka, równiez nie odmówily by jej mozliwosci pobaraszkowania w lózku. Lilka robila to zreszta wielokrotnie zanim poznala jeszcze Michala. Czesto piescily sie z Monika pod nieobecnosc mamy w domu czy to pod prysznicem, czy w swoim pokoju w lózku. Najczesciej robily to rekoma, pieszczac sobie piersi czy lechtaczki, czy tez robiac sobie palcówki, ale czasami posuwaly sie do znacznie odwazniejszych kroków jak na przyklad seks oralny. O taak…..obie doskonale znaly smak swoich cipek, wylizywaly je sobie wielokrotnie czerpiac przy tym olbrzymia rozkosz. Juz wtedy wiedzialy, ze oprócz facetów kreci je takze obcowanie z innymi kobietami. Dlatego tez dzisiejszy wieczór, z jednej strony smucil Lilke, ze bedzie bez Michala, ale z d**giej strony cieszyl, bo czula, ze cos fajnego moze sie wydarzyc. Swiadczylo o tym chociaz to, ze Monika zaproponowala jej by przyszla do niej by razem sie wyszykowaly na impreze. A to znaczylo, ze beda sie razem ubieraly, malowaly i oczywiscie najpierw rozbieraly. To jej wystarczylo by miec swoje podejrzenia.
Na dodatek alkohol którego pewnie nie zabraknie i potem pora kapieli, która nie rzadko w domu rodziców odbywaly razem. To bedzie wysmienita okazja by powspominac stare czasy i odswiezyc relacje z siostra.
– Dobra….pora sie zbierac chyba co nie? – rzucila Lilka spogladajac na zegarek.
– O ja…. to juz ta godzina…. – zasmucil sie Michal.
– No juz juz…..lec bo zaraz sie spóznisz na autobus….
– No dobra…..lece…..to do jutra wtedy….bede czekal w domu…. – ucalowal Lilke w usta i chwytajac plecak polecial na przystanek.
Gdy juz wyszedl, Lilka udala sie do lazienki. Tam rozebrala sie do naga i przez chwile przygladala sie swojemu cialu, zastanawiajac sie przy tym jak zareagowalby Krzysiek gdyby mu je pokazala? Na pewno bardzo chcialby je zobaczyc, widziala to w jego oczach zawsze gdy sie widzieli…..doslownie rozbieral ja swoim wzrokiem. Sklamala tez Michalowi, ze nic ja do Krzycha nie ciagnie, poniewaz odczuwala do niego na tyle duzy pociag, ze wyobrazala sobie jak wpycha sobie do ust jego kutasa i ciagnie go tak dlugo az ten tryska sperma wglab jej gardla która nastepnie polyka ze smakiem. Chetnie tez wpuscilaby go do swojej muszelki by sprawdzic co potrafi? Szwagier z pewnoscia nie odrzucilby takiego zaproszenia, podobnie jak Michal nie odmówilby go Monice. Nie wiedziec czemu, w glebi serca Lilka chciala by Michal przelecial jej siostre, ich zwiazek stalby sie przez to wyjatkowy, inny niz wszystkie nudne zwiazki. Ona sama wiedzac, ze jej facet posuwa jej siostre zaoferowalaby swoje uslugi szwagrowi i to z czystym sumieniem.
Stojac tak przed lustrem poczula jak ogarnia ja podniecenie a w kroku zrobilo jej
cieplo. I pomyslec, ze to wszystko na mysl o siostrze pieprzonej przez jej faceta oraz jej samej ruchajacej sie z jej mezem. Taki zwiazek bylby zdecydowanie bardziej ciekawy i ekscytujacy. Zwlaszcza gdy Lilka wyobrazala sobie jak kochaja sie we czwórke, ona z Krzyskiem, Michal z Monika, w jednym pokoju na jednym lózku. Pieszczac sie i pieprzac bez krepowania. W myslach widziala obrazy z tej mega podniecajacej orgii jak na przyklad Krzyska ladujacego swojego pitola w jej cipe która dodatkowo lizala jej siostra a za nia stal Michal wpychajacy swoja wielka pale w jej waska dupe. Potem widziala siebie ssaca oba kutasy na przemian, raz Michalowi, raz Krzyskowi az w koncu obaj zaczeli wpychac je jednoczesnie. Czesto tez wyobrazala sobie jak obciagaja z Monika temu d**giemu, zeby za chwile Krzysiek spuscil sie na jej twarz a Michal na Moniki. Jej wyobraznia byla naprawde bujna. A co wazniejsze miala nadzieje, ze kiedys wszystkie te sceny sie urzeczywistnia. Chciala by Michal zobaczyl jak pieprzy sie z Krzyskiem, jak wklada on swojego malego chujka w jej cipke, jak piesci jej cialo na jego oczach, chciala by sluchal jej jeków których by nie szczedzila gdy Krzysiek wchodzil by w nia do oporu. Chciala tez by zobaczyl ja w akcji z jego kutasem…ssalaby go tak dlugo az wystrzelilby sperma na jej twarz. Byla ciekawa jego reakcji. Jakby zareagowal na widok swojej kobiety skaczacej na kutasie innego? Podobnie sprawa sie miala z Monika. Lilka byla ciekawa jak siostra zareagowalaby widzac ja w akcji z jej mezem? A juz na sam koniec zafundowalyby z Monika nie lada gratke. Pokazalyby im jak pieprza sie siostrzyczki! Ich lesbijskie zapedy na pewno dalyby o sobie znac podczas takiego czworokacika.
Matko….alez to wszystko ja podniecalo. Rodzinny czworokacik, siostrzyczki i ich faceci. I wszystkie chwyty dozwolone….Pospiesznie zebrala w kosmetyczke wszystkie potrzebne rzeczy i poszla do pokoju po swoje rzeczy które przygotowala sobie na wyjscie. Spakowala najseksowniejszy komplet bielizny z czarnej koronki nie wkladajac jej specjalnie teraz bo chciala sie w niej zaprezentowac siostrze. U niej tez postanowila, ze ubierze sie we wlasciwe ciuchy wyjsciowe. Teraz zalozyla jedynie koszulke i spódniczke. Sprawdzajac po raz ostatni czy wszystko w mieszkaniu bylo powylaczane zebrala sie i udala do mieszkania Moniki. Przez cala droge serce trzepotalo jej jak szalone. Nie chciala by ten wieczór byl zwyczajny jak wszystkie inne. Chciala zaszalec, zaszalec z Monika…..miala straszna ochote dobrac sie siostrzyczce do majtek. A biorac pod uwage jej ostatnie wyznania raczej nie bedzie oponowala przeciw. Krzysiek podobno od dawna zaniedbywal jej wagine totez Lilka niczym dobra siostrzyczka wyreczy go w tym zadaniu. Gdy juz dotarla do bloku w którym mieszkala Monika jej mysli przybraly na intensywnosci.
Drzwi od mieszkania na dodatek otworzyl jej szwagier – ten sam z którym dopiero co pieprzyla sie w myslach. Na sam jego widok o malo co jej nie sparalizowalo. Wygladal dokladnie tak samo jak wtedy gdy wyobrazala sobie jak kleczy u jego stóp z penisem w ustach.
– No czesc szwagrowa….. – przywital ja w drzwiach. Lilka mogla sie jedynie domyslac, ze jego mysli na jej temat byly niemalze identyczne. On tez przed powrotem Moniki z pracy walil sobie konia przy kompie napalajac sie na jej zdjecia które trzymal na nim ukryte.
– No hej….. – przywitala sie Lilka, zalotnie sie usmiechajac. Przez te chwilke kiedy ich oczy spotkaly sie ze soba widac w nich bylo jakies dziwne zainteresowanie.
– Wlaz…..Monia siedzi juz w lazience…..wlasciwie to sama dopiero co przyjechala z roboty…. – biedny Krzysiek nie wiedzial, ze jego zonka po pracy zabawiala sie niegrzecznie z kolega. Po powrocie niemal natychmiast zamknela sie w lazience nie wzbudzajac jednak zadnych podejrzen bo akurat Krzysiek sam by ja poganial.
– Ah no cala Monia…. – odrzekla Lilka wchodzac do mieszkania. Krzysiek zdazyl ja juz obadac wzrokiem, zastanawiajac sie przy tym czy ma pod ta spódniczka majteczki czy tez nie? Mogla by sie schylic i mu pokazac….. – myslal sobie. Lilka natomiast nie mogla sie juz doczekac by wejsc siostrze do lazienki i w koncu sie do niej dobrac. Z d**giej zas strony wyobrazala sobie jak podciaga do góry swoja spódniczke i wypina tylek szwagrowi kazac mu sie zerznac przy scianie podczas nieuwagi Moniki. Szwagier na pewno nie pogardzilby jej tyleczkiem.
– A co tam masz w tej torbie….. – zainteresowal sie po chwili.
– A ciuchy na przebranie….. – odrzekla Lilka.
– A to mozesz sie przebrac w salonie jak chcesz…..
– No tak, tylko, ze bielizne tez musze przebrac heheh….
– Spoko…..zaden problem….
– No tak heheheh dla ciebie zaden…..chetnie bys sobie popatrzyl jak sie przy tobie rozbieram co?
– No ba….. – odrzekl zartobliwie Krzysiek, chociaz w rzeczywistosci marzyl o takiej sytuacji.
– Hehehe wariat…..sie ciesz, ze cie zona nie slyszy….. – odrzekla klepiac go w ramie.
– A co by mi powiedziala?
– Pewnie cos w stylu, ze jesli chcesz poflirtowac ze szwagierka to rób to tak, zeby ona o tym nie wiedziala….. – zaproponowala.
– O patrz…..dobra rada…..szkoda tylko, ze tak rzadko kiedy zdarzaja sie takie okazje….
– Ano szkoda….. – zgodzila sie Lilka. Krzyska lekko to zdziwilo, czyzby i ona miala ochote poflirtowac z nim tak jak on z nia? Chyba tak….skoro sie z nim zgodzila.
– To co z tym przebierankiem….. – zmienil znowu temat na ten bardziej terazniejszy.
– Heheh…..nie dajesz za wygrana…. – podeszla do niego blizej i szepnela mu do ucha – az tak bardzo chcesz mnie zobaczyc nago? – po czym spiorunowala go swoim wzrokiem. Jej szafirowe oczy wpatrywaly sie w niego tak dociekliwie, doslownie jakby czytala nimi w jego myslach. Wytrzymal jednak jej spojrzenie…..co wiecej, nawet zdobyl sie na riposte.
– To pytanie jest chyba czysto retoryczne…..
– Oczywiscie….. – odrzekla z zalotnym usmieszkiem – juz ja wiem co ci tam chodzi po glówce….. – pogrozila mu palcem jakby dajac mu znac, ze nie powinien sobie wyobrazac rypanka ze szwagierka. Jak na ironie ona robila dokladnie to samo.
– Tak latwo sie tego domyslic?
– Nawet latwiej…..wygladasz jakbys chcial sie na mnie rzucic…..
– Heh….nonsens….. – bronil sie Krzysiek.
– Ah tak? Jak znam zycie to gdybym zlapala cie teraz za ptaka nie byl by miekki i zwisajacy a twardy jak skala…..
– No to zlap i sie przekonaj….
.- Hehehe…..chcialbys tego co nie…..
– A ty nie?
Lilka nic nie odpowiedziala. Zamiast tego spojrzala w dól na krocze szwagra i tajemniczo aczkolwiek wymownie sie usmiechnela. Nie spuszczajac z niego swojego powalajacego spojrzenia zaczela sie od niego oddalac w strone lazienki. Przed wejsciem puscila mu jeszcze oczko i zamknela za soba drzwi. Krzysiek cieszyl sie, ze Lilka nie chwycila go jednak za wacka poniewaz pod szerokimi i luznymi spodenkami sterczal mu niczym maszt. Sama rozmowa z Lilka tak na niego dzialala. Oczywiscie nie traktowal jej zbyt powaznie, raczej jak wlasnie jeden z niewinnych flircików. Chociaz ten byl nader podniecajacy. Kolejne powinny byc tylko lepsze. Sama Lilka równiez nie traktowala tej rozmowy zbyt powaznie, chociaz wiedziala,
ze Krzysiek bardzo by chcial by przebierala sie w salonie by móc sobie na nia popatrzec zza rogu.
– No hej…..jestem juz…. – przywitala sie na wejscie Lilka. Zastala siostre lezaca w wannie przykryta gesta piana.
– Czesc….. – odrzekla Monika – Looo, ale zes ciuchów nabrala……
– Musze sie przebrac od zera……w domu nie mialam czasu….
– Noooo…..pewnie zegnalas faceta na caly wieczór…. – zgadla Monia mogac sobie jedynie wyobrazic jak Michal pieprzyl jej siostre przed pójsciem do pracy. Ale z niej byla szczesciara. Monia zazdroscila jej na kazdym kroku.
– Heheh…..nom……
– Ty to masz dobrze…… – zalila sie.
– A co….u was nadal bez zmian?
– Nom…..i raczej szybko sie nic nie zmieni….. – sklamala Monia bo przeciez zaczela bzykac sie z kumplem z pracy. Nic jednak Lilce nie mówila bowiem wiedziala co siostra by jej powiedziala.
– Heh….jak dla mnie to z tym twoim mezem wszystko wydaje sie w porzadku….
– Taaa…..znowu cie podrywal?
– Heheh…..no tam, troszke…..jak mu powiedzialam, ze musze sie cala przebrac to zaproponowal mi bym zrobila to w salonie hehehe…..
– A to zbok….. – podsumowala go Monika.
– Czemu zbok……to raczej calkiem normalne, ze chetnie popatrzyl by sobie na przebierajaca sie szwagierke….
– No dobra, ale mógl sobie o tym pomyslec…..a nie mówic ci o tym…..
– E tam……przeciez sie nie obraze o cos takiego…..
– Nooo i jeszcze powiedz, ze chetnie bys to zrobila…..
– Heheheh…..moze…..pewnie by nie protestowal…..
– A Michal? Nic by nie powiedzial gdybys oznajmila mu, ze rozebralas sie przed szwagrem?
– Pewnie zapytalby sie jak zareagowal? Heheh…..
– A jakby on rozebral sie przede mna, tez bys go zapytala tylko o moja reakcje?
– Nom….i dopytalabym jeszcze o to czy podobalo mu sie jak ciagnelas mu pale…..
– O jaaaaaa hahahahaah….. – Monia parsknela smiechem wzburzajac piane w wannie i lekko odslaniajac kraglosci swoich piersi, brzucha i ud – Myslisz, ze od razu bym sie do niego przyssala…..
– No pewnie…..raczej bys nie ogladala jego wielkiego kutasa……wziela bys go w usta i obciagnela tak ostro, zeby tylko stwierdzil, ze robisz to lepiej ode mnie…..
– O matko…..ty to masz wyobraznie jednak…..skad ci sie to wszystko rodzi w glowie?
– Hehehe…..nie rodzi mi sie…..mówie po prostu jak jest…..
– Akurat….. – Monika tylko w myslach przyznala siostrze stu procentowa racje.
– Daj spokój…..przeciez wiem, ze na niego lecisz, kazdego oszukasz, ale swojej siostrzyczki nie.
– Zazdroszcze ci po prostu…..ale to nie znaczy, ze przespalabym sie z twoim facetem gdybym miala taka okazje…. – sklamala – Wciaz jeszcze pamietam, ze jestem mezatka…. – ponownie sklamala a przynajmniej to slowo nie wiazalo sie juz dla niej z dochowywaniem wiernosci malzenskiej, poniewaz jeszcze pare godzin temu dawala dupy koledze z pracy.
– Heh….spodobaloby ci sie tylko na poczatku…..myslisz, ze taki wielki kutas to same zalety?
– A nie?
– No moze wiekszosc ma zalet…..ale wady tez ma…..
– Niby jakie? – zdziwila sie Monika.
– Czasami przeszkadza mi to, ze jest taki wielki…..zawsze gdy sie pieprzymy musze dawac z siebie wszystko. Gdy mu robie loda zawsze bola mnie potem usta….bo jest taki wielki….gdy we mnie wchodzi tez mnie potem czesto boli…..seks jest zawsze ostry, nie ma tak, ze kochamy sie powoli, spokojnie…..a tego mi brakuje…..
– No patrz….to chyba powinnysmy sie na prawde na jakis czas zamienic facetami. Krzysiek z pewnoscia dalby ci to o czym teraz mówisz…..
– Heheh, tak myslisz?
– No w koncu cos o tym wiem…..
– No tak…..
– Ale w ogóle to jestem w szoku….. – przyznala Monika – Nie wiedzialam, ze moze cie meczyc taki seks. Zawsze myslalam, ze taki wlasnie lubisz…..
– Oj no bo lubie…..mówie tylko, ze czasami mam takie fazy na nieco spokojniejszy, no ale sie nie da…..
– No widzisz…..a mi sie wlasnie marzy takie ostre rzniecie…..jeszcze troche i czuje, ze blona dziewicza mi odrosnie…. – rozmawiajac z siostra przypomniala jej sie scena z jej snu w którym Lilka pieprzyla sie z ojcem i jej mezem na raz. Chetnie opowiedzialaby jej o tym, ale bylo to zbyt wyuzdane nawet jak na Lilke. Gdyby jej sie snilo, ze kochala sie jedynie z Krzyskiem to ok, ale jeszcze do tego ze swoim wlasnym tata? Sama scena byla mega podniecajaca ale Monika stwierdzila, ze swoje sny zachowa jedynie dla siebie. Swoja droga korcilo ja, zeby zapytac siostre czy marzyla kiedys o seksie z ich ojcem? Tak po prostu, ze zwyklej ciekawosci. Odpowiedz Lilki moglaby ja zaskoczyc, albo wrecz przeciwnie.
– Heh…..wiesz…..jesli tak bardzo ci tego brakuje…..to moze ja ci troche pomoge…..tak jak za dawnych czasów….. – Monika przez chwile nic nie mówila tylko przygladala sie stojacej przy wannie siostrze. Jej wyznanie bardzo milo ja zaskoczylo.
– Ooo….to jednak nie zapomnialas…..
– Jak lizalysmy sobie cipki i strzelalysmy palcówki……oczywiscie, ze nie…..wlasciwie to musze przyznac, ze coraz bardziej mi tego brakuje…..chetnie poczulabym znowu twój jezyczek na moim guziczku…..
– A ja twój na moim….. – odpowiedziala Monika.
– Naprawde?
– No pewnie……nikt mi nigdy tak nie wylizal cipki jak ty…..Krzysiek w ogóle sie na tym nie zna…..
– Heheh, Michal owszem…..ale to i tak nie to samo….. – Monika w koncu wstala z wanny i zaczela sie wycierac w duzy bialy recznik który miala przygotowany. W koncu wyszla i stanela obok wanny. Lilka przygladala sie jej piersiom oraz wygolonej muszelce w która miala straszna ochote wbic sie jej jezykiem. Zwlaszcza teraz gdy byla czysciutka i pachnaca. W koncu sama zaczela sie rozbierac i teraz to Monika zaczela sie jej przygladac.
Szybko zdjela bluzeczke i spódniczke przechodzac nastepnie do odpiecia stanika. Zrobila to nieco wolniej, chcac troche podraznic siostre. W koncu jednak odslonila swoje malutkie piersi na widok których Monice zaczelo szybciej bic serce. Pamietala bowiem jak ssala je siostrze w mlodosci.
– Wow…..stesknilam sie juz za ich widoczkiem….. – rzekla na widok piersi siostry Monika. Dawno juz ich nie widziala a przeciez kiedys widywala je notorycznie czasami nawet codziennie.
– Nooo…..bo naprawde jest za czym tesknic….. – odrzekla Lilka, przekonana, ze tak male piersi nie moga sie nikomu az tak podobac. Bardzo sie jednak mylila. Monika uwielbiala bawic sie malutkimi cycuszkami swojej mlodszej siostrzyczki. Gdy w mlodosci je ssala potrafila brac je w usta w calosci.
– A co, myslisz, ze jak masz male cycki to sa one jakies gorsze czy co?
– No raczej tej…..wszyscy faceci wola duze…..
– No zobacz…..to czemu niby Krzysiek tak sie na ciebie napala?
– Bo jestem twoja siostra heheh…..na pewno nie robi tego z powodu moich malych piersi….
– A mi sie wydaje, ze wlasnie miedzy innymi z tego powodu to robi…..duze moze sobie zawsze popiescic u mnie…..ale tego nie robi…..po tylu latach juz mu sie znudzily. Pewnie podotykalby sobie takich mniejszych…..jak na przyklad twoje…..
– To moze skocze sie go zapytac heheh….??
– Smialo…..pewnie od dawna juz czeka, zebys mu zaswiecila cyckami w twarz……i cala reszta w sumie tez….
– Ej no…..heheh…..jak ty mówisz o swoim mezu? – odrzekla zaskoczona agresywnoscia siostry w stosunku do meza Lilka. Ich stosunki naprawde musialy byc napiete.
– Normalnie…..wkurza mnie ponad miare….. – mówila nieco sciszonym glosem – W ogóle nie zwraca na mnie uwagi w lózku. Praktycznie sie juz nie kochamy i to od narodzin malego. Wyobrazasz to sobie…..a najlepsze w tym wszystkim jest to, ze wiem, ze chetnie poruchalby sobie moja siostrzyczke…. – zalila sie.
– Ej no nie przesadzaj…..dobra, moze i sie tam na mnie napala…..ale watpie, zeby mialo to jakis wplyw na stosunki miedzy wami – Lilka próbowala pocieszyc siostre jednoczesnie bardzo sie podniecajac gdy mówila jak to jej maz chetnie by ja przelecial.
– Nie wiem……moze po prostu sie mu znudzilam…..
– A co mówi gdy mu sie nie chce?
– Ze jest zmeczony po pracy…..i jeszcze zarzuca mi, ze nic tylko ciagle gadam o seksie. A jak mam kurwa o tym nie gadac skoro w ogóle go nie uprawiamy!
Sluchajac zali siostry Lilka nie mogla powstrzymac sie od pewnej refleksji. Wychodzilo na to, ze Krzysiek mial na nia ochote, podobnie jak ona na niego. Teraz jeszcze bardziej niz przedtem. I moze gdyby w koncu przelecial szwagierke i spelnilo by sie jego marzenie to wrócilby do normalnych stosunków z zona? Lilka chetnie by sie poswiecila gdyby taka byla stawka. Na dodatek, Monika leciala na jej faceta i jego wielkiego kutasa który sam nie rzadko wspominal jaka to atrakcyjna ma Lilka siostre. Gdyby tak wszystko to dodac to równanie wychodziloby mniej wiecej tak: Lilka + Krzysiek = Michal + Monika. I jako bonusik Lilka + Monika. Znowu wyobrazala sobie ten cudowny czworokacik w którym obie z siostra daja dupy na zmiane swoim facetom. Lilka stwierdzila, ze ciekawie by bylo jakby w jej cipke wchodzily dwa tak odmienne kutasy. Najpierw wielki Michala, a zaraz po nim maly Krzyska. I tak samo z robieniem loda, najpierw ssiesz jednego a za moment juz zupelnie innego. Wrazenia przy takiej zabawie musialy byc niesamowite. Widzac zamyslenie na twarzy siostry, Monika podeszla do niej i chwytajac ja za majtki pociagnela je w dól az do samych kostek.
Od razu sie usmiechnela gdy jej oczom ukazala sie wygolona cipka jej siostrzyczki. Caly czas wygladala jak cipka nastolatki, mimo iz od prawie dwóch lat zapinal ja Michal.
– Wooow…… – rzucila Monika z szerokim usmiechem na twarzy – jest zupelnie taka jaka ja zapamietalam…..
– A niby jaka miala by byc? – zdziwila sie Lilka.
– No wiesz…..troche bardziej rozjechana…..
– Noo, moze jakbysmy sie pieprzyli po dziesiec razy dziennie to by wygladala jak u laski z pornola….
– Heheheh…..to nie pieprzycie sie z Michalem po dziesiec razy dziennie?
– Nie……nasz rekord to cztery skoro juz jestes taka ciekawska….. – odrzekla Lilka.
– Cztery razy w ciagu dnia….. – powtórzyla Monika – Niezle, ja z Krzychem moze z kilka razy zrobilismy to dwa razy w ciagu dnia. Przewaznie rano i wieczorem. Ale potem mialam z tydzien przerwy.
– Tak cie zameczal?
– No, chyba siebie samego…..to jemu sie przeciez wiecej nie chcialo…..moze nie od samego poczatku…..ale w miare szybko czestotliwosc naszych numerków malala – Lilka jakby chcac pocieszyc siostre przytulila ja, tak, ze ich piersi zlaczyly sie ze soba. Obie bardzo to podniecilo, a sutki jednej jak i d**giej momentalnie stwardnialy. Monika czula jak rece siostry z pleców przenosza sie powoli w dól i laduja na jej posladkach. Chwilke potem jedna reke wsunela jej miedzy nogi od przodu i zaczela nia piescic jej muszelke. Nie musiala dlugo czekac az poczuje jak palce Lilki wslizna sie w jej dziurke. Najpierw jeden….zaraz potem dwa. Tak jak sie Lilka spodziewala, siostra miala prawdziwa powódz miedzy nogami. Wnetrze jej cipki bylo cudowne, wilgotne, gorace i bardzo ciasne. Lilka odsunela sie troche od Moniki i zaczela robic jej palcówke na srodku lazienki. Wolna reka zaczela teraz piescic jej piersi, jedna po d**giej.
Monika byla w szoku. Nie wiedziala jak ma zareagowac. Czula jak palce siostry penetrowaly jej pochwe i chciala by ta chwila trwala wiecznie, ale z d**giej strony za drzwiami byl przeciez jej maz…..
– Ohh, ohhhh, ohhhh…… – zaczela bardzo po cichu stekac, co bardzo ucieszylo Lilke – ej, ejjj……przestan…..przeciez to slychac….. – próbowala przywolac do porzadku siostre Monika. Lilka jednak dalej palcowala jej wagine. Jej pieszczoty powoli doprowadzaly Monike do stanu wrzenia. Rzeczywiscie wtykajaca palce w cipke siostry Lilka robila coraz wiekszy halas i to taki którego nie dalo sie pomylic z niczym innym. W glebi swoich mysli Lilka pragnela by Krzysiek wpadl do lazienki i przylapal siostrzyczki jak sie ze soba zabawiaja. Wtedy zabawily by sie i z nim. Lilka obciagnela by mu kutasa na oczach siostry a potem pozwolilaby mu zwiedzic nim wnetrze swojej muszelki. Monika moglaby jedynie sie przygladac jak jej siostrzyczka ujezdza jej meza. A na sam koniec kazalaby mu wpompowac cala sperme gleboko w jej gardlo. Takie to mysli towarzyszyly jej przy okazji robienia siostrze palcówki.
– Jeszcze chwilke……nie martw sie…..Krzysiek przeciez tu nie wejdzie gdy ja tu jestem….
– A jak jednak wejdzie? – bala sie Monika.
– To zobaczy mój wypiety, goly tylek – odrzekla Lilka której tylek byl wypiety w tamta strone.
– Pewnie zaraz by ci tam czyms wjechal…..
– Myslisz? Nie przejmowalby sie tym, ze patrzysz?
– Mysle, ze twój tylek przeslonilby mu swiat…..i wyruchalby cie tu na moich oczach…..
– Wow……wiesz co…..wlasnie o tym samym sobie myslalam….. – przyznala sie Lilka.
– No niezle, robisz mi palcówke a wyobrazasz sobie, ze pieprzysz sie z moim chlopem?
– Hahahah…..no widzisz……chora mam wyobraznie…..podobnie zreszta jak ty….
– Ja tylko powiedzialam, co by zrobil gdyby tu wszedl i nas przylapal…..nie wyobrazalam sobie tego….. – bronila sie Monika.
– No no…..pewnie sobie za to wyobrazalas cos innego, hmm? Na przyklad mojego Michala i jego wielkiego kutasa…..gleboko w sobie….. – z tymi slowami Lilka wepchnela palce najglebiej jak tylko mogla w cipe siostry. Alez ona byla gleboka…..
– Ahhhh……. – steknela nieco glosniej Monika – wcale, ze nie……wyobrazalam sobie ciebie jak wpychasz mi tam swój sprawny jezyczek…..
– Nie ma sprawy….. – odrzekla momentalnie Lilka.
– Ale nie tutaj….. – odparla Monika wyciagajac reke siostry z pomiedzy swoich nóg.
– A gdzie? U mamy?
– Hmm…..moze? Zobaczymy…..jak sie wszyscy napija i pójda spac…..bedzie mozna cos pomyslec…..
– No dobrze….. – zgodzila sie Lilka – A ty nie chcesz posmakowac mojej cipki? – dodala po chwili.
– Zostawie ja sobie na pózniej….. – odparla Monika – nie chce psuc sobie zabawy….
– Jak tam uwazasz….. – odrzekla opierajac jedna noge na wannie i na oczach siostry wpychajac sobie dwa palce we wlasna pochwe – nie moge sie juz doczekac az cie tam poczuje…..
– Heheheheh…… – rozesmiala sie Monika – widze, ze niezle sie rozkrecilas…..kiedys nie bylas taka zberezna…..
– No widzisz…..to niestety tez zasluga Michala…..
– Niestety? Wlasnie to dobrze….to znaczy, ze bedzie ciekawiej niz wczesniej….
– Oj bedzie…… – zgodzila sie Lilka. – „Zwlaszcza wtedy gdy wyrucham ci meza” – dodala w myslach. Wiedziala juz, ze zrobi to na pewno, spelni marzenie meza siostry i da mu sie zaliczyc. Pytanie tylko, jak, gdzie i kiedy? Po cichu liczyla tez, ze Michal w koncu zaliczy równiez jej siostre a potem beda jedynie o krok od czworokata o którym Lilka nie mogla przestac myslec.
Po krótkiej zabawie dziewczyny sprezyly swoje ruchy i szybko sie poubieraly i
wymalowaly. Obie zalozyly seksowna bielizne przez co jeszcze bardziej byly na siebie napalone. Na wierzch Monika zalozyla czarna, obcisla sukienke troche przed kolana, a Lilka, biala koszulke w zielone kwiatki z dosc pokaznym trójkatnym dekoltem oraz brazowa spódniczke z podobnymi wzorkami. Byla ona dosc krótka i luzna, na tyle, ze gdyby sie porzadnie schylila jej bielizna przestalaby juz byc tajemnica. Tak wystrojone siostry w koncu opuscily lazienke, by zaprezentowac swoje kreacje mezowi Moniki. Krzysiek staral sie jak mógl by wyjsc na twardziela i pokazac, ze stroje zony a przede wszystkim szwagierki nie robia na nim az tak wielkiego wrazenia jak w rzeczywistosci.
– No no no…… – rzekl spogladajac na nie obie – w takim towarzystwie to ja rozumiem isc na impreze….
– Mówisz o mnie, czy o mojej siostrzyczce….. – dociela mu Monika.
– Ejjjjj heheh…..oczywiscie, ze ma na mysli ciebie…… – zganila ja siostra.
– No pewnie kochanie….. – potwierdzil Krzysiek, wyobrazajac sobie jak zadziera spódniczke Lilki i pakuje kutasa miedzy jej posladki. Oj bedzie na co popatrzyc tego wieczoru – myslal sobie.
– Maly wyszykowany? – zmienila temat Monika.
– Tak, tak…..spi sobie w kolysce – odrzekl Krzysiek.
– No dobra……to mozemy leciec.
– Ja moge wziac malego…… – zaproponowala sie Lilka, chcac spedzic troche czasu z siostrzencem.
– No spoko…… – zgodzil sie Krzysiek. „A ja chetnie bym wzial ciebie” – dodal w myslach. Nie mógl przestac myslec o tym jak rucha Lilke w tym seksownym wdzianku. Byl tak nagrzany, ze nawet zone by w tym momencie przelecial, która swoja droga wygladala równie seksownie. Chetnie wyciagnalby teraz swojego kutasa na wierzch, zeby obie mu go possaly. Taka mala rozgrzewka przed glówna impreza. Tam znalazlby sobie z Lilka ustronne miejsce i wylizalby jej ta slodka cipeczke która pewnie miala miedzy nogami. Boze jakze byl ciekaw jak ona smakuje?? Smak Moniki znal juz na pamiec, jej cipe lizal nieskonczona ilosc razy, jak sie okazalo ze srednim rezultatem, ale to nie wazne. Cipka jej siostry stala sie teraz jego nowa obsesja.
Tymczasem cala droge do rodziców Lilka z Monika wspominaly w myslach to co zaszlo miedzy nimi w lazience, nie cale pól godziny temu. Po latach przerwy znowu sie ze soba zabawily. I bylo to jak powiew swiezego wiatru. Obie nie mogly sie juz doczekac az znowu to zrobia. Monika wciaz czula wiercace sie w jej pochwie paluszki siostry i nie mogla sie doczekac az zatopi swojej w jej. A potem wylize ja tak porzadnie jak robila to kiedys, zanim jeszcze obie znalazly sobie facetów. Ciekawe czy po tylu latach cipka siostry nadal bedzie smakowala tak samo? Czy tez moze kutas Michala zmienil go nieco? Gdy w koncu dojechaly ich entuzjazm nieco ostygl. Zajely sie pomaganiem mamie w kuchni, przygotowywaniem stolu i innych rzeczy. Monika gdy zobaczyla ojca siedzacego na kanapie od razu przypomniala sobie jak w jej snie ruchal on tam jej siostre, najpierw sam a potem we dwójke z jej mezem. Sama równiez sie z nim kochala, najpierw pod prysznicem w lazience a pózniej w jej dawnym pokoju który teraz byl niczyj. Ogarnelo ja dziwne uczucie. Przeciez to byl jej ojciec! A ona wciaz snila o tym jak z niemalym uwielbieniem ciagnie mu kutasa i daje dupy! Teraz tez o tym myslala. Zupelnie mimowolnie. Az musiala w pewnym momencie wyjsc do d**giego pokoju, by uspokoic mysli.
Polozyla sie na lózku i chwycila za glowe starajac sie odgonic te perwersyjne mysli, ale one ciagle wracaly. Widziala w nich siebie jak kleczy przed ojcem i z usmiechem na twarzy bierze w usta jego penisa. Nie miala zielonego pojecia co bylo tego powodem? Ten brak seksu? Czyzby cos jej podpowiadalo, ze skoro maz przestal o nia dbac to ojciec zrobi to za niego? Czy moze podswiadomie sama tego chciala? Ok, ojciec pomagal jej w wielu sytuacjach…..ale w tej jednej raczej chyba nie powinien byc brany pod uwage.
Jaka córka poszla by do ojca z prosba o to by ja przelecial bo jest zaniedbywana przez meza? Zwlaszcza, ze gdy nie snila to marzyla o facecie swojej siostry. Dlaczego on jej sie nie snil? Monika z wielka checia by mu sie oddala, nie tylko we snie ale i w rzeczywistosci. Tymczasem nie wiedziec czemu wciaz snila, ze uprawia seks z tata. A jakby tego bylo malo dookola dzialy sie równie perwersyjne rzeczy jak jej maz posuwajacy swoja siostre czy tez wlasnie Lilke czy ostatnio przylaczywszy sie do zabawy jej tesciu. Ogólnie wielka rodzinna orgia! Byc moze czujac pociag do wlasnej siostry odczuwala go tez do ojca, tylko nie chciala tego przyznac?
Ale przeciez to by bylo kazirodztwo! Najwiekszy grzech jaki mozna by sobie wyobrazic! Juz same zabawy z Lilka sie w to wliczaly ale to nie byl taki prawdziwy seks miedzy kobieta a mezczyzna. Porabane to wszystko bylo. Monika zastanawiala sie jak wytrzyma przy stole gdy bedzie musiala usiasc kolo taty z którym robila w myslach rzeczy których nawet nie próbowala z mezem. Gdy w koncu usiadla zorientowala sie, ze jest bardzo podniecona jakby po grze wstepnej. To te mysli tak na nia podzialaly – tlumaczyla sobie w glowie. W koncu stwierdzila, ze nie bedzie sie meczyc i podda sie temu uczuciu. Jesli siedzac kolo ojca wciaz bedzie myslala o tym jak ssie mu kutasa, to niech tak bedzie. Lepsze to niz zadreczanie sie. Otrzasnela sie i wrócila na salony. W duzym pokoju ojciec z Krzyskiem zajmowali kanape i juz popijali piwo ogladajac TVN Turbo. Standard. W jej snie towarzyszyla im jeszcze Lilka która bardzo troskliwie zajmowala sie ich kutasami.
Tymczasem w rzeczywistosci Lilka przebywala akurat w kuchni pilnujac patelni i garnków. Mama cieszyla sie odwiedzinami wnuczka w sypialni gdzie zrobili mu tymczasowy pokój dzieciecy. Idac z pokoju do pokoju Monia czula sie jak w swoim snie. Jakby miala zaraz zobaczyc jakas erotyczna scene z udzialem siostry, meza czy tez ojca. Oczywiscie nic takiego sie nie wydarzylo ale wrazenie jej nie opuszczalo. W kuchni zaczela w koncu pomagac siostrze. W miedzyczasie na imprezie pojawili sie nowi goscie, a mianowicie siostra mamy Zoska z wujkiem Jurkiem. A to znaczylo, ze impreza bedzie bardzo glosna za sprawa ciotki i bardzo smieszna za sprawa wujka. Obie z Lilka bardzo go lubily za jego poczucie humoru. Ale nie umknal im tez fakt, ze wujek byl lekkim zboczuchem i czesto sie na nie napalal, nie raz mówiac im iz zaluje, ze jest juz stary. Obie doskonale wiedzialy co mial przez to na mysli. Pewnie chetnie by sie nimi zaopiekowal. Nie byl z nimi spokrewniony poniewaz to ciotka Zoska byla siostra ich mamy tak wiec, mógl sobie smialo wyobrazac jak hula sobie z córkami szwagierki. I faktycznie robil to nie rzadko. Lilka z Monika równiez mialy nie mala frajde podrywajac i kokietujac podstarzalego wujka. Czesto sie do niego przytulaly, ocieraly, schylaly czy prezyly. Wiedzialy tez o czym sobie wtedy myslal gdy sie im przygladal.
– Oho! Juras przyszedl….. – szepnela do Moniki Lilka slyszac go w korytarzu.
– Nom…..chociaz bedzie smiesznie….. – odrzekla Monika.
– Stary zbok…..znowu sie bedzie na nas napalal….
– No i co z tego…..niech sie napala…..co mu teraz pozostalo…..
– No w sumie…..biedaczek…..juz sobie pewnie nie porucha….. – stwierdzila Lilka, na co Monika zareagowala smiechem.
– Hhahahaah……nom…..chociaz pewnie mialby jeszcze ochote….. – odrzekla wymownie zerkajac na siostre.
– Co tak na mnie patrzysz? Myslisz, ze ma na mnie ochote?
– Na mnie pewnie tez…..
– Fuuj…..myslisz, ze mu jeszcze w ogóle staje?
– Ej no nie przesadzaj…..jest tylko troche starszy od ojca…. – przypomniala jej Monika.
– A to ojcu tez jeszcze staje? – zapytala nagle Lilka.
– Heh…..nie wiem…..nigdy sie nad tym nie zastanawialam – sklamala Monika.
– Akurat…..kiedys razem sie nad tym zastanawialysmy…..juz zapomnialas?
– No dobra…..ale to bylo kiedys…..co mnie to teraz interesuje czy ojcu nadal staje? Ciebie to interesuje?
– No….ciekawa jestem, czy jak zjezdza to sobie jeszcze z mamuska harcuja? Maja przeciez cala wolna chate…. – wyznanie siostry jeszcze bardziej podniecilo Monike. Bez chwili zawahania przyznala sie jej, ze mysli o tym czy ojciec dostaje jeszcze wzwodu? Moze to dobry moment by opowiedziec jej o swoich snach? Chyba jednak nie…. – stwierdzila po chwili. Zamiast tego uzyla podstepu….
– Moze jeszcze powiedz, ze sama bys sobie z nim poharcowala?
– Z kim, z ojcem? – zdziwila sie Lilka.
– No ze mna nie masz takiego problemu……a tez jestesmy rodzina…..
– No dobra ej, ale to jest ojciec…..
– I ma takiego samego kutasa jak kazdy inny facet….. – weszla jej w slowo Monika.
– No dobra…..ale który ojciec przespalby sie z wlasna córka? Chyba jakis chory….albo nie wiem jaki….. – Lilka nie wiedziala, ze jej kolezanka Aga znala odpowiedz na to pytanie, poniewaz to wlasnie ona sypiala ze swoim ojcem.
– Moze taki co by nie odmówil córce gdyby ta go o to poprosila….
– Przykladny tatus, hmm? No nie wiem…..ciezko mi sobie cos takiego wyobrazic….ojciec mialby mnie dotykac, piescic mi piersi, tylek, i cala ta reszta? – mówila pól szeptem a Monika sluchala jej z niedowierzaniem jak latwo jej to przychodzi.
– No ej…..skads sie to wzielo prawda…… – a widzac zamyslenie na twarzy siostry, dodala…. – A ty co…..nie mów, ze sobie to wlasnie wyobrazasz?
– Heheh, próbuje…..ale to nie takie proste…..
– Tej no przestan…..chora jestes? – zganila siostre mimo iz robila dokladnie to samo.
– Ej no sama zaczelas o tym gadac….pewnie sama bys go chetnie dosiadla, co? Wskoczylabys mu na kolanka i wpuscila do swojej norki…..
– Heheheh, ej wez sie zamknij…..
– No co…..przeciez wiesz, ze jestem zboczona…..
– Ale nie myslalam, ze az tak…..
– Oj, nie spinaj sie tak zaraz……przeciez tylko zartuje…..
– Fajne mi zarty gadac o seksie z ojcem….. – podsumowala Monika, chociaz pragnela by ta rozmowa jeszcze sie powtórzyla.
– Ja tam lubie gadac o kazdym seksie….. – stwierdzila Lilka, dla której haslo „seks z tata” nie bylo czyms specjalnym. Byla swiadoma tego, ze istnialy takie praktyki i jakos dziwnie jej nie dziwily. Sama próbowala sobie wyobrazic jak ojciec zachodzi ja od tylu, kladzie rece na jej piersiach a nabrzmialego czlonka wpycha miedzy jej posladki. Potem rozklada nogi i umozliwia mu wprowadzenie go do swojej pochwy. To by dopiero bylo…..goscic w sobie kutasa taty!
– Ja z reguly tez…… – przyznala Monika a po chwili dodala….. – teraz przez ciebie sama zaczelam to sobie wyobrazac…… – miala na mysli rypanko z tatusiem.
– Hahahaahh…….widzisz…..jestes taka sama…..a udajesz, ze niby taka poukladana jestes…… – podsumowala ja siostra.
– Wcale nie twierdze, ze jestem poukladana…..ale mój brak wspólzycia sprawia, ze zaczynam wariowac jeszcze bardziej…..a do glowy przychodza mi popierdzielone rzeczy.
– Jak na przyklad……??
– Ehhhh…..szkoda gadac…..
– No powiedz ej…..jestem ciekawa co ci chodzi po glowie…..
– Kazdy facet którego widze…..od razu sobie wyobrazam, ze sie z nim pierdole…..kumple ode mnie z pracy, od Krzyska z pracy…..ostatnio nawet z tesciem bzykalam sie w myslach jak bylismy u nich…..
– Heheheh…..no to niezle…..
– Mówie ci…..masakra jakas…..obys nigdy czegos takiego nie doswiadczyla….
– Heh…..caly czas tego doswiadczam…..a przeciez seksu mi nie brakuje…..to przez to, ze sie nie wyszalalysmy za mlodu….teraz to wraca…..ale trzeba sobie jakos radzic….. wyobraznia to dobra sprawa…..tam mozemy robic co nam sie tylko podoba bez wyrzutów sumienia.
– Racja – przyznala Monika – tam mozesz sobie bez przeszkód dawac dupy mojemu mezowi heheheh…..
– Ha ha ha……a ty Michalowi….. – odciela sie Lilka – albo tacie hahaha…..
– Przestan….. – Monika spiorunowala ja spojrzeniem. Nagle ich rozmowe przerwal wujek Jurek który zawital do kuchni, by zobaczyc co sie tam dzieje.
– Ahah no tu jestescie……moje ulubione siostrzenice…… – przywital je donosnym glosem, tak, ze caly dom go pewnie slyszal.
– Heheeh, czesc wuja….. – przywitala sie Lilka.
– Widze, ze zapachy przygnaly wujka w dobre miejsce….
– Ah no, zapaszki…..widoczki…..wszystko po trochu…..
– Heheheh…… – dziewczyny wybuchly smiechem. Jurek moze i byl zbereznikiem, ale przy tym slodkim i szarmanckim. Non stop prawil dziewczynom komplementy, nawet od swoich facetów ich tyle nie slyszaly co od niego jednego.
Dla Jurka byla to prawdziwa uczta dla oka. Obie Lilka i Monika wygladaly mega
atrakcyjnie i seksownie. Mialy na sobie eleganckie ciuszki które jeszcze bardziej podkreslaly ich urode i wdzieki. Krew sie w nim gotowala gdy zerkal na ich biusty czy zgrabne nózki. Na dodatek w pewnym momencie Lilka schylila sie do dolnej szafki, tak nisko, ze smignal mu przed oczami fragment jej czarnych majteczek przedzielajacy jej kragle posladki.
To sprawilo, ze poczul jak krew naplywa mu do krocza a oczy prawie uciekly z orbit. Po chwili tez opuscil kuchnie by czasem dziewczyny nie zauwazyly jego powiekszajacego sie namiotu. Lilka oczywiscie zrobila to celowo, a Monika stala tylko w milczeniu udajac, ze nie
patrzy i robi cos innego. Smiala sie do siebie pod nosem bowiem doskonale widziala reakcje wujka na wypiety tylek Lilki. Wystarczylo by jedno jej slowo, a juz by go w sobie miala. Schylajac sie sama Lilka oczywiscie równiez wyobrazala sobie co wujek by z nia zrobil gdyby byli sam na sam. Strasznie ja ta mysl podniecila. Ciekawe jakby wygladal taki stosunek? Z tak wiekowym facetem. Ponad trzydziesci lat róznicy…..bylo by co potem wspominac.
– Ale by cie bral….. – stwierdzila Monika gdy wujka juz nie bylo.
– Heheh…..wiem……pewnie niezle mu sie zagotowalo miedzy nogami…..
– Nom hihih, pewnie dlatego musial isc…..zebysmy czasem nie zauwazyly jego wzwodu… i pewnie przez caly czas bedzie myslal o twoich majteczkach…..
– O, to az tak sie wypielam, ze bylo je widac? – zdziwila sie Lilka.
– No ej…..caly tylek mu pokazalas…..dobrze, ze te majtki nie sa przeswitujace bo pokazalabys mu swoja cipe…..
– O jaaa….to by juz chyba zawalu dostal…… – Monie dziwilo troche, ze na siostrze nie robilo wrazenia to, ze wujek móglby zobaczyc jej intymne czesci ciala. A zawsze to siebie uwazala za te bardziej wyuzdana. Widac Lilka sporo sie zmienila od kiedy poznala Michala. Stala sie otwarta na wiele wiecej spraw. Monika stwierdzila, ze chyba bedzie musiala wziac z siostry przyklad.
– Moze nastepnym razem pokaz mu cycki?
– Nooo….a moze ty pokazesz mu swoje? Masz wieksze wiec pewnie twoje podobaja mu sie bardziej….chyba, ze wolalabys pokazac je tacie heheh…..
– Ej…..przestan mi teraz ciagle o nim docinac…. – oburzyla sie Monika.
– Dlaczego? Nie chcialabys zostac córeczka tatusia? – nie odpuszczala jej siostra.
– Nie! – odrzekla stanowczo Monika – „Juz i tak nia jestem w snach” – dodala w myslach.
– Moze poradzilby cos na twoje braki….
– Wiesz co, wolalabym juz chyba do konca zycia przestac uprawiac seks niz poprosic o to ojca…..jak chcesz, to sama sobie zostan jego córeczka…..widze, ze wcale cie taka mysl nie zniecheca….pozwolilabys mu sie wziac?
– I tak by tego nie zrobil…..nawet gdybym mu pozwolila….. – odrzekla Lilka. W gruncie rzeczy chciala tylko zaszokowac starsza siostre, poniewaz wcale nie miala ochoty na blizsze kontakty z tata. Pójscie z nim do lózka bylo totalna fantazja, która jednak coraz jasniej rozblyskiwala w jej glowie.
– Nie no nie wierze ej….. – zdziwila sie Monia – Co sie z toba stalo?
– A co sie mialo stac?
– Ten Michal zrobil z ciebie prawdziwa wyuzdana suke….. – podsumowala siostre Monia.
– Zawsze nia bylam hehe…..on tylko pokazal mi, ze nie musze sie z tym ukrywac…..ze to nic zlego mówic o swoich najglebszych fantazjach i wprowadzac je w zycie…..
– No co ty nie powiesz – odrzekla Monika a w jej glosie dalo sie slyszec nutke zazdrosci.
Szkoda, ze jej nikt tak nie motywowal, chocby jej maz. Jego chyba te fantazje przestaly juz interesowac. Wolal sie skupic na swoich wlasnych – szkoda, ze mój maz mnie tak nie motywuje….
– Hehehe, ty to nie potrzebujesz niczyjej motywacji….od zawsze bylas wyuzdana i perwersyjna…. – Lilka referowala do dawnych czasów kiedy sie razem zabawialy, gdyz to Monika byla glówna prowokatorka.
– Mówisz? – odrzekla Monika. Teraz byla jedynie niewierna zona która nie dosc, ze zdradzala meza w pracy z jednym z kolegów, to na dodatek wrócila do zabaw z siostra.
– Chyba juz zapomnialas, ze to przewaznie ty wolalas mnie do siebie i wymyslalas coraz to rózniejsze zabawy…..
– Ehhhh……kiedy to bylo….. – westchnela Monika – Po tylu latach malzenstwa chyba zatracilam te wszystkie cechy…..
– No to je sobie przypomnij….. – stwierdzila Lilka – zaskocz Krzyska czyms nowym…..nie wiem, wyslij mu zdjecie cipy z biura w pracy? Ja robie tak caly czas….czasami nawet jak sa klienci w sklepie, ide na zaplecze, sciagam majtki i robie sobie zdjecia. Czasami sobie nawet cos w nia wkladam i wysylam Michalowi.
– Heheheh…..niezle….. – Monika próbowala sobie wyobrazic podobna scene ze swoim udzialem. Ciekawa byla co by Krzysiek na to powiedzial? – On tez ci takie przesyla?
– No ba…..nawet dzisiaj mu napisze, zeby mi takie przyslal…..
– Ooo, to moze sie nim pochwalisz?
– Haha…..zebys w koncu mogla przestac go sobie jedynie wyobrazac? Musialabys mi dac w zamian cos równie interesujacego…..
– Niby co? Chcesz zdjecie kutasa mojego meza??? – nagle Monike olsnilo.
– To byla by jedyna uczciwa wymiana…..gdybym sie oczywiscie zgodzila……
– Hmm….ciekawy pomysl…… – przyznala Monika. Zobaczyc zdjecie kutasa Michala czego pragnela bardziej niz czegokolwiek innego, w zamian za pokazanie siostrze zdjecia kutasa swojego meza? Którego co prawda nie miala, ale dalo by sie to zalatwic.
– Tylko nie takiego klapciucha…..ma byc w pelnym wzwodzie….. – dodala Lilka.
– Czyli co? Mamy uklad? – zapytala Monika wyciagajac w strone siostry reke. Lilka chwile sie zastanowila. Pokazujac siostrze zdjecie kutasa Michala wzbudzi w niej jeszcze wieksze zainteresowanie nim. On sam raczej nie mialby nic przeciwko poniewaz i tak z checia by go jej pokazal. Z d**giej zas strony zobaczyla by to na czym jej równiez bardzo zalezalo czyli kutasa jej meza. Ostatnimi czasy tak bardzo zaczal on ja interesowac, ze Lilka gotowa byla zgodzic sie na taka wymiane informacji.
– Ale wiesz, ze jak to sie wyda to obie mamy przejebane….. – ostrzegla Monike podajac jej jednoczesnie reke.
– Spoko…..nikt sie nie dowie….poza tym przeciez nie musimy sobie tych zdjec wysylac. Mamy je sobie tylko pokazac….
– No tak, racja….. – po chwili Lilka dodala – Ale sie cieszysz co nie? W koncu zobaczysz czym mnie pierdoli…..
– Nooo….i vice versa……zobaczysz czy to taki kutas ci sie teraz marzy….. – odparla Monika szczerze zdziwiona fascynacja siostry.
– A jesli sie okaze, ze tak?
– To moze zawrzemy kolejny uklad?
– Heheheehh…… – Lilka parsknela smiechem, doskonale wiedzac o co chodzi Monice.
– Mysle, ze takiego ukladu nie moglybysmy zawrzec miedzy soba same….
– Nom, tez tak mysle……a szkoda….. – przyznala Monika.
– Heheh, widze, ze juz otwarcie przyznajesz, ze chetnie przespalabys sie z moim chlopakiem…..
– A ty z moim mezem…..
– Nie, ja chce tylko zobaczyc co ma w spodniach…..
– Zeby móc sobie wyobrazac jak sie z nim zabawiasz?
– A ty po co chcesz zdjecie wacka Michala?
– Zeby zobaczyc, czy wszystkie te twoje opowiesci o nim sa prawdziwe….
– Akurat heheh……
– No dobra ej….przespalabym sie z nim….i to bardzo bardzo chetnie……pasuje? Moze byc? Zadowolona? Ale i tak tego nie zrobie, bo przeciez jestem mezatka a ty jestes moja siostra.
– O jejku no, nie unos sie tak zaraz…..
– Wcale sie nie unosze….tylko nie chce, zebys sobie zaraz cos pomyslala….
– A co mam sobie pomyslec niby….
– No nie wiem, ze na przyklad przyjde kiedys do twojego domu jak ciebie nie bedzie i przespie sie z twoim chlopakiem…..to, ze sobie o tym fantazjuje i sie tym z toba dziele to nie znaczy, ze tak zrobie….. – sklamala.
– No wiem przeciez….. – Lilka dobrze wiedziala, ze siostra nie mówi prawdy. Stwierdzila tez, ze nie bedzie jej dalej podburzac. Monika szybko sie irytowala gdy ktos jej cos wmawial na sile – Tez bym tego nie zrobila……chyba, ze za twoja zgoda……i za zgoda Michala…..no i Krzyska…..kazdy musialby sie na to zgodzic….
– No…..to wtedy pewnie wyladowalibysmy wszyscy razem w jednym lózku…. – zauwazyla Monika.
– Nom….to by dopiero bylo heheheh….. – Lilka przypomniala sobie swoje wczesniejsze fantazje na ten temat.
– Jaaa…..ej o czym my tu w ogóle rozmawiamy…..
– O tym co nas podnieca heheh….. – stwierdzila Lilka – I nie ma w tym nic zlego.
– No niby nie…..ale jak tak sobie o tym pomysle…..obie sie sobie przyznalysmy, ze mamy ochote na swoich facetów ej…..
– No i co w tym dziwnego…..przeciez jestesmy siostrami, wiadomo, ze ciekawi nas i chcemy tego co ma ta d**ga. Tak samo bylo z lalkami i wszystkimi zabawkami gdy bylysmy male, pamietasz? Teraz sie to zmienilo, z zabawek przeszlo na facetów. Wielkie mi co…..
– Nom, tylko, ze zabawki sobie wtedy zabieralysmy….. – przypomniala jej Monika.
– Bo bylysmy male…..a teraz jestesmy dorosle i odpowiedzialne. Wiemy, ze nie bierze sie czegos co do ciebie nie nalezy…..bez zgody – dodala na koniec.
– Masz racje….. – po chwili Monika dodala – dobra, bierzmy sie do roboty, bo my tu gadu gadu, a robota stoi. Goscie nie beda czekac do rana….
– Nom – przyznala Lilka. Nie mogla sie juz doczekac dnia w którym Monika pokaze jej kutasa Krzyska. Juz widziala jaka strzeli sobie wtedy palcówke. Nie codziennie w koncu ma sie okazje zobaczyc kutasa meza siostry którego na dodatek chetnie poczuloby sie w sobie. Mimo zapewnien, ze nigdy by tego nie zrobila, Lilka nie zmarnowalaby nadarzajacej sie okazji. I wiedziala, ze Monika równiez. Mówily tak bo tak wypadalo. I tak zreszta wiedziala, ze nic takiego sie pewnie nie wydarzy, bo skoro do tej pory nic sie nie stalo, to dlaczego nagle teraz mialoby sie cos zmienic? Musialaby zaczac na to ostro pracowac, uwodzic, flirtowac, kokietowac, coraz wiecej i odwazniej. Robic wymowne gesty, prezyc cialo, wzbudzac pozadanie az do momentu w którym wszystko bedzie jasne. Puszcza hamulce, morze sie rozstapi, przysiega malzenska pójdzie w zapomnienie i spelnia sie najwieksze marzenia.
Droga byla dluga i wyboista, ale zarówno dla Lilianny jak i Moniki warta wyruszenia.
Obie bowiem bardzo chcialy tego co ma d**ga. I zamierzaly to wziac ale w tajemnicy. A pewnego dnia, kto wie? Moze juz nie beda musialy sie z tym kryc? Moze zaczna sie wymieniac tak jak wymienialy sie zabawkami w dziecinstwie. W koncu byly siostrami, a siostry zawsze szly na kompromis. Monike równiez bardzo cieszyla zawarta z siostra umowa. Chociaz nie do konca byla przekonana, ze sie z niej wywiaze. Domyslala sie, ze jesli to zrobi to wzbudzi w niej jeszcze wieksze pozadanie wzgledem swojego chlopaka. Zwlaszcza teraz gdy przyznala sie jej, ze chetnie by sie z nim przespala. Biorac to pod uwage miala by teraz jeszcze pokazac jej jego przyrodzenie, zeby te ochote wzmóc? W to wlasnie watpila, nie wiedzac, ze Lilka po cichu na to liczyla. Pokaze jej to zdjecie by wzbudzic w niej jeszcze wieksze pozadanie które nie da jej spokoju az w koncu sie z nim nie przespi. Sama zas bedzie starala sie zrobic to samo z jej mezem. Oboje by sie pewnie z tego ucieszyli, zakladajac, ze nie wiedzieli by, ze ruchajac szwagierki, one same ruchaly szwagrów. Chociaz Lilka miala przeczucie, ze nikomu by to nie przeszkadzalo. Ani Michalowi, ze ona pieprzylaby sie z Krzychem, ani Krzychowi, ze Monia pieprzylaby sie z Michalem. Plany na przyszlosc jakos tam sie rysowaly w glowach sióstr, tymczasem trzeba bylo wracac do gosci, bo w koncu to mama miala urodziny. Bylo kolo dwudziestej kiedy w koncu wszyscy zasiedli do stolu. Na koncach siedzieli oczywiscie mezczyzni najstarsi wiekiem, czyli ojciec i wujek Jurek.
Po obu zas stronach reszta gosci. Z prawej, Monika, i Krzysiek, a z lewej, mama, ciotka Zoska i Lilka, która siedziala na przeciwko Krzycha i obok Jurka. Monika miala zas z boku ojca którego bliskosc niemalze ja paralizowala gdyz w glowie miala obraz siebie kleczacej pod nim pod stolem jak dobiera mu sie do portek i robi mu loda przy wszystkich gosciach. Tym jednak razem nie zamierzala starac sie tych mysli odgonic ale sie w nich zatopic. Co chwile zerkala na ojca jakby chciala mu przeslac te mysli, zeby zobaczyl o czym marzy jego córeczka. Niemal korcilo ja by zlapac ojca pod stolem za kolano, by dac mu znac, ze czegos od niego chce. Wyobrazila sobie jak oboje odchodza na chwile od stolu i udaja sie do kuchni gdzie
ojciec sadza ja na blat, rozchyla nogi, odsuwa na bok jej majteczki i wbija sie twarza w jej rozgrzana cipe.
Chwile pózniej przyklada do niej swojego pytona i gwaltownie wpycha go w nia po same jaja! Pieprza sie tak przez dluzsza chwile az w koncu ojciec chwyta ja, zdejmuje z blatu i stawia tylem przed soba zginajac ja przy tym w pól. Laduje jej kutasa w wypiety tylek i zaczyna ostro pierdolic. Podczas gdy inni goscie smiali sie i zartowali Monika siedziala w ciszy wyobrazajac sobie jak ojciec rucha ja w dupe w kuchni gdzie nikt by ich nie widzial. Z reguly wyobrazala sobie w tej roli Michala ale dzis nie mial on szans zastapic w jej myslach ojca. W calym tym amoku spojrzala na siostre która na calego kokietowala zalotnymi usmieszkami i tekscikami jej meza siedzacego na przeciwko niej. Krzysiek juz lekko podpity bo zdazyl wczesniej z ojcem obalic po kilka piwek bez wstydu wlepial wzrok w pokazny dekolt szwagierki doszukujac sie tam zarysu jej malutkich cycuszków. Lilka oczywiscie tolerowala to zachowanie majac nadzieje, ze szwagier wyobraza sobie wlasnie jak sie do nich dobiera. Sama bowiem robila to samo. Z checia by sie przed nim rozebrala tak, zeby jego kutas rozerwal mu spodenki niczym obcy chcac wydostac sie na wolnosc. Lilka byla przekonana, ze chyba kazdy przy tym stole poza mama, ojcem i ciotka myslal o seksie, co bylo dosc dziwne bo przeciez wszyscy byli rodzina.
W miare jak mijal czas wszyscy robili sie coraz bardziej pijani a co za tym idzie bardziej odwazni, w czynach jak i w wypowiedziach. Monika z Lilka i ich mama wypily najmniej bowiem musialy sie w miedzy czasie zajmowac malym. Chociaz obie siostry nie potrzebowaly wypic duzo by sie dobrze bawic. W pewnej chwili wszyscy starsi wyszli na papierosa na balkon a Monika poszla na nowo uspic synka. Przy stole zostala Lilka z Krzyskiem który mial juz teraz naprawde dobra faze.
– I jak tam szwagier trzymasz sie jeszcze? – zagadnela.
– No jacha…..dopóki widze cie jedna nie jest jeszcze tak zle…. – odrzekl.
– Hehehe, to co to jakbys widzial mnie dwie to bys juz przestal pic?
– Nie…..to wzialbym sobie jedna ciebie i zabral gdzies w ustronne miejsce….
– Hahahah……i co bys tam z ta d**ga mna robil? – dopytywala sie Lilka.
– Oj duzo fajnych rzeczy….. – odparl.
– Sadzac po tym jak caly ten czas wpatrywales mi sie w cycki moge sobie jedynie wyobrazic, ze miedzy innymi z nimi robil bys cos fajnego, hmm?
– No dokladnie heheh….. – po chwili dodal – a naprawde az tak bylo widac, ze ci sie patrze na cycki?
– Mniej wiecej tak samo jak robisz to w tej chwili…. – stwierdzila gdy ten znów zapuszczal zurawia w jej dekolt….. – widze, ze bardzo, ale to bardzo ciekawi cie co tam jest? Az tak ci sie one podobaja? Mimo, ze sa takie male?
– A co, myslisz, ze tylko duze cycki jak u Moniki moga sie facetom podobac? Male piersi równiez maja pelno wdzieku….tak jak twoje wlasnie….
– Oh….. – Lilka az sie zarumienila….. – dziekuje, za komplement…… – miala ochote zlapac sie za jedna z piersi by dac Krzychowi powód do zwalenia sobie pózniej konia, ale uznala, ze jeszcze na to za wczesnie.
– Prosze bardzo, piekne rzeczy nalezy komplementowac – referowal oczywiscie do jej piersi i Lilka wlasnie tak to odebrala. Nie miala watpliwosci, ze Krzysiek chetnie by ja teraz przelecial.
Wystarczylo by tylko dac mu pretekst. No i oczywiscie znalezc ustronne miejsce gdzie w spokoju mogliby to zrobic.
– Hehehe….. – Lilka czula, ze musi jakos nagrodzic szwagra za tak mile slowa. Ale przeciez nie pokaze mu cycków….i to jeszcze przy stole. W ogóle to fajnie, wszyscy sobie poszli a ona gada sobie ze szwagrem o jej cyckach. Mogla sobie jedynie wyobrazac, ze gdyby Krzysiek teraz wstal zobaczyla by miedzy jego nogami potezny namiot. A pod nim znajdowal sie jego sterczacy kutas, którego Lilka chciala juz nie tylko zobaczyc. Chciala go tez dotknac, scisnac, pocalowac a takze obciagnac jak lizaczka….. – chetnie tez bym cie skomplementowala…..
– Mozesz skomplementowac moja piekna fryzure….. – wszedl jej w slowo Krzysiek.
– Heh…..mialam na mysli taki komplement który podbudowalby twoja meskosc…
– Ahhh, rozumiem….. – odrzekl Krzysiek a krew w nim zawrzala. Lilka wlasnie mu oznajmila, ze chetnie ocenilaby jego pitola! Nie zdazyl jednak nic odpowiedziec gdyz do pokoju wrócili goscie z balkonu. Nadal jednak nie wracala Monika która usypiala synka.
W rzeczywistosci maly juz spal w lózeczku a Monika rozlozyla sie na lózku rodziców
i korzystajac z okazji postanowila dac maly upust swojemu podnieceniu. Podciagnela sobie sukienke pod sam pepek i wsadzila sobie reke w majtki. Tam draznila sobie lechtaczke i wsuwala palce gleboko w muszelke puszczajac wodze fantazji. Marzyla o ojcu zachlannie lizacym jej cipe i wszystko do jej okola. Potem kladla sie na brzuchu a on rozchylal jej posladki i wbijal jezyk w jej odbyt.
Wyobrazajac sobie jak wlasny tata siedzacy wsród gosci w pokoju obok wylizuje jej
dupcie drazac w niej jednoczesnie dziurke jezykiem, czula, ze zaraz dostanie orgazmu. Palce nie opuszczaly pulsujacego wnetrza jej pochwy, poruszaly sie niej drazniac najwrazliwsze miejsca. Po cichu pragnela by ojciec przypadkiem wszedl do sypialni i przylapal ja na masturbacji. Moglaby wtedy nie wytrzymac i rzucic mu sie do spodni. Nie dbalaby o jego reakcje…..nawet gdyby wyszedl to wiedzialby juz, ze córka ma co do niego bardzo nieprzyzwoite zamiary.
Tymczasem jej przedluzajaca sie nieobecnosc zaintrygowala Lilke, która szybko wyczula, ze jest w tym cos podejrzanego. Gdy wszyscy kontynuowali picie i pogawedki ona wymknela sie najpierw do kuchni i lazienki by sprawdzic czy tam aby nie ma jej siostry. Gdy jej tam nie znalazla zrozumiala, ze nadal jest w sypialni z malym. Lilka podeszla pod drzwi bardzo cicho i po cichu otworzyla tez drzwi. Monika sie nie zorientowala. Lilka zastala ja lezaca na lózku z rozlozonymi nogami i reka w majtkach która intensywnie pracowala wewnatrz jej cipki. Oczy miala zamkniete a usta szeroko otwarte. Lilka natychmiast sie podniecila. Dopiero gdy usiadla przy siostrze na lózku ta zorientowala sie, ze nie jest sama. Niemalze podskoczyla ze strachu….
– Jezus Maria!!!! – krzyknela wyciagajac reke z majtek i pospiesznie obciagajac w dól sukienke.
– To tylko ja heheh…… – odrzekla Lilka – niezle sie tu zabawiasz widze…..
– Ale mnie przestraszylas! Jak tu weszlas???
– Normalnie…..bylas tak zaaferowana zabawa, ze nawet sie nie zorientowalas….. – wyjasnila jej siostra wkladajac reke miedzy jej nogi….. – no no no, alez tam cieplutko….. – stwierdzila gdy odnalazla miejsce którym Monia tak sie zabawiala czyli jej owita w majteczki lechtaczke….
– Prawie zawalu przez ciebie dostalam….. – mówila trzesacym sie glosem Monika. Jej serce walilo jak oszalale. A co jesli do pokoju wszedlby akurat ktos inny? Dala sie przylapac jak dziecko.
– Heheh, ciesz sie, ze to ja a nie na przyklad ojciec…..
– Matko a ty znowu z nim?
– No co, przeciez to jego sypialnia……zastanawialas sie jakby zareagowal jakby tu wszedl i zobaczyl masturbujaca sie córke na jego lózku??
– Mysle, ze szybko by wyszedl chcac zapomniec to co wlasnie zobaczyl….. – stwierdzila Monia czujac jak reka siostry dociera do jej majteczek. Mimowolnie rozchylila nogi by ulatwic jej dostep.
– A mi sie wydaje, ze zostalby chociaz na chwile i popatrzyl sobie jak sie ze soba zabawiasz…..
– Myslisz, ze ojca rajcowaloby cos takiego?
– Jako ojca moze nie…..ale jako faceta…..jak najbardziej…..
– Mówisz tak jakbys myslala, ze ojciec z checia poruchalby sobie swoje córeczki ej…..
– Kto wie co mu tam chodzi po glowie…..caly czas byl w domu sam z trzema kobietami, ciagle tez w trasie sam na sam z myslami…..sama wiesz jak to jest…..najrózniejsze rzeczy przychodza wtedy czlowiekowi do glowy. Zwlaszcza gdy ma chcice a jedyne co moze to pomóc sobie reka…..
– I co, myslisz, ze walac sobie konia w tirze wyobrazal sobie jak robi to ze mna czy z toba?
– Nie wiem…..oprócz mamy mial stycznosc tylko z nami…..a watpie, zeby wyobrazal sobie seks z nia? Rozumiesz…..
– No tak….ale jakos nie chce mi sie w to wierzyc….. – odrzekla Monika, chociaz wlasciwie gleboko w to wierzyla – Nie wiem, moze idz i go o to zapytaj….
– Noooo hehehe……”Czesc tato….mam pytano, wyobrazales sobie moze kiedys, ze uprawiasz ze mna seks?”
– Heheheh, ale by go zatkalo pewnie….a jakby ci powiedzial, ze tak?
– To bym sie dopytala o szczególy….. – wyjasnila Lilka przedzierajac sie przez majteczki siostry i wsuwajac w jej wilgotna norke dwa zlaczone palce.
– Ohhhh…… – steknela Monika gdy poczula w sobie palce siostry.
– Ale tam mokro…..prawie jakby ci sie tam ktos spuscil….
Obie siedzialy teraz na przeciwko siebie. Lilka na skraju lózka a Monika bardziej
na srodku. Miala rozlozone nogi i podpierala sie na rekach. Gdy Lilka wsuwala jej palce w cipke, ona obserwowala drzwi by nie dac sie przylapac poraz kolejny. Siostra z kazda chwila zaczela przyspieszac a ona coraz bardziej odlatywac.
– Tylko nie szalej….. – skarcila ja po chwili.
– Przeciez robie powoli….. – odrzekla zwalniajac na chwile tempo.
– Krzysiek gadal ci jeszcze jakies glupoty….. – zainteresowala sie nagle Monia – Widzialam jak tam cie ostro lustrowal wzrokiem…..
– Heheh…..cos tam gadal…..jak to zawsze gdy wypije….
– Ale chyba nic glupiego?
– Glupiego nie. Wrecz przeciwnie…..z najwiekszym uznaniem wypowiadal sie o moich piersiach…..
– Heh….a to miglanc…..moje juz mu sie znudzily…..to znalazl sobie inne do ogladania….. – Monia mówila z wyraznym zalem i zloscia w glosie, chociaz palcówka siostry szybko ja uspokajala.
– Eee tam…..jak chce to niech sie napala…..on napala sie na moje, Michal na twoje…..
– I wszyscy zadowoleni hehehe…… – stwierdzila Monika. Jej siostra miala calkowita racje. Ale ona nie musiala sie tym tak przejmowac, bo jej Michal nie zaniedbywal.
– Cieszy cie ten fakt? – spytala nagle Lilka z udawana powaga zblizajac sie do siostry na odleglosc kilku centymetrów. Jej palce wciaz tkwily w jej cipce….. – cieszy cie to, ze mój facet sie na ciebie napala? Ze chcialby cie zerznac tak samo jak twój maz mnie? – zawalala ja pytaniami znacznie przyspieszajac ruchy reka.
– Ohh, ohhhh….. – Monika poczula olbrzymia fale rozkoszy. Teksty Lilki mialy ja tylko jeszcze bardziej podniecic – Mów tak……jeszcze…..ohhhh……
– Heheh…..chcesz go prawda…. – kontynuowala wiec Lilka – chcesz, zeby wypelnil cie jego wielki kutas? Przyznaj sie….. – mówila caly czas sciszonym glosem Lilka ze wszystkich sil palcujac pochwe Moniki – Widze jak na niego patrzysz….marzysz o jego wielkim chuju…..o tym by cie wzial…..nie wazne gdzie, jak i kiedy…..chcesz by cie wyruchal we wszystkie szpary….. nawet w dupe, chocby nie wiem jak bolalo…..
– Ohhhh…..taaaaak……chce tego…… – odrzekla piskliwym glosem Monika. Widac bylo, ze malo jej brakowalo do szczytowania.
– Wiesz jak ci sie wtedy odwdziecze? – mówila dalej Lilka, której równiez sopdobal sie ten sposób zabawy…. – przyjde do twojego domu jak bedziesz w pracy, i oznajmie twojemu mezowi, ze moze ze mna teraz zrobic co tylko bedzie chcial…..rzuce mu sie do stóp i wepchne sobie gleboko w gardlo jego kutasa…..obciagne mu go tak porzadnie, ze spusci mi sie w usta zanim nawet zdaze sciagnac majtki…..potem pójdziemy do waszej sypialni i bedziemy pieprzyc sie na waszym lózku we wszystkich pozycjach jakie przyjda mu do glowy. Na koniec karze mu sie spuscic w moja cipe…..tak jak to robil z toba….a potem zrobie sobie zdjecie jak jego sperma sie ze mnie wylewa i wysle je tobie bys mogla sobie popatrzyc jak swietnie sie ze mna bawil….
W tym momencie Lilka musiala przerwac, bo w korytarzu zapalilo sie swiatlo i zrobilo sie zbyt niebezpiecznie. Obie dziewczyny zerwaly sie z lózka. Monika obciagnela sukienke w dól, poprawila majtki i wlosy a Lilka wytarla reke w przescieradlo.
– Heheh….co ty robisz? – zapytala zdziwiona Monia.
– Zostawiam cos na pamiatke…..teraz jak ojciec poczuje dziwny zapach, to bedzie mógl sie jedynie domyslac, ze tak wlasnie pachnie jego podniecona córka hheheh….
– O jaaa…..ale ty jestes jednak jebnieta…… – podsumowala ja Monia.
– Dzieki…..nie powiem kto mi kazal gadac takie walniete rzeczy…..
– Niezle ci to szlo heheh….zupelnie jakbys miala w glowie gotowy scenariusz na numerek z moim mezem…..
– Mam ich znacznie wiecej…..zreszta tak samo jak ty…..
– Heh…..pani domyslna….lepiej chodzmy do pokoju….bo troche sie tu zasiedzialysmy….
– Nom…..ty pierwsza….. – wskazala siostrze droge Lilka.
– Dlaczego ja? Ty idz pierwsza……w koncu to ty mi strzelalas palcówe. To ja musze sie teraz ogarnac….
– Heheheh, no dobra, niech ci bedzie…. – zgodzila sie w koncu Lilka. Byla tak napalona, ze juz teraz moglaby wskoczyc z siostra pod ten prysznic i dopasc sie do jej slodkiej cipki, która mogla póki co jedynie palcowac. Juz miala otwierac drzwi kiedy nagle poczula jak reka Moniki wslizguje sie pod jej spódniczke – Ej ej ej, co ty wyprawiasz….. – powiedziala totalnie zaskoczona.
– To co widzisz….. – odrzekla Monika, lapiac siostre jedna reke za piersi a d**ga wkladajac od tylu w majtki….. – myslalas, ze dam ci sie tak caly czas palcowac bez rewanzu?
– No ale chyba nie bedziesz mi tu robila palcówki przy samych drzwiach…..
– A wlasnie, ze bede….. – odrzekla Monika i zaczela szukac wejscia do wnetrza cipki swojej siostry…..bardzo szybko je odnalazla…. – Wypnij ten tylek…. – polecila siostrze, co tak natychmiast uczynila…. – a teraz mozesz sobie wyobrazac, ze to mój mezus zapina cie od tylu…. – zaproponowala jej i zaczela mocno ja palcowac. Wpychala palce niemalze do oporu w pochwe siostry tak jak przed chwila ona jej. Byla bardzo goraca i wilgotna i cala pulsowala. Trzymajac w niej palce Monika czula sie wspaniale. Zupelnie jakby znowu byly mlode i odkrywaly wszelkie przyjemnosci jakie pochodza z tego rodzaju zabaw.
– Ohh….ohhh….. – sapala Lilka sciszonym glosem. Stala tuz przy drzwiach, na dodatek przeszklonych, chociaz nie bylo to zwykle szklo lecz barwione i nieprzenikalne. Z d**giej strony widac bylo jedynie bardzo zamazany obraz wnetrza – czemu od razu po niego nie pójdziesz? Moja cipka pragnie kutasa…..a jego nadalby sie idealnie…..moglabys sobie popatrzec jak twój mezus posuwa twoja siostrzyczke…..ohhhhh……. – jej slowa tak podniecily Monike, ze ta padla na kolana i wbila sie w jej tylek cala buzia. Lilka poczula jak w jej dziurke wbija sie jej goracy jezyk i zaczyna krecic w niej przerózne akrobacje. Zaczely ja zalewac fale rozkoszy. Bylo jej tak dobrze, ze chwycila siostre za glowe i jeszcze mocniej przyciskala ja do siebie. Monika czula sie jak w niebie, spijala soki z wnetrza pochwy siostry i bardzo jej one smakowaly. Chetnie zawolalaby meza i kazala mu zerznac Lilke na jej oczach….ale oczywiscie tego nie zrobila…..chciala ja tylko dla siebie.
W calym tym szale Monika zaczela równiez lizac Lilce odbyt, najpierw delikatnie ale gdy zobaczyla, ze siostra nie protestuje zrobila sie nieco odwazniejsza i calkowicie przeniosla pieszczoty z cipki na jej tyleczek. Lizala go wzdluz i wszerz czekajac az siostra w koncu ja powstrzyma. Ale Lilka tylko zrobila wiekszy rozkrok i rekoma rozchylila posladki.
– Moge wejsc do srodka? – zapytala nagle.
– Ale tylko jezyczkiem….. – zgodzila sie Lilka. Chociaz nigdy nie przepadala za analem miala teraz ochote na przezycie czegos nowego, bardziej perwersyjnego niz zwykle pieszczoty. Chwile pózniej poczula jak zwinny jezyczek Moniki zaczyna wbijac sie w jej odbycik. Nie wchodzil on zbyt gleboko moze na centymetr badz póltora, jednak wrazenie bylo niesamowite. Lilka zdziwila sie jakiez to bylo przyjemne uczucie gdy siostra wpychala jej jezyk w odbyt.
– I jak? Fajnie? – zapytala w przerwie Monika ciekawa reakcji siostry.
– Super….. – odrzekla ku jej zaskoczeniu. I swojemu takze.
– Wow, nie myslalam, ze ci sie to spodoba…..
– Heh, ja równiez…..ale spodobalo…..zrób to jeszcze raz – poprosila ja ponownie rozchylajac posladki tak szeroko jak tylko mogla. Monika przez chwile przygladala sie jej lekko otwartej brazowej dziurce, która wygladala mega podniecajaco. Dopiero po chwili znowu przylozyla do niej swoje usta i ponownie zaczela ja wylizywac. W tym czasie Lilka myslala sobie, co by powiedzial Michal na to, ze jej wlasna siostra wlasnie robi jej dobrze ustami? Albo Krzysiek, na to, ze jego wlasna zona w pokoju obok lize dupe swojej siostrze? – Ciekawe co by powiedzial Krzysiek gdyby zobaczyl jak lizesz mi tylek? – nie wytrzymala i podzielila sie myslami z Monika.
– Heh…..pewnie zapytalby sie czy tez moze? – odrzekla.
– Heh……ciekawe czy zrobilby to tak samo dobrze jak ty…… – zastanawiala sie na glos Lilka.
– Tego nie wiem……musialabys sama ocenic…..chociaz z d**giej strony, on nie przepada za analem…..nigdy mi nawet palca w tylek nie wsadzil….
– No cos ty…..a mi Michal non stop wtyka…..ale tylko palce bo na wiecej sama mu nie pozwalam…..jego kutas by mnie rozerwal….. – Monia od razu stwierdzila w myslach, ze nie byla by tak niedostepna jak siostra i od razu pozwolilaby Michalowi zerznac sie w dupe. To bedzie jej as w rekawie gdy juz go zdobedzie.
– Heh….watpie…..ale musialabys najpierw troche pocwiczyc…..
– Eee tam……nie lubie tego az tak…..by sie zmuszac…..chociaz on czesto mnie namawia.
– No widzisz, to tak jak ja Krzyska…..ale on tez sie nie chce zgodzic….
– Kolejny powód do zamianki heheheh…… – rozesmiala sie Lilka.
– Ty i te twoje zamianki….. – skwitowala ja Monika. Nie wierzyla w te slowne gierki siostry ale nie mogla tez sobie tego nie wyobrazic. Ona z Michalem po jednej stronie lózka a Lilka z Krzyskiem po d**giej. I ostra jazda, na calego. Bylo by to jak spelnienie wszystkich najskrytszych marzen, dla Moniki, ale i pewnie dla reszty uczestników.
Kazdy by na tym skorzystal na swój sposób.
Jedni zaspokoiliby swoja ciekawosc, inni swoje pragnienia. Monika marzyla o seksie z obcym facetem w towarzystwie meza, by ten mógl jedynie patrzec jak gosc ja posuwa. Moze gdyby poczul sie zazdrosny to w koncu zmienilby swój stosunek do niej. Nie musialaby dawac dupy kolegom w pracy by zaspokoic swoje potrzeby. Z Michalem sprawa miala sie inaczej poniewaz z nim jesli juz zacznie to na pewno nie przestanie sie pieprzyc, chocby Krzysiek jebal ja po kilka razy dziennie. W co oczywiscie nie wierzyla. Tak bardzo pragnela miec go w sobie. Opowiesci Lilki teraz jak nigdy wczesniej oddzialywaly na jej wyobraznie. Gdyby mogla napisalaby mu smsa z zaproszeniem do swojej sypialni. Albo zaprosilaby go razem z siostra. Najpierw na wykwintna kolacje we czwórke, a po niej na ostre ruchanko. Miala taki natlok mysli, ze ciezko bylo jej sie na czymkolwiek skupic. A to znaczylo, ze przyszla pora na przerwe.
– Dobra ej…..konczymy te zabawy….. – odrzekla w koncu, wstajac i poprawiajac spódniczke siostrze.
– Kurde, ale mi zrobilas potok w gaciach…..
– A ty mi to nie? Trzeba by isc do lazienki sie troche oporzadzic, bo Krzysiek na bank mnie wyczuje…..przeciez zna ten zapach na pamiec, kiedy jestem podniecona….
– Racja ej……to dawaj idziemy…..ty pierwsza….a ja poczekam w kuchni…..
– Dobra….. – zgodzila sie Monika. Po raz ostatni zerknela do lózeczka czy jej synek spi i po kolei z Lilka wyszly z sypialni. Ona od razu do lazienki a Lilka kuknela tylko do salonu; tam Krzysiek ogladal cos w telewizji i dyskutowal z Jurkiem, a mama z ojcem najwidoczniej poszli wyprowadzic psa na nocny spacer. Dlatego tez w korytarzu zaswiecilo sie wczesniej swiatlo.
W lazience Monika szybko sie rozebrala do bielizny i moczac rece pod zlewem prowizorycznie umyla sobie cipke by zneutralizowac swój zapach. Dodatkowo popsikala sie jeszcze antyperspirantem i juz po chwili byla gotowa. Gdy wyszla, zaprosila do lazienki siostre. Lilka poszla i podobnie jak siostra rozebrala sie od pasa w dól i umyla gdzie trzeba. Po chwili obie odswiezone wrócily do salonu. Usiadly przy stole jak gdyby nigdy nic. Nikt nawet nie podejrzewal co wyprawialy przed chwila w sypialni rodziców. Chociaz siedzacy obok Krzysiek z wujkiem Jurkiem chetnie posluchali by tej opowiesci. A jeszcze chetniej wzieli by w niej udzial osobiscie. Siadajac obok wujka w mega napalonym stanie Lilka nie mogla oprzec sie myslom
jakby to z nim bylo w lózku? Ciekawe jak dlugo musialaby mu robic loda, zeby postawic go na maksa? Czy w ogóle mu jeszcze stawal? A moze totalnie by ja zaskoczyl i wyruchal nie gorzej niz Michal? Jednego byla pewna…..wujek na pewno nie odmówilby sobie tej przyjemnosci….cóz mogloby byc lepszego w jego wieku niz mloda, seksowna siostrzenica skaczaca i wijaca sie na jego kutasie? Chyba tylko dwie siostrzenice!
Tymczasem Monika siedzac obok meza cieszyla sie, ze ten nie umial czytac jej w myslach. Móglby sie nieco zdziwic gdyby zobaczyl w nich moment w którym robila siostrze palcówke namawiajac ja jednoczesnie do wyobrazania sobie jak sie z nim kocha. Byloby to jednak nic w porównaniu z tym co jeszcze miala w glowie. Na przyklad wszystkie te sceny w których pieprzyla sie z ojcem….to by byla masakra! Pewnie od razu by ja zostawil. Chociaz sam wcale nie byl lepszy. W jego myslach równiez krazyly dosc wyuzdane sceny jak te w których wyobrazal sobie swoja naga, cycata siostre. Aska miala tak duze piersi, ze dzialaly równiez na wyobraznie brata. No i ojca rzecz jasna, który juz to wykorzystywal. Krzysiek nie wiedzial bowiem, ze w jego rodzinnym domu zaczely dziac sie rzeczy którymi nikt by sie raczej nie chwalil. Jego siostra doswiadczyla tego, o czym jedynie snila jego zona a i on sam czasami. Gdy wyobrazal sobie jak Asia sie przed nim rozbiera i pokazuje mu swoje cudowne piersi nie wiedzial, ze robila to ona przed ich tata. I nie tylko mu je pokazywala, ale tez pozwalala je sobie piescic i te pieszczoty odwzajemniala. Robila to nawet tego wieczoru gdy Krzysiek z Monika byli u nich w odwiedzinach. A wlasciwie wtedy sie to tak na prawde zaczelo. Wczesniej Asia wiedziala tylko, ze ojciec ja podgladuje podczas kapieli i nie tylko mu na to pozwalala ale i sama czerpala z tego przyjemnosc. Blizszy kontakt byl jedynie kwestia czasu.
Teraz mysli Krzyska i Moniki ku ich niewiedzy krazyly w okól tego samego. Otóz oboje sobie wyobrazali jak Krzysiek posuwa Lilke. I to przy tym stole w towarzystwie reszty gosci. Dodatkowo Krzysiek wyobrazal sobie jak w tym samym czasie jego zona ciagnie pale Jurasowi. Uwazal, ze fajnie byloby zobaczyc taka scene.
Wlasna zona w akcji z innym kutasem….gdyby towarzyszyl jej wczesniej w pracy jego zyczenie mogloby sie spelnic bo Monika ciagnela tam wlasnie koledze Pawlowi, z którym od nie dawna zaczela romansowac. Opieralo sie to tylko i wylacznie na seksie ale nie zmienialo to faktu, ze Monika przestala byc wierna mezowi tak jak przysiegala to na slubnym kobiercu. Jej pochwy nie odwiedzal juz tylko jego kutas tak jak powinno to byc. Teraz goscila w sobie kutasa kolegi z pracy któremu tak stan rzeczy bardzo odpowiadal. A na dodatek przeciez ruchala sie z siostra i zamierzala zrobic to samo z jej chlopakiem. Krzysiek byl wiec daleko za nia w tej kwestii. Jedyne czym mógl sie pochwalic to walenie sobie konia napalajac sie na zdjecia Lilki które trzymal ukryte na kompie. Swoja droga fajnie by bylo gdyby udalo mu sie zrobic jej kilka fotek dzisiaj. Mialby co dolaczyc do swojej kolekcji bo Lilka wygladala dzis naprawde zajebiscie.
W koncu rodzice wrócili z psem i dolaczyli do towarzystwa. Wódki na stole bylo
coraz mniej, a to znaczylo, ze towarzystwo bylo juz niezle spite. Kolo pólnocy ciotka Zoska z wujkiem Jurkiem udali sie do domu bo Jurek tak sie spil i zaczal wygadywac takie glupoty, ze nie mogla juz go sluchac. Reszta zostala i kontynuowala impreze. Lilka z Monika rozwalily sie na sofie i ogladaly cos na kompie szeroko komentujac przegladane produkty. Matka z ojcem poszli w tym czasie wziac prysznic a Krzysiek robil cos w kuchni. W pewnym momencie Lilce zachcialo sie siku i na chwile opuscila siostre. Idac do lazienki zobaczyla samotnie siedzacego w kuchni szwagra który popijal chyba herbate.
– Hej…..a ty co tak sam tu siedzisz….. – zagadnela.
– Herbate sobie robilem….. – odrzekl Krzysiek wlepiajac wzrok najpierw w jej dekolt a dopiero potem w twarz, co tez nie uszlo jej uwadze. Podniecal ja fakt, ze myslal teraz o jej piersiach. Pewnie bardzo go interesowalo jak wygladaja.
– Widze, ze wciaz nie daje ci to spokoju….. – nie mogla sie powstrzymac od komentarza.
– Co takiego? – odrzekl Krzysiek udajac, ze nie wie o co jej chodzi.
– Heheh…..nastepnym razem zaloze chyba golf, zeby ci tam wzrok ciagle nie uciekal….
– Ohh to by byla szkoda dopiero….zakrywac takie slicznosci…..
– Slicznosci to ma twoja zona…..a przynajmniej tak powinienes myslec….
– Alez mysle tak…..naprawde…..tylko, ze o twoich mysle tak samo…..
– Mimo, ze ich nawet nie widziales?
– No wiesz…..moge je sobie mniej wiecej wyobrazic…..
– To wlasnie robisz w tej chwili? – zapytala sciszonym glosem podchodzac blizej – twoja zona siedzi w salonie a ty wyobrazasz sobie jak wygladaja moje cycki?
– No jej cycków nie musze sobie wyobrazac bo wiem jak wygladaja…..i w ogóle co w tym zlego? Myslisz, ze twój chlopak nie robi tego samego?
– To znaczy czego?
– No, ze nie wyobraza sobie Moniki? Bylby jakis dziwny gdyby tego nie robil…..
– Dlaczego? Bo ty tak robisz?
– Nie, bo kazdy facet tak robi….. – odrzekl jakby to bylo cos oczywistego. Lilka wiedziala, ze Krzysiek mial absolutna racje. Sama przeciez tak uwazala.
– Hahah…..no tak…..zawsze wyobrazacie sobie to czego nie mozecie miec, prawda? Ty masz Monike, a chcialbys mnie……Michal ma mnie a chcialby twoja zone….
– Wcale nie powiedzialem, ze bym cie chcial…… – bronil sie przed jej teza.
– Bo wcale nie musisz…. – odrzekla a czujac, ze Krzysiek nieco sie zdenerwowal dodala – w porzadku…..nie mysl sobie, ze mi to przeszkadza….wrecz przeciwnie…..schlebia mi to….
– Ale co takiego? – nie dawal za wygrana Krzysiek.
– To, ze zerznalbys mnie tu i teraz gdybys tylko wiedzial, ze Monika od razu cie nie zabije….
– Heh…..naprawde ci to schlebia? Nie powinno cie to raczej draznic?
– A niby dlaczego? Drazni to mnie to jak mnie jakis frajer w sklepie próbuje wyrwac na jakies tanie teksty. A ty delikatnie dajesz mi do zrozumienia, ze masz o mnie nieprzyzwoite mysli….
– No dobra, niech ci bedzie…..mam tylko nadzieje, ze nie polecisz zaraz do Moniki chwalac sie jej tym?
– A co? Myslisz, ze ona o tym nie wie? Nie jest przeciez slepa, widzi jak sie na mnie patrzysz. Tak samo jak ja widze jak Michal gapi sie na nia.
– No tylko, ze jemu Monika pewnie nie mówi tego w twarz…..chcac go tym zawstydzic….
– Ale ja wcale nie chce cie zawstydzic….. – tlumaczyla szwagrowi Lilka – Chce, zebys dalej to robil…..a moze kiedys opowiesz mi co nie co? Hmm?
– Opowiem ci?
– No wiesz…… – rzekla Lilka skracajac dystans miedzy soba a Krzyskiem. Stala teraz tuz przy nim, prawie sie do niego przytulajac. Jej piersi byly tak blisko…..Krzysiek nie mógl juz dalej sie powstrzymywac by na nie nie spojrzec – Hmmm……az mnie kusi by ci je pokazac wiesz….. – zmienila nagle temat.
– Heh…..sory…..nic na to nie poradze…..
– Jaraja cie moje cycki? – zapytala nagle.
– Heh….. – wzdrygnal sie Krzysiek.
– Powiedz to na glos…..chce to uslyszec….. – wyzwala go.
– Twoje cycki jaraja mnie na maxa….. – wyrzucil w koncu z siebie Krzysiek – podobnie zreszta jak cala reszta…..jara mnie twój tylek, twoje nogi które chetnie zobaczylbym w szerokim rozkroku….. – dodal nie owijajac w bawelne. Chcial, zeby Lilka w koncu poznala cala prawde, ze tylko fakt, ze jest zonaty powstrzymuje go od dobrania sie do niej….
– Wow……nareszcie to z siebie wyrzuciles…..musi ci byc teraz znacznie lzej prawda?
– Zebys wiedziala….. – przyznal.
– Heheh, a jak tam twój przyjaciel? Nie za ciasno mu tam na dole?
– A co, chcesz zobaczyc?
– Pokazalbys mi go ot tak?
– Moze nie ot tak…..najpierw sama musialabys mi cos pokazac…..
– Hmm….ciekawa propozycja…..pewnie w gre wchodza albo moje cycki albo to co mam pod majteczkami, hmm?
– Wiesz, ze jak dalej tak bedziesz gadala to naprawde zaraz mi stanie…..to chcesz zrobic? Doprowadzic mnie do wzwodu?
– Nie wiedzialam, ze mozna to zrobic sama gadanina….
– No cóz, niektóre kobiety maja ten dar…..ty najwyrazniej do nich nalezysz….. – wyjasnil jej wpatrujac sie w jej piekne, szafirowe oczy które wrecz go hipnotyzowaly. Mógl sobie jedynie wyobrazac jak cudownie musi wygladac gdy ciagnie kutasa zarazem wpatrujac sie nimi w oczy tego któremu to robi.
– Jakos nie widze, zebys mial tam jakas wypuklosc…. – rzekla Lilka spuszczajac wzrok na krocze szwagra.
– I dzieki Bogu, jeszcze tego by brakowalo…..
– Heheh…..dlaczego? Myslisz, ze moglabym sie rozczarowac?
– A ja wiem? Zalezy od gustu…..nie wszystkie kobiety lubia czlonki pól metrowej dlugosci….
– Heheh, nooo……i nie wszyscy faceci lubia cycki wielkosci arbuzów…..
– No dokladnie….
– Heh, idac tym tropem mozna by rzec, ze obojgu nam podoba sie to co mamy pod ubraniami….
– Heh…..nom…..jesli tylko nie lubisz pól metrowej dlugosci wacków to chyba tak…..
– Dla mnie liczy sie bardziej jakosc fechtunku, a nie rozmiar oreza….wiec jesli dobrze sie nim poslugujesz to moze byc nawet dlugosci palca…..
– No cóz…..chyba bedziesz musiala uwierzyc mi na slowo…..co do tego poslugiwania sie…..
– Albo moze zapytam siostre heheh…..
– No tak…..ona cos o tym wie…..
– Myslisz, ze dobrze cie zaopiniuje?
– Heh….chyba powinna…..nie pamietam, zeby kiedys narzekala…..
– No no no, jesli moja wybredna siostrzyczka nigdy nie narzekala…..to naprawde musisz byc w tym dobry….. – wydedukowala Lilka. Wiedziala jednak, ze Krzysiek troche sobie dodaje. Monika powiedziala jej kiedys, ze nie jest on jakis specjalnie sprawny czy tez pomyslowy w lózku. Nie mniej jednak Lilka chetnie przekonalaby sie o tym na wlasnej skórze. Wtedy nie musialaby kierowac sie opiniami siostry tylko wyrobilaby sobie swoja wlasna.
– Wiesz….. – zaczal Krzysiek – mówia, ze jesli chcesz sie o czyms przekonac to najlepiej, zebys sama tego spróbowala……
– To znaczy, ze jesli chce sie przekonac jak dobry jestes w lózku powinnam z toba do niego wskoczyc? – sprostowala jego wypowiedz.
– Tylko jesli az tak bardzo nie daje ci to spokoju….. – odrzekl Krzysiek.
– Masz racje….nie daje……ale nie wiem czy to troche za malo by przespac sie ze szwagrem tylko po to by przekonac sie jak dobrze sie pieprzy…. – odpowiedziala mu bardzo bezposrednio – Wiesz, nie chcialabym sie rozczarowac….
– No jasne…..a z d**giej strony, co jakby ci sie spodobalo?
– Wtedy musialbys jechac na dwa etaty…..ale musialbys to zrobic naprawde dobrze…..
– Heh, nie wiem czy przy Michale mialbym jakies szanse…..slyszalem, ze jego sprzet jest naprawde imponujacy……czyli pewnie nie latwo jest cie zaspokoic?
– Masz racje…..ale to nie znaczy, ze jest to nie mozliwe…..wielki kutas wypelniajacy moja cipe po brzegi to nie wszystko co moze sprawic mi przyjemnosc…..pamietaj o tym.
– Postaram sie heh….. – to wyznanie szwagierki poteznie nim wzburzylo. Mial ochote wziac Lilke tu i teraz. Zadrzec do góry jej miniówke, spuscic majtki i wbic sie twardym kutasem miedzy jej posladki – Troche sie dziwie jednak, ze dzielisz sie ze mna tak pikantnymi szczególami z twojego prywatnego zycia……
– Heh…..a co to za tajemnica? Po za tym ja nie mam problemów z rozmawianiem o seksie? Lubie go i lubie o nim gadac. Z Michalem, z Monia, z kumpelami, ze szwagrem. Nie ma to dla mnie róznicy. Ludzie powinni czesciej rozmawiac o seksie…..bo jest zajebisty!
– Masz absolutna racje…… – „Z toba to dopiero bylby on zajebisty”. Dodal sobie w myslach. Byl doslownie o krok od wsadzenia jej reke pod spódnice by zobaczyc jej reakcje? Nie chcial za cene dotkniecia jej cipki przez majtki stracic jej sympatii. Moze kiedys sama mu na to pozwoli?
– Naprawde tak uwazasz?
– No jasne…..a dlaczego pytasz? – zdziwil sie nagle.
– Monika zalila mi sie, ze ostatnio troche ja zaniedbujesz…. – wypalila nagle Lilka – Czyzby znudzila ci sie juz jej cipka?
– Oczywiscie, ze nie….. – sklamal – Po prostu ostatnio duzo pracuje i jestem zabiegany…..ale to nie znaczy, ze mi sie znudzila czy cos….. – w sumie to nie dziwilo go to, ze Lilka wiedziala o ich problemach, byla w koncu siostra Moniki i obie wiedzialy o wszystkim co sie w ich zwiazkach dzieje.
– Hmm……mam cos co moze ci w tym pomóc….. – oznajmila.
– Co takiego?
– Ale obiecaj mi, ze zachowasz to dla siebie…..
– No obiecuje…… – odrzekl, a Lilka zblizyla sie do niego i szepnela mu do ucha….
– Nastepnym razem, gdy bedzie robila ci loda, wyobraz sobie, ze ja ci go robie……a jak bedziesz ja pierdolil, to mysl o tym, ze pierdolisz mnie zamiast niej….a nastepnym razem jak sie spotkamy, opowiesz mi o swoich wrazeniach…. – po czym odsunela sie od niego i spojrzala mu gleboko w oczy. Widziala w nich prawdziwe pozadanie, Krzysiek az kipial taki byl napalony. Mówiac mu to Lilka miala nadzieje, ze w koncu zacznie normalnie wspólzyc z Monika poniewaz zalezalo jej na szczesciu siostry i na tym by jej zycie seksualne ukladalo sie tak samo dobrze jak jej wlasne. Ciekawa byla czy jej prosba wywola pozadany efekt? Jedne czego byla pewna, to tego, ze Krzysiek byl teraz na nia napalony jakies sto razy bardziej niz przed chwila.
– Heh……nie musze isc z nia do lózka by sobie wyobrazac jak robie to z toba….. – odrzekl Krzysiek równie szczerze. Nie mial juz sily kryc sie z tym, ze jej pragnie…. – Bardzo czesto goscisz w moich myslach wiesz…….nawet teraz…..
– Doskonale o tym wiem…..masz to wypisane na twarzy…… – odrzekla…… – Ale to zona powinienes sie zajac…..w pierwszej kolejnosci…..jesli bedziesz ja tak dalej zaniedbywal, to jeszcze zdesperowana zrobi cos glupiego…..
– Myslisz, ze bylaby do tego zdolna?
– Nie wiem….. – sklamala teraz Lilka – ale wolalabym na twoim miejscu nie ryzykowac. Naprawde powinienes sie o nia zatroszczyc. Mówie teraz powaznie. Jesli ma to ci pomóc mozesz sobie wyobrazac, ze robisz to ze mna….na prawde.
– I nie bedzie ci to przeszkadzalo?
– Nie, oczywiscie, ze nie……a niby czemu mialo by?
– No nie wiem, troche to takie dziwne slyszec od szwagierki, zebym podczas seksu z zona myslal o niej?
– No przeciez sam mi przed chwila powiedziales, ze i tak to robisz….i to nawet kiedy sie nie kochacie, czyli zakladam, ze walisz sobie konia myslac o mnie?
– O jaaaa…….nie wierze…… – Krzysiek poczul sie nagle bardzo zaklopotany.
– No co? Nie mam racji? A myslisz, ze Michal nie wali sobie myslac o Monice? Zachowujesz sie jakby to bylo jakies nie wiem co? Albo jakbym ani ja ani Monika o tym nie wiedziala. Dobrze wiem co ci chodzi po glowie, i jemu tez. Obaj jestescie tacy sami z ta róznica, ze Michal mnie nie zaniedbuje…..
– No dobra, ale wy jestescie ze soba dwa lata, nie macie dzieci i w ogóle. Ja mam na glowie znacznie wiecej…..
– Ale nie przeszkadza ci to w waleniu sobie konia myslac o mnie zamiast sprawieniu przyjemnosci zonie?
– Po pierwsze, to wcale nie powiedzialem, ze to robie…… – tlumaczyl sie Krzysiek – a po d**gie to nie rozumiem co ci tak na tym zalezy?
– No jak to co mi zalezy? To moja siostra i chce, zeby byla szczesliwa. Jak mówi mi o jakims problemie to staram sie jej pomóc. Dlatego wlasnie rozmawiam teraz z toba.
– Ahaa….. – teraz juz wiedzial, ze cala ta podniecajaca gadka byla przykrywka do nastawienia go na prawdziwy powód ich rozmowy – To czyli cala ta gadka o…..
– O czym? O tym, ze chcialbys mnie przeleciec?
– I o tym, zebym sobie wyobrazal, ze to robie jak kocham sie z Monika…. – dodal.
– No to co z tym?
– No wlasnie….
– Heheh, no nie moge…..to co, myslisz, ze jak sobie o tym pogadalismy to znaczy, ze co? Poczekamy az nadarzy sie okazja i sru…..spelnisz swoje marzenie i wyruchasz siostrzyczke swojej zony? Monia tez flirtuje z Michalem, pewnie gadaja sobie podobne rzeczy i czy myslisz, ze ruchaja sie gdzies za naszymi plecami?
– Raczej nie sadze….. – przyznal Krzysiek – i przyznaje, ze troche za bardzo sie podjaralem…..
– Skoro tak…..to twoja zona z przyjemnoscia pomoze ci rozladowac cale to napiecie….. – Krzysiek zalowal teraz, ze rozmowa z Lilka nie skonczyla sie w momencie gdy szeptala mu do ucha by myslal o niej ruchajac Monike. Nie mial pojecia, ze szwagierka bedzie mu prawila moraly. Wolal juz jak z nim flirtowala.
– Szkoda, ze ty nie mozesz…… – wypalil bez ogródek.
– Wiem, ze bys tego chcial…..ale od tego masz Monike….. – „Póki co” dodala w myslach.
Wiedziala bowiem, ze predzej czy pózniej zisci sie jego marzenie. Slyszac z jego ust te wszystkie slowa wiedziala teraz jak bardzo szwagier na nia lecial. Pewnie gdyby go poprosila od razu wyjalby ze spodni swojego ptaka. Zdziwilby sie wtedy co tez potrafi ona z nim zrobic – i nie martw sie. Zachowam sobie ta nasza rozmowe dla siebie.
– Heheh…..ja chyba tez…. – zgodzil sie Krzysiek. Jego mysli krazyly wylacznie wokól jej krocza i biustu. Marzyl o tym by pozwolila mu popiescic swoje cialo. Chcial poczuc jakie w dotyku sa jej nagie piersi? Jak jedrne sa jej posladki? Czy jej cipka jest tak samo ciasna jak Moniki czy tez moze znacznie obszerniejsza? Te pytania nie dawaly mu spokoju.
– No raczej nie pochwalisz sie zonie, ze zwierzales sie jej siostrze jak wielka masz na nia ochote?
– Heh, takie odnioslas wrazenie?
– No chyba sam chciales bym je odniosla……prawda?
– Heh, w sumie to nie wiem…..ale chyba tak…..
– I tak bym ci nie uwierzyla gdybys zaprzeczyl…..marzysz o tym bym wypiela sie przy blacie, podciagnela spódniczke i kazala ci nim wjechac do srodka, co?
– No a jesli nawet, to co?
– No nic…..to przeciez zadna zbrodnia…..ja tez mam swoje marzenia……
– Jak na przyklad?
– Nie lubie sie nimi dzielic…..bo wtedy sie nie spelniaja….. – odrzekla Lilka – Ale mysle, ze by ci sie spodobaly…..
– A to dlaczego?
– Bo slyszysz w nich jak jecze…… – odrzekla, dajac mu do zrozumienia, ze równiez marzy o tym jak sie pieprza.
Krzysiek nie zdazyl nic odpowiedziec bo do kuchni weszla akurat Monika. Gdy zobaczyla
stojacych blisko siebie siostre i meza tylko sie usmiechnela. Zdawala sobie sprawe z tego, ze pewnie przerwala im jakas mila pogawedke.
– A co to za konspiracja? I co tak nagle ucichliscie? – zaczela.
– A rozmawiamy sobie….. – odrzekla tajemniczo Lilka.
– A wlasciwie to juz konczylismy….. – dodal Krzysiek.
– Bo co, bo weszlam…..pewnie, zescie mnie obgadywali co?
– Wcale, ze nie…. – wyjasnial jej maz. A w myslach dokonczyl….”Wlasnie mówilem twojej siostrze jak bardzo bym ja chcial wyruchac”.
– Tak sobie gawedzilismy….. – wyjasnila jej Lilka – Twój maz to chyba ma juz dosyc picia i chetnie poszedlby sie wykapac…..co nie? – dodala klepiac Krzycha po brzuchu.
– No wlasnie widze, ze biedaczek ledwo stoi…..ale napalac sie na szwagierke to jeszcze masz sily co?
– Ej wcale sie na nia nie napalam – oburzyl sie Krzysiek – Napalam sie na ciebie? – zwrócil sie do Lilki, patrzac na nia pytajaco.
– No, moze troszke…..ale to nic zlego….. – wyjasnila smiejac sie.
– No widzisz kochanie to nic zlego….. – powtórzyl Krzysiek pijanym glosem.
– No dobra, pora chyba spac….. – podsumowala go. A Lilka nie mogla powstrzymac smiechu. Krzysiek mial juz niezla faze i pomalu zaczynalo mu brakowac sil by stac na nogach. – Idz sie chlopie umyc a ja pójde rozlozyc ci lózko…..moge go polozyc w twoim pokoju? A ty polozysz sie w salonie jak juz wszyscy sie pomyja i poloza?
– No spoko, nie ma sprawy….. – zgodzila sie Lilka.
– Dobra…..to ide…..a ty pod prysznic, jak tylko wyjda rodzice…. – polecila Krzychowi. Lilka spojrzala na niego z politowaniem i poszla do salonu. Chwile potem ojciec z mama wyszli w koncu z lazienki robiac miejsce pijanemu zieciowi.
Krzysiek poszedl sie myc, a rodzice dolaczyli do Lilki w salonie, juz w pizamach. Ojciec jak zwykle mial na sobie jedynie slipy, na co Lilka ponownie zaczela zwracac uwage jak za dawnych lat. Widziala tam niezla wypuklosc i mimowolnie zaczela sie zastanawiac czy bedac z mama pod prysznicem uzywal go cos, czy tez nie? Oczywiscie miala na mysli jego kutasa. Wkrótce do pokoju weszla Monika i ona równiez az zamarla w chwili gdy zobaczyla ojca w samych gaciach. Skóra na plecach sie jej zjezyla gdy zerknela ukratkiem w to najbardziej interesujace miejsce miedzy taty nogami. Wlasnie tam znajdowal sie jego kutas o którym wciaz snila. Tym razem jednak nie byl to zaden sen. Ojciec jak zwykle nie przejmowal sie tym, ze córki na niego patrza. Nie dopuszczal do siebie mysli, ze taki widok moze podniecac jego córki. A jednak to robil. Po kapieli, rodzice wypili jeszcze po dwa piwa, siedzac na kanapie, podczas gdy Lilka z Monika siedzialy sobie przy stole wymieniajac co chwile wymowne spojrzenia. Krzysiek juz spal po tym jak przesadzil z alkoholem. Monika dobrze wiedziala o co Lilce chodzilo z tymi minkami które do niej robila. Chodzilo o siedzacego na kanapie ojca. Juz wczesniej dopiekala jej tekstami na jego temat, jakby kazala jej wyobrazac sobie seks z nim i wlasnie teraz Monika to robila. Siedzac moze metr od niego wyobrazala sobie jak sciaga mu slipy i bierze w swoje usta uspionego, wiszacego penisa. Chec zobaczenia go na zywo wzmogla w niej stu krotnie. Musiala go zobaczyc, by móc sobie go potem wyobrazac takiego jak wyglada naprawde, a nie jedynie sie zastanawiac, ze tak, czy tak moze on wygladac.
Lilka byla tak napalona, ze i ona miala nieczyste mysli na temat siedzacego obok taty.
Wyobrazala sobie, ze to z nim a nie jak planowala z siostra, idzie pod prysznic, gdy cala reszta domowników bedzie juz spala. Bedac z nim w kabinie wyobrazala sobie jak tata dotyka jej nagich, mokrych piersi pieszczac je stojac za nia z twardym penisem wbitym miedzy jej posladki. Siegnela do niego reka i zaczela walic tacie konia zastanawiajac sie jednoczesnie czy wpuscic go do swojej norki? Nie byl to przeciez byle jaki, przecietny kutas, tylko ten nalezacy do jej taty. Za to wszystko co dla niej zrobil przez cale zycie, zasluzyl sobie chyba na kilka milych chwil w cipce córeczki. A, ze Lilka byla bardzo otwarta na nowe doznania postanowila wpuscic tate do siebie. W kolejnej wymyslonej scenie ojciec zaczal wchodzic swoim penisem w jej rozgrzane lono a jej samej az zrobilo sie goraco od wyobrazania sobie tak zboczonych scen. Nie mogla ich juz jednak powstrzymac od pojawiania sie. Nagle zobaczyla w myslach jak ojciec trzyma ja od tylu za biodra i z calej sily pieprzy, za kazdym razem wchodzac w nia po same jaja. Siedzaca obok Monika miala identyczne mysli, tyle, ze ona robila to z tata na sofie w salonie na której wlasnie siedzial. Jedna i d**ga myslaly o tym samym…..seksie ze swoim wlasnym tata! Jakiez to emocje i wrazenia musialyby towarzyszyc takiemu stosunkowi…..z wlasnym ojcem, trzymac w ustach jego penisa, majac jednoczesnie ta swiadomosc, ze obciaga sie wlasnie jemu. Byloby to chyba jednak niczym w porównaniu z rozlozeniem przed tata nóg i patrzeniem jak wpycha on swojego kutasa do wnetrza jej cudownej cipki. Miec w sobie tate….najpierw bylo tylko snem, teraz stalo sie pragnieniem którego Monika chciala na sobie doswiadczyc.
Pragnela by tata odwiedzil jej cipke, gardlo a nawet odbyt gdyby mial taka ochote. W tej chwili nawet Michala nie pragnela tak bardzo jak jego. Chlopak siostry spadl na dalszy plan choc jeszcze do niedawna gral w jej myslach pierwsze skrzypce. Monika wiedziala jednak, ze jak tylko zmniejszy swoje seksualne napiecie to wszystko znowu wróci do normy. Tylko gdy byla mega podniecona pragnela pójsc do lózka z tata. Teraz jej mysli byly tak wyuzdane i nieczyste, ze sama sie ich wstydzila. Pozwolila mu w nich by doszedl nie wychodzac z jej pochwy, zostawiajac w niej cale swoje nasienie. Raczej nie codzienna prosba córki do ojca. A jakby tego bylo malo to po wytrysku zafundowala mu jeszcze obciaganko by zmyc z jego kutasa wszelkie nieczystosci w tym i resztki spermy której pragnela skosztowac. Stwierdzila, ze nawet Lilce sie z tych mysli nie zwierzy. Nawet nie dlatego, ze byly zbyt ostre, ale moglaby ona ja jeszcze bardziej prowokowac do rzeczywistego wprowadzenia ich w zycie.
– Dobra….. – odezwal sie na glos ojciec wyrywajac córki z glebokiego zamyslenia – nie wiem jak wy….ale my z mamuska idziemy juz spac….
– Noo….ja juz ledwo widze na oczy….. – przyznala mama.
– No to idzcie sie polozyc…..my jeszcze chwile z Lilka posiedzimy i tez idziemy sie myc….
– Tylko pogascie wszystko potem…. – przypomnial ojciec.
– No jasne….. – odrzekla Lilka. Obie z Monika po raz ostatni zlustrowaly ojca gdy wstawal i wychodzil z mamuska do swojej sypialni. Nic nie powiedzialy, ale obie doskonale znaly swoje mysli. Ojciec mimo tego, ze byl ojcem byl tez wysokim, przystojnym, dobrze zbudowanym mezczyzna. Mógl sie podobac nie jednej znacznie mlodszej kobiecie. Sam chyba jednak nie zdawal sobie z tego sprawy. Wyraznie bylo widac tez, ze zadne inne kobiety nie zwracaly jego uwagi, mimo iz byl kierowca i rzadko bywal w domu, to jednak caly czas byl wierny swojej zonie, nie czuly na wszelkie inne pokusy. Lilka z Monika czesto sie zastanawialy czy nie mial jakichs przygód na trasie? Monika nawet kiedys wyobrazala sobie, ze jedzie z tata w jedna z nich, oczywiscie nie po to by sie przejechac ciezarówka, ale po to by sprawdzic na ile sposobów mozna w niej sie kochac.
Gdy rodziców juz nie bylo wypily jeszcze po piwie rozmawiajac o pierdolach. Monika dalej zalila sie na Krzycha, ze ja zaniedbuje itp. itd. A Lilka starala sie jej pomóc znalezc jakis sposób na ozywienie jej relacji z nim. W pewnym momencie Monika miala nawet ochote by przyznac sie siostrze do romansu z kolega z pracy; strasznie ja to dusilo i czula, ze musi komus o tym powiedziec. Ale czy siostra byla odpowiednia kandydatka? Skoro chetnie by go przeleciala, to czy gdyby dowiedziala sie, ze ona go zdradzila z innym, nie pobiegla by do niego by i on mial okazje sie odegrac? Lepiej bedzie chyba zachowac ten szczegól dla siebie – pomyslala w koncu. Przez chwile tez rozmyslala nad swoim zyciem; – Niezle, jestem mezatka a pieprze sie z kumplem po biurach w pracy. Na dodatek bujam sie w chlopaku siostry i marze o seksie z wlasnym ojcem. Co sie ze mna dzieje do cholery? Czy ja zwariowalam? Niby wiem, ze to chore i pojebane, ale nie moge przestac myslec o tym jak ojciec pieprzy mnie od tylu pod prysznicem. Caly czas to widze, nawet czuje jak jego kutas we mnie wchodzi. Nie moge przestac sobie wyobrazac jak wyglada na prawde? Chcialabym by mi go pokazal, ale przeciez wiem, ze nie powinnam miec takich zyczen. Dlaczego az tak mnie to podnieca? Czy to ta adrenalina?
Takie pytania nurtowaly ja juz od jakiegos czasu. Do tego stopnia, ze nawet zaczela sie
zastanawiac nad sposobami osiagniecia tych zamierzen. Wiedziala, ze jedynym mozliwym sposobem bylo by po prostu wejsc mu przez przypadek do lazienki gdy bedzie sie kapal, tlumaczac, ze myslala, ze to ktos inny sie kapie, mama badz Lilka. Juz na sama taka mysl, ze weszla by do lazienki kapiacemu sie tacie i ujrzala kutasa który ja splodzil dostawala palpitacji serca. I to nawet wiekszych niz wtedy gdy wyobrazala sobie jak uwodzi Michala. Bylo to jednak zrozumiale, Michal byl tylko chlopakiem jej siostry, a ojciec….byl ojcem. Nie powinno sie pozadac czlonków swojej wlasnej rodziny. Obie i ona i Lilka zostaly tak wychowane, podobnie jak cale spoleczenstwo. Jednak teraz gdy byly juz dorosle i mialy uksztaltowane swoje wlasne charaktery sprawy wygladaly zupelnie inaczej. Zamiast „nie wolno” pojawilo sie „co by bylo gdyby?”. Monika juz raz zlamala ten zakaz. Kochala sie przeciez z Lilka, swoja mlodsza rodzona siostra. I nic zlego sie nie stalo. Nie spadly na nia zadne blyskawice swiadczace o zlamaniu boskich przykazan. Czy zatem seks z tata mialby sie pod tym wzgledem róznic? Owszem bylo to zakazane przez kosciól, ale kosciól zakazywal tez wiele innych rzeczy a ludzie i tak te zakazy lamali. Zreszta kosciolem Monika i tak przejmowala sie najmniej. Byla przeciez cudzoloznica. Jej glowa byla pelna nieczystych mysli od których nie jednej kobiecie zrobilo by sie nie dobrze.
Nie przeszkadzalo jej to jednak poniewaz uwazala sie ona podobnie jak jej siostra za kobiete wyzwolona, wolna, mogaca myslec i marzyc o czym tylko chciala. Seks byl dla niej droga do szczescia, podniecalo ja wszystko co sie z nim wiazalo wlaczajac w to kwestie seksu z czlonkami rodziny.
– To co…..idziemy sie kapac? – zapytala nagle Lilka wyrywajac ja tym samym z zamyslenia.
– Co, juz chcesz isc?
– Nom….. – odrzekla Lilka, zahaczajac palcem o dekolt Moniki i ciagnac nim w dól az odslonila spod bluzki jej okragle pólkule.
– Heheh…..lepiej powiedz, ze chcesz sie nimi pobawic pod prysznicem…. – odrzekla potrzasajac piersiami na boki.
– Moglabym to zrobic tu i teraz…..
– Wiem o tym…..ale lepiej nie kusic losu….
– A co? Boisz sie, ze tata by wyszedl z sypialni i nas przylapal?
– A ty znowu z nim? – odrzekla znudzonym tonem Monika.
– Widzialam jak na niego patrzylas…..
– No niby jak?
– Tak jakbys sie na niego slinila….pewnie sie cieszylas jak wszedl do salonu w samych gaciach nie?
– Ej co ty gadasz…..sama, zes sie na niego gapila….pewnie wyobrazalas sobie jak wyglada jego ptak pod tymi slipami…. – odciela sie siostrze Monia.
– No pewnie, ze sobie wyobrazalam…..tak samo jak ty….. – odrzekla Lilka sciskajac Monice sutek tak mocno, ze az przeszedl ja dreszcz.
– Alaaa…..zwariowalas to bolalo….
– No bo mialo bolec…..
– No to poczekaj az ci sie dobiore do tylka…..to cie dopiero zaboli…. – odgryzla sie Monia.
– Znowu bedziesz mi lizala dupe?
– Tylko jesli ladnie poprosisz…..
– A skad wiesz, ze to zrobie?
– Bo widzialam jak ci sie podobalo…..moze tym razem nie tylko cie tam polize?
– Hmm…..moze….heheh….. – zasmiala sie Lilka. Pieszczoty analne w wykonaniu jej siostry byly nader intensywne w doznania. Michal tez co prawda lizal jej odbyt ale nie sprawialo jej to az takiej przyjemnosci jak wtedy gdy robila to jej siostra. Albo byla wtedy zbyt uprzedzona i nie potrafila znalezc w tym przyjemnosci. Teraz jednak bardzo chetnie odda jej sie ponownie. I odwdzieczy sie w podobny sposób poniewaz Monika uwielbiala pieszczoty analne.
– No to dalej…..zbieramy sie….. – odrzekla Monika zakrywajac ponownie swoje imponujace piersi. Wylaczyla telewizor a Lilka pozbierala z lawy puste szklanki i puszki po piwie. Wychodzac Monika pogasila wszystkie swiatla zostawiajac jedynie nocna lampke. Gdy weszly do lazienki od razu rozebraly sie do naga jakby tylko na to czekaly. Obie przygladaly sie swoim wygolonym cipkom stwierdzajac, ze sa prawie identyczne. Róznica polegala jedynie na tym, ze garaz Lilki byl odwiedzany przez znacznie wieksza fure niz Moniki.
Po chwili lustracji Lilka weszla do kabiny i uruchomila prysznic. Monika dlugo sie nie
zastanawiajac dolaczyla do niej. W kabinie od razu zrobilo sie ciasniej i gorecej pod wplywem cieplej wody. Ich nagie ciala zaczely sie o siebie ocierac. Najpierw mimowolnie, potem juz specjalnie zaczely dotykac sie piersiami lub wkladac rece miedzy nogi by poczuc swoje rozgrzane muszelki. Obie byly bardzo podniecone, gotowe rzucic sie na siebie. W pewnym momencie Monika runela w dól na kolana i wbila sie ustami w cipke Lilki. Widac bylo, ze tylko na to czekala. Szybko zabrala sie za lizanie jej dzyndzelka którego odnalazla bez najmniejszych problemów.
– Ohh…..jaaa pierdolee….. – wysapala Lilka, czujac jak nieslychanie sprawny jezyczek jej siostry punktowal jej lechtaczke raz za razem. Monika sie nie szczypala, ostro dzgala Lilke jezykiem oraz ustami. Miala zamiar zafundowac jej prawdziwa eksplozje rozkoszy. W tym celu rozchylila rekami platki jej sromów na boki by wyeksponowac jej dzyndzelek najlepiej jak sie da. Lizala go i podgryzala a Lilka tracila kontakt z rzeczywistoscia, przytrzymujac rekami glowe siostry która od czasu do czasu przyciskala do swojej muszelki. Juz po paru minutach dostala takiego orgazmu, ze cieszyla sie, ze sciany kabiny sa tak blisko, ze mogla zaprzec sie rekoma, bo inaczej chyba by upadla. Monika nie miala jednak zamiaru konczyc. Chciala nacieszyc sie cipka mlodszej siostry bo nie wiedziala, kiedy znów bedzie miala okazje sie nia pobawic. Chwycila ja wiec za biodra i odwrócila tylem do siebie kazac jednoczesnie wypiac tylek. Nastepnie chwycila ja za rece i polozyla je na jej posladkach dajac jednoczesnie do zrozumienia by ta sama je dla niej rozchylila. Dopiero teraz mogla sie jej dokladnie przyjrzec w pelnym swietle. Widok byl porazajacy, Monia nie mogla oderwac oczu od cipki siostry a zwlaszcza jej wejscia które wrecz wolalo by tam zajrzec. Nie czekajac ani chwili dluzej Monika wysunela z ust jezyk i z impetem wbila go w sam srodek wejscia do groty rozkoszy swojej siostry. Poczula intensywny smak jej soków które gromadzily sie w duzych ilosciach.
– Ohhh Mooooniaaaa….. – wysapala Lilka czujac jak jezyk siostry wdziera sie do wnetrza jej pochwy…. – Oooooohhh, oooohhhhhh……glebiej……glebiej prooooosze….. – jeczala sciszonym blagalnym tonem domagajac sie znacznie glebszej penetracji.
– Glebiej nie moge hehe…..ale mam pomysl….. – odrzekla Monika i wpakowala siostrze w pochwe dwa palce. Tak gleboko jak tylko mogla i zaczela palcowac ja z calej sily. Lilka wolalaby co prawda, zeby siostra piescila ja jezyczkiem ale palce tez miala sprawne. Niesamowicie bylo czuc wnetrze jej cipki – myslala sobie Monika. Bylo tam sporo miejsca, wszedzie bylo mokro i goraco. Sam widok jak je w niej zatapia byl nieziemski podobnie jak swiadomosc nie dajaca o sobie zapomniec, ze to przeciez pochwa siostry.
Po krótkiej acz intensywnej palcówce Monika miala ochote na cos jeszcze i wiedziala, ze
Lilka równiez na to czeka. Tym razem sama chwycila i rozchylila jej posladki i przyblizyla sie twarza nie do jej muszelki ale do tyleczka. Wysunela z ust jezyk i czubkiem zaczela delikatnie lizac pomarszczone obrzeza jej odbytu. Nastepnie cala powierzchnia oblizywala go od góry do dolu. Lilce musialo sie to podobac, bo zareagowala na to przyspieszonym oddechem i cichymi jekami. W koncu rozciagnela palcami sam odbyt siostry az ten sie delikatnie otworzyl i wtedy zaczela wpychac jezyk do jego wnetrza. Lilka nie mogla w to uwierzyc ale tak sie wlasnie dzialo; to co czula to na prawde byl jezyk jej siostry wdzierajacy sie wglab jej dupci. Nie mogla sie ona jednak przebic przez ciasny zwieracz bowiem jezyk byl zbyt elastyczny. Znalazla wiec alternatywne rozwiazanie i po chwili zaczela wpychac siostrze w dupe palca.
– Wow……ale jestes ciasna…..ja pierdziele….. – stwierdzila Monia czujac potezny zacisk na palcu, ze az odcinal jej do niego doplyw krwi. Nie powstrzymalo to jej jednak przed wepchnieciem go do samego konca. Wszedl na dobre szesc centymetrów ale miejsca bylo tam na znacznie, znacznie wiecej.
– Ohh, no co sie dziwisz, mówilam ci, ze do tej pory nigdy tego nie robilam….myslalas, ze bedziesz mogla mi tam od razu piesc wlozyc czy co?
– Heheh….w sumie to nie…..a jak wrazenia? – zapytala poruszajac palcem w srodku naciskajac nim w strone pochwy.
– Dziwne……ale fajne uczucie….. – stwierdzila Lilka….. – Chociaz od palcówki wole chyba lizanko…..
– Hahahah…… – Monika wybuchla smiechem. Wyjela palca z jej odbyciku i rzekla do siostry – Takie jak to? – i po tych slowach ponownie rozchylila jej posladki i zaczela doslownie calowac sie z jej brazowa dziurka, tak jakby byla ona jej ustami.
– Ohh…..dookladniee…..caluj sie z moja dupcia, ohhhh….. – to sie dopiero nazywala rozkosz. Lilka zamknela oczy i plawila sie w pieszczotach Moniki. Ta ssala, lizala i calowala jej brazowa dziurke nie mogac sie nia jednoczesnie nacieszyc. Miala ochote zjesc ja w calosci!
W koncu gdy Monike zaczely juz bolec nogi od kucania, wstala i zrównala sie twarza z
Lilka. Ta pocalowala ja w usta, najpierw delikatnie, potem otworzyla usta i zebrala z jej ust soki które je oblepialy. Nastepnie wysunela jezyk na co Monika zareagowala tym samym i obie zaczely sie nimi piescic w zamknietym uscisku szeroko otwartych ust. Wymienialy sline i soki pieszczac sobie w miedzy czasie piersi i tyleczki.
Juz wtedy Lilka zaczela pchac od tylu palce w dupe Moniki, która byla znacznie bardziej
przystepna niz jej wlasna. Pojedynczego palca zatapiala w niej bez trudu co z jednej strony troche ja zastanawialo bo Monika twierdzila, ze Krzysiek nie chce jej posuwac, a juz tym bardziej w dupsko. Moze sama tam sobie chetnie zagladala, wtykajac sobie róznego rodzaju przednmioty?
– Teraz ty mi poliz…. – wyrwala Lilke z zamyslenia.
– Tyleczek?
– No raczej…..ile mozna sobie lizac jedynie cipki….. – stwierdzila, zauwazajac równoczesnie, ze ich zabawy weszly na znacznie wyzszy poziom niz dotychczas. Nigdy wczesniej nie bylo tak, ze glówna atrakcja, ta na która kazda z nich czekala, bedzie lizanie sobie dup. Nie wspominajac juz o wtykaniu sobie w nie palców.
Teraz to Monika odwrócila sie plecami do siostry a ta kleknela przed jej wypietym tylkiem
który robil wrazenie nie tylko na facetach. Lilka zazdroscila go siostrze, bo byl jedrny i ksztaltny. Rozchylila jej nogi i miedzy nimi zobaczyla jej cipke od tylu, czyli lekko uchylone wejscie oraz to co interesowalo ja w tej chwili najbardziej czyli jej odbycik kryjacy sie pomiedzy posladkami, niewidoczny dopóki sie ich nie rozchylilo na boki. Lilka zrobila to niezwlocznie i ujrzala brazowa dziurke swojej siostry. Juz na pierwszy rzut oka zdawala sie bardziej otwarta i wyrobiona niz jej wlasna co Lilka podsumowala tylko tym, ze latwiej bedzie jej w nia wchodzic, czy to jezyczkiem czy palcami; czego swoja droga nie moga sie juz doczekac. Caly wieczór myslala tylko o tym by porzadnie wylizac dupe Monice. Ona zreszta czekala na to samo. W jej obecnej sytuacji seks z siostra byl jak wybawienie. W koncu Lilka wysunela z ust swój jezyczek i przytknela go do tylka Moni. Zaczela lizac jej wejscie z góry do dolu, raz po raz próbujac wbic sie glebiej do srodka. Monia byla w siódmym niebie.
– Ohhh……liz ta dupcie siostrzyczko…… – wysapala pólglosem – wbij swój jezyczek do srodka, chce go tam poczuc….ohhhh…..
– Zebys tylko potem nie miala wyrzutów sumienia, ze ci siostra takie rzeczy robila ej….
– Nie bede miala…..zrób to…… – ponaglala ja. Po chwili Lilka zgodnie z jej zyczeniem wetknela jezyk gleboko w jej odbyt i zaczela wiercic nim by rozluznic zwieracze. Sobie zas zaczela piescic cipke wtykajac w nia palce. Monika sama trzymala swoje posladki mocno rozchylone. Czula jak jezyczek siostry wierci sie we wnetrzu jej odbytu; nic jej tak nie podniecalo. To bylo uczucie nie do opisania. Zupelnie jakby Lilka calowala sie z jej brazowa dziurka.
– Ja pierdole ej…..ty to masz tam dziure dopiero…. – odrzekla po dluzszej chwili zabawy Lilka.
– Ohhh…..nie przestawaj…… – skarcila ja Monika – Wlóz go tam z powrotem – ponaglala ja rozchylajac posladki tak szeroko jak tylko mogla.
– Heheh….ale cie wzielo….. – stwierdzila Lilka, po czym ponownie wbila sie w jej krocze. Coraz latwiej przychodzilo jej wtykanie jezyka w glab odbytu siostry; z kazda chwila coraz bardziej sie rozluznial.
– Ohhhhh taaaak…… – jeczala Monika czujac jak jezyk jej siostry tkwi w jej dupie – Liz mi dupcie siostrzyczko…..liz ja…..
– No przeciez lize….. – w tej chwili rzucil jej sie w oczy maly antyperspirant, który stal na pólce.
Lilka zauwazyla, ze mial stozkowata koncówke i jak nic pasowalby do rozmiarów dziurki
w tylku Moniki. Przez chwile zastanawiala sie czy to zrobic, czy tez nie? Ale chec sprawienia siostrze takiej niespodzianki wziela góre i po cichutku siegnela reka po niewielki, dziesiecio centymetrowej dlugosci sztyft. Wsadzila go sobie do ust by nieco go zwilzyc i po chwili przystawila go do brazowej dziurki Moniki.
– Ohh, a co to…… – nie zdazyla dokonczyc bowiem w tej samej chwili Lilka wepchnela ów sztyft z calej sily w jej dupe. Od razu zniknal w niej do polowy! – Aaaahhhhhh! – Monika jeknela z bólu. Byla totalnie zaskoczona i nie przygotowana. Sztyft w mgnieniu oka rozciagnal jej zwieracze do granic mozliwosci, az zakrecilo jej sie od tego w glowie. Mimo to Lilka nie przestawala….dalej wpychala go coraz glebiej az w koncu tylko centymetr wystawal poza obreb jej odbytu.
– I jak ci sie podoba niespodzianka? – odrzekla lekko sie usmiechajac Lilka.
– Boli w chuj…..heheh…..moglas mnie uprzedzic chociaz….
– Wtedy nie byloby niespodzianki….. – a po chwili przygladania sie tkwiacemu sztyftowi w odbycie siostry dodala – Wow……tak myslalam, ze sie tam zmiesci….lepiej sie przyznaj kto cie w dupsko jebie, ze masz taka rozepchana dziure?
– Hhaahah, nikt mnie w nia nie jebie kochana…..tylko czasami sama sie z nia zabawiam. Mówilam ci juz przeciez….
– I tak ci nie wierze…. – odrzekla nie dajac sie przekonac Lilka – Musialabys sobie jakies nie wiem co tam wpychac….
– Co powiesz na puszki po dezodorantach albo lakierach do wlosów?
– Heheh…..a zielonego ogórka nie próbowalas?
– Nie…..ale planuje…. – odrzekla Monia – w sumie to planuje dwa na raz…..
– Dwa na raz? – powtórzyla z niedowierzaniem Lilka.
– No tak…..zeby sprawdzic jak by to bylo z dwoma kutasami…..
– Jestes szalona wiesz…..
– Wiem…. – odrzekla z usmiechem Monika. Lilka przerwala pieszczenie jej tyleczka wyjmujac z niego palce i wstala na równe nogi – To co teraz robimy?
– Jestem juz padnieta….. – odrzekla ku zaskoczeniu siostry Lilka.
– Padnieta czy moze raczej znudzona?
– Znudzona? Niby czym? Bawieniem sie z toba? Nie badz smieszna……naprawde jestem zmeczona….
– Heh….w sumie to ja tez…..ale szkoda mi konczyc, bo wiem, ze szybko sie nam taka okazja znowu nie trafi.
– Kto wie…..a nóz widelec….. – pocieszala ja Lilka, lapiac ja przy okazji juz chyba po raz ostatni tej nocy za piersi.
– Ohhhh…. – wysapala Monia – bedzie mi tego brakowalo…..
– Moich pieszczot?
– Yhy…..
– Bede ci dawala znac, jak Michala nie bedzie w domu, to bedziesz mogla wpadac…..
– Nie omieszkam….heheh….. – odrzekla Monika. Po chwili odwrócila sie do siostry i ich piersi zetknely sie ze soba sutkami. Alez to bylo podniecajace.
– Mam nadzieje…..bo juz sie nie moge doczekac az znowu dotkniesz moich cycuszków swoimi!
– A ja az wsadzisz mi znowu jezyczek w dupe….. – oznajmila Monia.
– Heheh…..to juz teraz wiem co podobalo ci sie najbardziej….
– Heheheh, no ba…..nic nie poradze, ze to mnie akurat kreci…
– Co kto lubi….. – skwitowala Lilka, po czym wziela sie w koncu za mycie. Monia poszla w jej slady i po kilku minutach obie byly juz gotowe do wyjscia.
Po tej wspanialej przygodzie rozeszly sie po swoich pokojach. Monika do meza, a Lilka do salonu gdzie miala przygotowany tapczan. Nie mialaby jednak nic przeciwko zamiance z siostra. Chetnie wskoczylaby Krzyskowi do lózka i nabila sie na jego kutasa. Gdy juzby ja wyruchal mogla by wrócic z powrotem jesli Monika by sie upierala. A tak, lezac samotnie mogla sobie jedynie wyobrazac jak daje dupy swojemu szwagrowi. Co tez robila. Byla tak podniecona, ze normalnie czula jak cos ciagnie ja do pokoju w którym spal z jej siostra. Szkoda, ze to nie z nim byla pod prysznicem – myslala sobie. Tak by go tam wymeczyla, ze nie mialby sil by wrócic na nogach do pokoju! Jednoczesnie sprawilaby, ze nie zapomnialby tej nocy do konca zycia! A potem, zeby byc fair, namówilaby do tego samego Michala, zeby zrobil to z Monika. Dziwila sie troche sobie, ze podniecalo ja myslenie o tym jak pieprzy on jej siostre. Co wiecej, po cichu liczyla, ze naprawde to kiedys zrobia.
Tymczasem Monika polozywszy sie obok meza caly czas czula wiercace sie w jej dziurkach palce Lilki. Liczyla co prawda, ze sie zabawia, ale to co zrobily przeszlo jej oczekiwania. Przeciez one lizaly sobie dupy! I to z jakim zaangazowaniem, jakby niczego innego nie pragnely. Chyba zapomnialy na moment, ze sa siostrami, bo takie pieszczoty trudno byloby nazwac niewinnymi igraszkami. Myslac o tym Monika strasznie sie podniecala, nawet teraz lezac juz do spania. Nie mogac wytrzymac zrzucila koldre z lezacego obok Krzyska i sciagnela mu gacie. W pokoju panowal co prawda mrok ale nie miala zadnego problemu z odnalezieniem jego sprzetu. Wziela go w reke i zaczela masowac; szczesliwa, ze chociaz gdy Krzysiek spal mogla sie nim pobawic. Tego jej brakowalo podczas zabawy z siostra. Twardego kutasa który urozmaicil by im zabawe. Walac konia spiacemu mezowi zaczela sobie wyobrazac jak dolacza on do niej i Lilki podczas ich wspólnej kapieli. Oczywiscie w pierwszej kolejnosci zaczal dobierac sie do jej siostry kazac jej ssac sobie kutasa podczas gdy sam raczyl sie jej nagim cialkiem, lapiac ja za piersi oraz testujac jedrnosc posladków. Wyobrazajac sobie jak Lilka obciaga jej mezowi, sama zaczela robic mu loda. Mimo pieszczot kutas wciaz byl wiotki i nie wydawalo sie, ze mialby sie obudzic. Monia robila co mogla by to zmienic, ale widocznie Krzysiek byl zbyt pijany i spal jak kamien, zeby cos go ruszylo. Jednak nie poddawala sie. Ssala go zawziecie pieszczac jednoczesnie jadra i cala okolice. Wreszcie poczula jak sztywnieje w jej ustach bo bardzo ja ucieszylo. Kilka chwil pózniej stal juz wyprostowany jak maszt, niezbyt pokazny, ale zawsze. Nikt sobie przeciez nie wybiera jakiego bedzie mial kutasa, tak samo cycków tez sie nie wybiera, czy zgrabnych tylków. Monia co prawda pragnela czegos znacznie wiecej, tego co miala jej siostra, ale szanowala to co miala. Nie wyszla przeciez za Krzyska dla jego przyrodzenia.
Ssala mu tak jeszcze jakis czas zastanawiajac sie kiedy wpompuje jej cale na siebie w
jej gardlo? Byla na to gotowa. Jednak mimo uplywu czasu wytrysk nie nadchodzil. Zamiast tego Krzysiek zaczal sie wiercic niespokojnie az w pewnym momencie sie przebudzil i podnoszac glowe zorientowal sie, ze ktos siedzi miedzy jego nogami i niegrzecznie zabawia sie z jego przyjacielem.
– Co tu sie….. – zaczal zaspanym i wciaz pijanym glosem – Lilka? To ty? Co ty tu….
– Ja ci dam zaraz Lidka ej! – skarcila go Monia glosem jakby uzadlila ja wlasnie osa.
– Ah to ty kochanie….. – odrzekl lekko zmieszany…. – kurde nic tu nie widac, myslalem, ze….
– Ze co? Ze szwagierka wpadla do ciebie w srodku nocy zrobic ci lodzika?
– Przez ulamek sekundy wlasnie przeszlo mi to przez mysl…..w koncu wygladacie prawie identycznie, zwlaszcza jak jest tak ciemno…..
– Taaaa jasne…..teraz juz wiem co ci chodzi po myslach….. – odrzekla wkurzona, ale wciaz walila mu konia.
– Oh juz przestan ciagle o tym samym….. – odrzekl zrezygnowany kladac uniesiona glowe z powrotem na poduszke – To, ze wydawalo mi sie, ze ja zobaczylem wyrwany ze snu, nie znaczy, ze chcialbym ja tam zastac….
– Oczywiscie, ze bys chcial….. – baknela. – Ale niestety musisz zadowolic sie mna. Znowu….
– Z przyjemnoscia…. – odrzekl Krzysiek – Która wlasciwie jest godzina?
– Pózna…. – odrzekla zdawkowo wracajac do robienia mu loda. Postanowila nie drazyc dalej tematu siostry, chociaz caly czas byla zaskoczona ta reakcja. Zaskoczona i podniecona jednoczesnie.
– Ohhhh! – wysapal Krzysiek – Dlugo juz to robisz? Czuje, ze zaraz sie spuszcze….. – oznajmil zonie kladac obie rece na jej poruszajacej sie w góre i w dól glowie.
– Dosyc dlugo…..nie chcial ci stanac w ogóle….. – wyjasnila.
– Nic dziwnego…..po tej calej wypitej wódzie…..
– Yhy…..Lilka pewnie postawilaby ci go szybciej…..
– A co ona, jakas czarodziejka?
– Nie ale pewnie swiadomosc tego, ze to ona ci ssie a nie ja…..
– No zwlaszcza, ze spalem i nic nie czulem, no to naprawde by pomoglo….
– Heheh….ale chcialbys, zeby ci obciagnela prawda? Marzysz o tym….. – ciagnela go za jezyk.
– Pewnie tak samo jak Michal marzy, zebys to ty jemu obciagnela…..sama pewnie tez chcialabys mu obciagnac? I mozesz sobie o tym marzyc tak samo jak ja o twojej siostrze. To nic zlego.
– Hihihi…..a wiesz, ze kapalysmy sie dzis razem…. – palnela nagle.
– Naprawde? – zainteresowal sie Krzysiek, z kazda chwila coraz bardziej sie budzac. – I jak bylo?
– Fajnie….
– Ale jak razem? Ty mylas ja, a ona ciebie, czy jak?
– Nie heheh, same sie mylysmy tylko razem…..ale widzialam ja nago….jej piersi….cipke, tyleczek…. – opowiadala mezowi, chcac pobudzic jego wyobraznie.
– Nom….pewnie nie pierwszy raz….. – odrzekl zwyklym tonem Krzysiek.
– Nie jestes ciekawy jak wyglada pod ubraniem?
– Nie nie jestem…..
– Akurat….
– No przeciez jakbym powiedzial, ze tak to zaraz bys mnie zjebala znowu….
– Wcale nie…. – odrzekla masujac mu penisa bardzo mocnym usciskiem dloni – ale i tak wiem, ze jestes ciekawy jak wygladaja jej piersi i czy sobie goli cipke czy nie….
– Na sto procent sobie goli, tego to sie nawet nie musze domyslac….
– Heheh….masz racje…..jej cipka jest tak samo lysa jak moja….. – po tych slowach znowu zaczela mu obciagac. Krzysiek w tym czasie próbowal sobie wyobrazic wygolona cipke Lilki. Czul, ze zaraz wystrzeli zonie w gardlo. Byl juz bardzo blisko. Znowu polozyl rece na jej glowie i zaczal ja dociskac tak by pochlonela cala dlugosc jego penisa. Nie bylo to dla niej wiekszym problemem ale i tak miala lekkie cofki. Krzysiek nie dawal jej wytchnienia, chcac poniekad ukarac ja, za to, ze go obudzila w srodku nocy. Nie pozwalal jej zaczerpnac powietrza tylko caly czas pchal kutasa w jej gardlo. Monia miala w buzi tyle sliny, ze zaczela ona wyciekac kacikami jej ust a z glebi gardla dobiegal specyficzny warkot gdy penis wchodzil gleboko do srodka. Byl on na tyle donosny, ze uslyszala go nie spiaca jeszcze Lilka która zaaferowana znajomym dzwiekiem, po cichutku podeszla pod drzwi pokoju w którym spali Monia z Krzychem. Oczywiscie, spali tylko w teorii bo w rzeczywistosci robili cos zupelnie innego. Nasluchujac Lilka zorientowala sie, ze Monia musi ostro obciagac kutasa Krzychowi bowiem sama wydawala podobne dzwieki gdy Michal doglebnie penetrowal jej gardlo. Slyszac co dzieje sie za drzwiami mega sie podniecila. Miala ochote wejsc do srodka i zobaczyc jak jej siostra robi laske swojemu mezowi a byc moze i pomóc jej w tym troche. Krzysiek pewnie by nie protestowal gdyby i ona troszke mu possala a i jej slodkiej dziurki pewnie tez by chetnie skosztowal.
Lilka nie mogla uwierzyc, ze stoi wlasnie pod pokojem siostry i nasluchuje odbywany
przez nia stosunek, masturbujac sie przy tym na srodku korytarza. Malo bylo prawdopodobne, ze ktos ja nakryje ale i tak jej serce znacznie przyspieszylo bicie. Majac ucho niemal przystawione do drzwi ostro pocierala sobie lechtaczke rozkoszujac sie kazdym uslyszanym dzwiekiem. Szkoda, ze nie miala przy sobie Michala. Po kapieli z Monika wyszla jeszcze bardziej napalona niz przed nia. Byla spragniona ostrego rzniecia ale niestety musiala obejsc sie smakiem. Jedyne co jej pozostalo to wlasnie zazdrosne przysluchiwanie sie siostrze i jej mezowi. Monia oczywiscie nie miala pojecia, ze pod drzwiami jej pokoju stala Lilka, nie przejmowala sie tez zbytnio spiacymi za sciana rodzicami. Walila Krzychowi mocno konia na przemian z robieniem loda, a dzwieki które przy tym wydawala stawaly sie coraz donosniejsze. Na dodatek coraz glosniej lapala powietrze za kazdym razem gdy udawalo sie jej go zaczerpnac. Krzysiek za to lezal niewzruszony czekajac na wytrysk. Skupial sie bardziej na wyobrazaniu sobie miedzy nogami szwagierki stojacej pod drzwiami. Marzyl o tym by Lilka ukleknela przed jego sterczacym kutasem i pokazala mu jak dobra jest w te klocki. Bylo to bardzo pobozne zyczenie, ale Krzysiek nie przestawal sie ludzic, ze kiedys sie spelni. Nie raz kokietowala go do tego stopnia, ze juz myslal, ze zaraz przed nim kleknie lub wypnie tylek, spuszczajac w dól majteczki.
– Wiesz, ze jak bedziesz tak halasowala to zaraz wszystkich obudzisz…. – zrugal nagle Monie bo robila sie naprawde glosna gdy mu ciagnela.
– Nie martw sie…..wszyscy przeciez mocno spia….. – odrzekla pewna siebie Monika, nie wiedzac, ze pod jej drzwiami stoi masturbujaca sie Lilka która wlasnie ja uslyszala – Po za tym, jak chca to niech sobie sluchaja….i tak przeciez nikt nam tu nie wejdzie…. – nagle wyobrazila sobie jak swoim halasem budzi ojca który uswiadamia sobie, ze slyszy swoja córke jak krztusi sie kutasem. Tak ja to podniecilo, ze ustawila sie nawet miedzy nogami Krzycha, wypinajac zachecajac swój kragly tylek. Oczami swej bujnej, wypaczonej wyobrazni widziala jak tata staje za nia i przylacza sie do zabawy, tak jak w jej niedawnym snie. Ciekawa byla jakby Krzysiek zareagowal na takiego goscia? Nie lada gratka byloby zobaczyc wlasna zone skaczaca na kutasie swojego taty. Monika zawsze byla dobra córeczka…..nie odmówilaby tacie nawet tylka. Krzysiek móglby sie o tym przekonac patrzac jak tata laduje swoja pale gleboko w jej waski odbyt. Co wiecej Monika zaprzeglaby do roboty i jego, kazac pieprzyc sie w cipe, a na koniec zmusilaby obu by doszli w jej szparkach. Z ta tylko róznica, ze w swojej cipce chcialaby miec sperme ojca. Wlasnie tak…..Krzysiek zalewal ja od dawna….dlatego tym razem chciala by zrobil to jej tata.
To wlasnie sobie wyobrazala gdy Krzysiek w koncu doszedl. Polykajac jego sperme,
wyobrazala sobie jak pieprzacy ja od tylu ojciec pompuje caly swój ladunek gleboko w jej pochwe, nie kryjac przy tym satysfakcji, ze wlasnie doszedl w swojej córce. Teraz dopiero czula, ze moze spokojnie zasnac. Podzwignela sie na swoja poduszke jednoczesnie cieszac sie, ze Krzysiek nie mógl czytac w jej wyuzdanych myslach. Sceny które by w nich zobaczyl moglyby go podniecic ale i przerazic. Uprawiala ona tam seks najbardziej perwersyjny z mozliwych i to przewaznie z jedynym mezczyzna który byl ostatnim w kolejce do jej tylka.
Lilka równiez zdajac sobie sprawe, ze akcja za drzwiami dobiegla konca, udala sie do
salonu i polozyla zasypiajac z bardzo przyjemnymi myslami. Nie dosc, ze odswiezyla swoje relacje z siostra to jeszcze na koniec miala okazje uslyszec ja w akcji z mezem; na którego swoja droga równiez miala ochote. Dwie siostrzyczki w jednym lózku z wypietymi tyleczkami, gotowe na wszystko….cóz mogloby byc lepszego? – myslala sobie. Czy to Krzysiek, czy Michal, obaj pewnie chcieliby znalezc sie w podobnej sytuacji. Doswiadczyc tego jak ze soba wspólpracuja, gdy jedna ssie kutasa a d**ga obok polyka jadra. Lub gdy obie razem pieszcza glówke pracia swoimi sprawnymi jezyczkami. Michal by chyba zwariowal gdyby oswiadczyla mu, ze wieczorem wpadnie Monika i bedzie mógl wydupczyc je obie. A w zamian za to nastepnego wieczora Lilka poszlaby do niej, by Krzysiek mógl przezyc to samo. Potem mogliby zamieniac sie partnerkami na cale noce. Monika przychodzilaby spac z Michalem a ona szla by do Krzyska. To by dopiero byla jazda. Chyba byliby jedynymi ludzmi w podobnym zwiazku w kraju. Bierzesz slub z jedna a do ruchania dostajesz dwie. I na odwrót, dwa kutasy w zestawie zamiast jednego. Mozesz sypac sie z jednym albo z dwoma na raz. Wrazenia murowane. Tak zasnela liczac, ze przysni jej sie cos sprosnego, najlepiej ze szwagrem w roli glównej. Obie z siostra chcialy tego samego, marzyly o tym samym, ale póki co, zdrowy rozsadek trzymal góre a one trzymaly sie boskich przykazan.
Czwartkowy ranek jako pierwszy rozpoczal oczywiscie Krzysiek, a jakis czas po nim mama i ojciec. Lilka wstala jako przed ostatnia a na sam koniec obudzila sie Monika. Wszyscy w pewnym momencie zebrali sie w kuchni by uszykowac sobie poranna kawe. Lilka z Monika wciaz byly w pizamkach co oczywiscie najbardziej cieszylo Krzyska bo mógl sobie popatrzec na szwagierke krecaca sie w skapych, króciutkich spodenkach i obcislej koszulce na ramiaczkach która cudownie podkreslala ksztalt jej malych piersi. Krzysiek zerkal na nie ukratkiem gdy tylko mógl. Zwlaszcza gdy spod materialu zaczely przeswitywac jej twardniejace sutki. Lilka oczywiscie nie zwracala na to uwagi, jednak dla niego bylo to niczym spelnienie marzen. Monika byla ubrana jednakowo tylko w innych kolorach, nie przykuwala jednak wzroku meza tak samo jak szwagierka. Na niej jednak skupil uwage ojciec stojacy dokladnie na przeciwko, majacy przed oczami jej o wiele bujniejszy biust niz Lilki który równiez luzno zwisal pod jej ciasna koszulka. Wypuklosci pod materialem w miejscu gdzie znajdowaly sie jej sutki dawal mu pelny obraz na to jak jej piersi wygladaja w pelnej krasie. Skape pizamki obu córek zdradzaly praktycznie wszystko poza calkowita nagoscia. Ojciec wiedzial, ze nie powinien ale nie mógl przestac wpatrywac sie w biust Moniki…..jeszcze chwila i sie zorientuje…. – myslal sobie. Po chwili oczywiscie tak sie stalo, ale starsza z córek tylko usmiechnela sie do taty niewinnie. Wiedziala juz jednak, ze ojciec sie na nia napalal i to bezczelnie w obecnosci wszystkich. Natychmiast poczula szybsze bicie serca, bo poczula sie jak w jednym ze swoich snów, w którym na sto procent juz by przed nim kleczala i dobierala sie do majtek. Zrobilaby mu loda na oczach mamy, siostry i meza.
Nic takiego oczywiscie sie nie stalo, ale Monika chodzila podniecona do konca dnia
myslac o tym, ze ojciec sie na nia napalal. Robiac to na pewno wyobrazal ja sobie nago….wlasna córke! I kto wie co jeszcze? Chetnie by sie przed nim rozebrala – jesli takie mialby zyczenie. Ciekawa byla jakby zareagowal stojaca przed nim naga córke? Czy poprzestalby na patrzeniu? A moze chcialby tez jej dotknac? Scisnac piers badz posladek? Zatopic palca w jej muszelce? Jakos powatpiewala, ze kazalby jej sie ubrac i wyjsc. Co by nie zrobil, Monika myslala o tym caly nastepny dzien.
Tymczasem Lilka po powrocie do domu dopadla Michala który nie przyjechal do tesciów
po nocce tak jak obiecal, tylko wrócil padniety do domu. W czasie dyzuru mial okolo dziesieciu wyjazdów co zdarzalo sie naprawde rzadko. Nie mial nawet ochoty na seks, ale z zaciekawieniem sluchal opowiesci swojej ukochanej jak bylo na urodzinach u mamy. Lilka opowiedziala mu o wszystkim z wyjatkiem tego jak pieprzyla sie z siostra. Wspomniala nawet o tym jak slinil sie na nia Krzysiek, nie kryjac przed nim nawet tego, ze wyznal jej, ze chetnie by ja przelecial. Nie bylo to jednak dla Michala zaskoczeniem. Sam wiedzial doskonale o tym, ze szwagier spuszcza sie na Lilke. Jej slowa wywolaly u niego jedynie prychniecie. Chociaz z checia oddalby mu ja w zamian za Monike. Cos mu sie zdawalo, ze mimo iz byla ona jego zona to chetnie by sie zgodzil. Kazdy z nich zbyt mocno pozadal siostry swojej kobiety i któregos dnia cos na pewno sie wydarzy, zwlaszcza, ze owe kobiety same zbyt mocno pozadaly ich samych. Fajnie byloby poruchac sie w czworokacie…. – myslal sobie Michal gdy zasypial obok Lilki. Szkoda, ze nie wiedzial, ze ona myslala sobie dokladnie o tym samym….

Bir yanıt yazın

E-posta adresiniz yayınlanmayacak. Gerekli alanlar * ile işaretlenmişlerdir

izmir escort izmir escort izmir escort çapa escort şişli escort sex hikayeleri yenibosna escort taksim escort mecidiyeköy escort şişli escort bakırköy escort görükle escort bayan porno izle görükle escort bayan bursa anal yapan escort bursa escort bursa escort bursa escort bursa escort şişli escort sex izle brazzers rokettube Anadolu Yakası Escort Kartal escort Kurtköy escort Maltepe escort Pendik escort Kartal escort istanbul travesti istanbul travesti istanbul travesti ankara travesti Moda Melanj porno porno kuşadası escort bayan eryaman escort keçiören escort etimesgut escort beylikdüzü escort escort escort escort travestileri travestileri Escort escort Antalya Escort Alanya Escort Antalya Merkez Escort Antalya Otele Gelen Escort Antalya Rus Escort Belek Escort Fethiye Escort Kemer Escort Kepez Escort Konyaaltı Escort Antalya escort Escort bayan Escort bayan bahisu.com girisbahis.com antalya rus escort etlik escort etimesgut escort otele gelen escort mecidiyeköy escort bahçeşehir escort hurilerim.com film izle mersin escort bursa escort bayan görükle escort bursa escort bursa merkez escort bayan Escort ankara Ankara escort bayan Ankara rus escort Eryaman escort bayan Etlik escort bayan Ankara escort bayan Escort sincan Escort çankaya kocaeli escort kocaeli escort Bahis sitesi bedava bahis gaziantep escort gaziantep escort bornova escort balçova escort mersin escort