Uncategorized

Nowe zycie grzecznej dziewczynki

Anal

Nowe zycie grzecznej dziewczynki
Pod koniec studiów szukalam pracy z dala od mojego miejsca zamieszkania. Nie bylo to latwe, bo nie mialam zadnego doswiadczenia, mimo wszystko znalazlam posade, która miala pozwolic mi takie doswiadczenie zdobyc. Zapowiadalo sie naprawde ciekawie dlatego od razu po obronie zaczelam czynic odpowiednie przygotowania. W nowym miescie nie znalam nikogo, nie przeszkadzalo mi to jednak. Chcialam zaczac nowe zycie – grzecznej dziewczynki.
Na poczatek dostalam same nudne i zmudne zadania. Nie przejmowala sie tym jednak – od czegos w koncu trzeba zaczac. Calkowicie poswiecalam sie zleconej pracy, poczatkowo nie zauwazajac w ogóle tego, co sie wokól mnie dzieje ani nie nawiazujac nowych przyjazni. Wieczory spedzalam zazwyczaj sama nie szukajac na sile towarzystwa. Z czasem jednak moje cialo zaczelo domagac sie przyjemnosci, pieszczot, dotyku. Masturbacja nie wystarczala. Zaczelam dostrzegac otaczajacych mnie mezczyzn. W mojej firmie poza mna pracowaly tylko cztery kobiety, w tym dwie starsze, i ponad piecdziesieciu facetów. Coraz trudniej bylo mi sie skupic… i wlasnie wtedy dostalam pierwsza powazniejsza robote, a przy okazji zostalam przesadzona do innego pokoju. Bylo to spore biuro z kilkunastoma stanowiskami pracy. Na dwóch scianach znajdowaly sie drzwi do gabinetów zarzadu i przy jednych z nich biurko sekretarki dyrektora.
Sekretarka byla drobna brunetka ubierajaca sie elegancko, ale jednoczesnie wyzywajaco. Nosila krótkie spódniczki, buty na niebotycznych obcasach i ponczochy. Miala spory jak na swoja budowe biust, który chetnie eksponowala. Cicha, spokojna i zawsze uprzejma. Fascynowala mnie. Fascynowalo mnie tez to jak przyciaga wzrok mezczyzn. Gdy stukala obcasami wszyscy wodzili za nia oczami. A gdy przypadkiem pewnego pieknego dnia zobaczylam ja kleczaca pod biurkiem dyrektora, nie moglam juz przestac o niej myslec. To byla obsesja. Pragnelam jej i pragnelam nia byc.
Zaczelam ubierac sie do pracy bardziej prowokujaco i fantazjowac o tym, ze szef wzywa mnie do gabinetu, kaze oprzec o biurko i mocno posuwa od tylu. Nazywajac mnie przy tym suka, dziwka, kurwa… W tamtym okresie praca w ogóle mi nie szla. Masturbowalam sie z piec razy dziennie, a mimo wszystko caly czas chodzilam napalona. Zdarzalo sie, ze przychodzila do biura z kulkami gejszy, bez majtek lub z plugiem analnym, a wychodzac od razu udawalam sie do baru, zeby znalezc jakiegokolwiek faceta i choc czesciowo zaspokoic palace pragnienie. To jednak nie bylo to. Chcialam czuc sie czyjas wlasnoscia, niewolnica, dziwka. Chcialam wladczego i silnego mezczyzny, a nie podrywacza z baru, który zrobi swoje w piec minut.
Pewnego jesiennego popoludnia zostalam dluzej w pracy – naglily mnie terminy, a jak zwykle nie moglam sie skupic. Za oknem padalo, a w biurze bylo pusto. Kolo dwudziestej pierwszej niespodziewanie pojawil sie dyrektor, bardzo zdziwiony, ze ktos tu jeszcze jest. Godzine pózniej wychodzac z biura zaproponowal podwózke. Az cala zadrzalam z podniecenia – bede z nim sam na sam, w jego samochodzie, calkowicie zdana na jego wole. Momentalnie zrobilam sie mokra. Po drodze próbowal mnie zagadywac – cos o pogodzie, polityce… nie pamietam. Pamietam za to, ze niczego innego tak bardzo nie pragnelam jak tego, zeby mnie dotykal. On tymczasem byl bardzo grzeczny. Nawet nie zerkal w moja strone, a specjalnie przez wyjsciem w toalecie poprawilam makijaz, rozpielam trzy guziczki bluzki i zdjelam majtki. Musial widziec jak bardzo go pragne, a jednak nie zrobil nic. Gdy stalismy juz pod moim domem spytalam czy moze nie ma ochoty na kawalek ciasta i herbate. Popatrzyl na mnie badawczo. W koncu!!! Dlugo zerkajac na mój dekolt. Po czym bardzo spokojnie spytal czy propozycja na pewno dotyczy tylko herbaty i ciasta. Zarumienilam sie i spuscilam wzrok, a on z szelmowskim usmiechem na twarzy powiedzial tylko:
– Dzis nie moge, lec juz, troche sie spiesze.
Zawiedziona wysiadlam z samochodu i w deszczu pobieglam do klatki. Po wejsciu do mieszkania, w mokrym ubraniu i butach, polozylam sie na podlodze i zaczelam masturbowac. Mocno i szybko wkladalam w siebie dwa palce, a potem nawet trzy… myslac o tym, ze on jednak tu wszedl, oparl mnie o kuchenny stól i zaczal ostro rznac.
Nastepnego dnia w pracy nie moglam spojrzec mu w oczy. Wstydzilam sie i unikalam go. Jednak jego spojrzenie palilo mnie tym bardziej, a moje fantazje stawaly sie coraz bardziej wyuzdane. Chcialam byc jego, pragnelam zeby traktowal mnie jak suke, rozkazywal, ponizal a przy tym nie smialam nawet na niego spojrzec. Musial to czuc, bo z dnia na dzien przygladal mi sie z coraz wiekszym zainteresowaniem. Instynktownie wiedzialam, ze on tez tego pragnie i ze potrafi spelnic moje fantazje. Czulam, ze wie iz ma nade mna wladze i ze jestem gotowa zrobic wszystko. Dlugo tego jednak nie wykorzystywal.
Pewnego dnia wezwal do swojego biura mnie i mojego kierownika. Weszlismy do jego gabinetu razem. Kierownik przepuscil mnie w drzwiach i jak prawdziwy dzentelmen usadzil na krzesle, po czym sam usiadl jakis metr ode mnie. Nie znalam celu spotkania, ale nie bylam w stanie o tym myslec. Potrafilam tylko pragnac. Pragnac byc jego dziwka. Dlugo tez nie docieraly do mnie wypowiadane przez niego slowa. Jak zahipnotyzowana patrzylam tylko na silne, meskie dlonie. Pragnelam czuc je na swoich rozpalonych biodrach, na brzuchu, piersiach… w sobie. Dopiero po dluzszej chwili zrozumialam, ze on mówi o tym jak bardzo mu przykro, ze musi mnie zwolnic. Bylam w szoku. Wyrwalo mnie to z mokrych fantazji i sprowadzilo wprost na ziemie. Co ja teraz ze soba zrobie? Gdzie bede szukac pracy?
Czulam sie bezradna i zagubiona. Nie powiedzialam ani slowa, ale musialam zrobic sie strasznie blada, bo nagle obaj zaniepokoili sie moim stanem. Z oczu zaczely ciec mi lzy. Krecilo mi sie w glowie. Dyrektor podal mi szklanke wody. Usiadl przede mna na biurku i powiedzial:
– Dam Ci ostatnia szanse, jeszcze jeden miesiac, ale bedziesz musiala udowodnic swoje calkowite oddanie tej firmie, rozumiesz?
Nie rozumialam, ale i tak nieprzytomna kiwnelam glowa.
– Zacznijmy od razu. Podciagnij spódnice i zdejmuj majtki – rozkazal wladczym tonem. – A teraz oprzyj sie o biurko.
W milczeniu wykonalam polecenia. Wypinalam przed nim i przed moim kierownikiem swój goly tylek, stojac w lekkim rozkroku, oparta o biurko. Oni tymczasem dokonywali ogledzin mojej mokrej szparki i dupy, z której wyzieralo polyskliwe oczko zatyczki. Widok chyba przypadl im do gustu.
Dyrektor usiadl w swoim fotelu i chwycil moja twarz.
– Patrz mi w oczy zdziro! – wysyczal przez zacisniete zeby.
Próbowalam odwrócic twarz, uniknac jego palacego wzroku, ale on mocno trzymal moja glowe i wyraznie zadal zebym nie zamykala oczu. Plakalam. Tymczasem kierownik bawil sie plugiem wyjmujac go i wkladajac do mojej dupci. W koncu poczulam jak wjezdza w moja rozpalona cipe swoim fiutem. Byl duzy i twardy. Przy kazdym pchnieciu sprawial mi ból. Rznal mnie mocno wkladajac kutasa po same jaja i dopychajac tym samym tkwiaca we mnie zabawke. A byla to najwieksza jaka mialam, sprawiajaca wiele klopotów przy wkladaniu i wyjmowaniu. Zalowalam, ze ja wtedy wlozylam. Nieswiadoma tego musialam zaczac krzyczec, bo nagle poczulam jak dyrektor wpycha mi do ust jakis material i uderza mocno w policzek – raz w jeden, raz w d**gi. Kierownik sprawnym ruchem wyjal z mojej dupy zatyczke i ostro wjechal tam swoim fiutem. Strasznie zabolalo. Zaczelam sie szamotac i próbowalam krzyczec, ale mezczyzni mocno mnie trzymali. Po dwóch-trzech ruchach zaczelam niespodziewanie szczytowac. Mialam intensywny i dlugi orgazm, on doszedl ciut pózniej, zalewajac moje wnetrze duza iloscia spermy. Gdy tylko skonczyl z ust dyrektora uslyszalam suche:
– Wracaj do pracy dziwko.
Wyjelam z ust swoje wlasne majtki i zaplakana, z zaczerwieniona od uderzen twarza, poslusznie opuscilam jego gabinet i udalam sie do lazienki. Wszyscy udawali ze pracuja, ale wychodzac czulam na sobie ciekawskie spojrzenia kolegów i swidrujace spojrzenie sekretarki dyrektora, która wlasnie wezwal do siebie. Pewnie ja teraz zarznie – pomyslalam.
W zasadzie bylo to spelnienie moich marzen, ale wiedzialam, ze nie popracuje tam dlugo… nie moglabym. Praca to jedno, a przyjemnosc to cos zupelnie innego.

*****************************************************************************************************
Autor: Ania.K.
Autorka publikuje dla portalu Najlepsza Erotyka
Znajdz nas w sieci!

Bir cevap yazın

E-posta hesabınız yayımlanmayacak. Gerekli alanlar * ile işaretlenmişlerdir

gaziantep escort antep escort izmir escort karşıyaka escort malatya escort bayan kayseri escort bayan eryaman escort bayan pendik escort bayan tuzla escort bayan kartal escort bayan kurtköy escort bayan ankara escort kayseri escort