Uncategorized

Nowy Dwór 199… cz. 2

Nowy Dwór 199… cz. 2
Dni – coraz krótsze – mijaly niepostrzezenie w domowej rutynie, moja szkola, odbieranie Izy ze swietlicy, dom, obiad, kolacja. Coraz szybciej zapadal zmrok, coraz zimniej bylo na dworze. Mama i Anka kilka razy ogladaly cos razem, a to western, a to kryminal, ale nic nie zapowiadalo na razie, zeby tamten listopadowy wieczór mial sie powtórzyc. Malo tego – na prosbe Ciotki (sama slyszalem jak najpierw namawia Mame „chodz Kaska, przemeblujemy tu troche”, a potem swojego meza „rusz sie Stachu i pomóz nam, bo slonce wpada i zle sie oglada) kanapa zostala przestawiona, a wraz z nia takze mebloscianka. Telewizor znajdujacy sie do tej pory pod oknem, na wprost wejscia do pokoju powedrowal do wneki w meblach na boczna sciane. Sila rzeczy kanapa poszla na d**ga, zeby towarzystwo na niej siedzace dalej moglo siedziec na wprost. Bylam niepocieszona, bo dotarlo do mnie, ze od tej pory nie mam szans zobaczyc ekranu ani przez dziurke od klucza, ani nawet stajac w drzwiach pokoju. Koniec! A kiedy jeszcze Mama zamiast czekac az Anka przyjdzie do nas, sama zeszla do niej na pare godzin „na pogaduchy” – bylam pewna, ze taka akcja jak ta listopadowa to juz sie nie powtórzy. I poniekad mialam racje, bo taka sie nie powtórzyla…

Zaczelo sie zaraz po Swietach, które wypadaly w srodku tygodnia. U nas to wlasciwie bez znaczenia, bo wszystkie mamy Ferie, ale do Anki zawsze przyjezdza ktos z rodziny wiec jest sporo szykowania i generalnie malo wolnego czasu. W tym roku jej brat wyjechal od niej zaraz po Wigilii. Zostala lodówka pelna jedzenia, a ze razem z weekendem zrobilo sie z tego 4 dni wolnego, to nasze rodziny postanowily, iz robimy nieustajace „wielkie zarcie” i „wieczór filmowy”. Czwartkowy i piatkowy wieczór przebiegly spokojnie, wrecz nudnie. Sobota tez sie tak zapowiadala, z tym, ze poza Staszkiem nikt juz nie mial ochoty na alkohol. „Dzieci” czyli Pawel, Iza i Ja zostaly polozone do lózek, a dorosli zasiedli w salonie. Oczywiscie nie mialam ochoty spac. Przyszlo mi co prawda do glowy, ze moze Staszek z Anka i moja Mama.., ale w sumie nie potrafilam sobie tego wyobrazic. Zreszta Stach poszedl do siebie pietro nizej po tym jak Kaska i Anka stanowczo odmówily „na d**ga nózke” nie mówiac juz o kolejnych konczynach. Chwile nic sie nie dzialo, ale potem nastapilo to, na co caly czas czekalam. Mama wpadla na moment do toalety a wracajac „upewnila sie”, ze Iza i Ja spimy, i drzwi do salonu zostaly zamkniete, a telewizor ucichl. Cala drzac odczekalam dla pewnosci jeszcze z 10 minut, ale nie moglam sie mylic – przez sciane dalo sie rozpoznac dzwiek kasety wsadzanej do odtwarzacza. Oczywiscie jesli sie wiedzialo czego sluchac…

Droge „po szafce” mialam juz opracowana. Szybko znalazlam sie przy dziurce od klucza i wystarczylo jedno spojrzenie, zeby wiedziec iz wlasnie leci pornos. Zarówno Mama jak i Ciotka siedzialy na kanapie z podkurczonymi nogami i spódnicami zadartymi do pasa. Wpatrywaly sie w niewidoczny dla mnie ekran telewizora, a kazda trzymala reke w majtkach. Przyznam, ze od razu zrobilo mi sie goraco. Mama, która siedziala blizej mnie miala na sobie rajtuzy we wzorki, ale Ciotka miala na sobie ponczochy – swietnie bylo widac jak wolno i delikatnie porusza palcami. Od czasu do czasu cos do siebie mówily, pewnie na temat filmu i delikatnie smialy jedna do d**giej, az w pewnym momencie Ciotka cos powiedziala do Mamy, na co ta przechylila sie w jej strone i pocalowala ja w usta. Zawsze taka opanowana i z dystansem, teraz calowala namietnie inna kobiete. I to jak! Objela Anke ramieniem, przycisnela do siebie, a ona zlapala ja za piers i zaczela delikatnie pocierac przez bluzke. Trwalo to chwile, ale chyba nie bylo za wygodne, bo Kaska szybkim ruchem rozpiela stanik i sciagnela go nie sciagajac przy tym bluzki. Teraz Ciocia mogla sie w pelni cieszyc obfitym biustem Mamy. Pochylila sie i pierwszy raz spojrzala w moja, jak mi sie wydawalo – czyli na drzwi – strone. Calowala piersi Kaski czasem delikatnie, a czasem sciskajac je zebami, co pewnie sprawialo troche bólu (Mama zaciskala wargi), ale nie na tyle, zeby nie bylo przyjemne. Po chwili to ona popchnela Anie na oparcie kanapy i pochylila sie nad jej piersiami, ale nie widzialam co robi, bo widzialam tylko glowe Anki i pochylona nad nia Matke. Ania znowu spojrzala na drzwi i delikatnie pomachala reka jakby w moja strone. Zachowywalam sie super cicho, nie mogla tez mnie widziec, wiec… Bylam strasznie podniecona gdy do glowy przyszla mi mysl, ze ona „wie” ze ja pewnie stoje pod drzwiami i obserwuje. Tylko jak jej dac znac, ze tak faktycznie jest? Szyba! Poczekalam, a kiedy kolejny raz spojrzala i przylozylam moja dlon do szyby. Usmiechnela sie plomiennie podczas gdy Kaska nieswiadoma naszego cichego porozumienia caly czas calowala i piescila jej biust. Bylam kompletnie mokra na dole. Lewa reka ciagnalem delikatnie za swoja brodawke tak, jak to widzialam u Ciotki. Bylo bosko! A dziewczyny dopiero sie rozkrecaly… W pewnym momencie Anka wstala i patrzac w telewizor zrzucila z siebie majtki, po czym podniosla spódnice i zademonstrowala Mamie (i mnie przy okazji tez!) jak wyglada w samych ponczochach. Miala zupelnie inna figure niz kobiety w mojej rodzinie. My jestesmy raczej szerokie w ramionach i w biodrach, a Ciotka nie miala nawet wyraznego wciecia w pasie. Ale cialo miala sliczne, wysportowane, brzuszek widoczny ale dosc maly, a uda szczuple. Zdziwilo mnie nie to, ze jest wygolona „do zera”, ale to, ze ma bardzo male wargi. Na oko nawet mniejsze niz moje! I zupelnie nie widzialam lechtaczki – jak u malej dziewczynki – jak u Izy! Wyraznie natomiast widac bylo slad po stroju kapielowym czyli brak opalenizny na kroczu i cienkie paski po bokach. Podniecalo mnie jak tak stala i trzymala wysoko spódnice prezentujac (nam) swoje wdzieki, a potem usiadla i kontynuowala zabawe cipka. Widzialam jak Matka kilka razy zerknela na jej krocze z zaciekawieniem. Ciotka tez to musiala widziec, bo najpierw pociagnela Mame za udo w swoja strone, a potem w powstale wolne miejsce wsadzila swoja dlon, ale musialo byc jej niewygodnie, bo wstala z kanapy i uklekla przed Kaska po czym zaczela sciagac jej rajtuzy razem z majtkami.

– Nie, Ania, dziewczynki sa obok…

Na co Ciotka wstala, blyskawicznie podeszla do drzwi biorac klucz wczesniej lezacy na biurku i przekrecila go w zamku tuz przed moim nosem. Na szczescie potem go wyciagnela i odlozyla ponownie na biurko.

– I po klopocie – powiedziala

Z Matki natychmiast spadl caly strach, bo wstajac z kanapy sama zsunela z siebie najpierw rajtuzy, a zaraz potem majteczki, które wypadly spod spódnicy i zatrzymaly sie na kostkach. Staly teraz obie bokiem do mnie i calowaly sie coraz smielej. Fascynujace bylo widziec jak sie miziaja. Obie mialy na sobie bluzki i spódnice, ale bielizny nie miala juz zadna. Kaska trzymala rece pod bluzka Ani, a ona naparla na Kaske calym cialem (byla wyzsza o dobre pól glowy) i wlozyla jej reke pod spódnice tym razem trafiajac od razu tam gdzie chciala, co natychmiast widac bylo po minie Kasi. Zalala mnie fala goraca i musialam zrobic natychmiast to samo. Odchylilam spodnie pidzamy i dotknelam mojej malej, mokrej muszelki. No – teraz nie byla taka mala, bo cala nabrzmiala i pierwszy raz w zyciu poczulam, ze spomiedzy duzych warg wyraznie wystaje mi mój maly grzebyczek. Szybko wrócilam do dziurki od klucza ciekawa co tez sie dzieje w salonie. Dziewczyny nadal staly, ale teraz to Matka przejela inicjatywe. Pochylona nad Ciotka lizala jej male brodawki i równoczesnie szarpala guzik spódnicy. Za d**gim razem sie udalo, chwile pózniej poddal sie tez suwak, a Anka sama sciagnela bluzke i stanela kompletnie gola w samych tylko ponczochach. Kaska najpierw popatrzyla na nia z usmiechem, a potem zaczela robic streaptease. Wtedy oczywiscie nie wiedzialam, ze to sie tak nazywa – po prostu rozbierala sie dla niej wolniutko, w kompletnej ciszy, przy grajacym pornosie, ze swiadomoscia, ze ta d**ga patrzy. No, nie tylko patrzy, bo Anka jedna reka szczypala sutek, a d**ga polozyla na kroczu i przesuwala w przód i w tyl. Kaska tymczasem sciagnela bluzke i tanczyla w rytm nieslyszalnej melodii, a jej olbrzymie piersi zataczaly wraz z nia calkiem spore kregi. Potem siegnela naturalnym ruchem do zamka i – slowo daje, zupelnie jakby cale zycie pracowala w peep shopie – zrzucila jednym gestem zakrywajacy ja material.

Spojrzalam na nia z zaciekawieniem, bo do tej chwili widzialam ja co prawda bez stanika, ale bez majtek nigdy! Miala duze uda, lekkie rozstepy na brzuchu (po 2ch ciazach) i kompletnie zarosnieta cipke. Ale jeszcze bardziej zdumiewajace bylo to, ze nawet z tej odleglosci widzialam jej lechtaczke. Byla… spora delikatnie mówiac. Pewnie normalnie byla mniejsza, ale teraz kiedy sie podniecila sprawiala dla mnie wrazenie nienaturalnie duzej – szczególnie, ze mialam do porównania tylko swoja i Anki – obie malutkie. Anka tymczasem podniosla noge i oparla ja na pobliskim fotelu co sprawilo, ze teraz wyraznie widzialam jej palce masujace okreznie krocze i to, ze co któres kólko wklada sobie jeden do srodka… Matka która tez zaczela sie masowac na dole podeszla do niej, po czym obie przytulily sie do siebie i stale calujac zaczely masowac sobie cipki nawzajem. Tego bylo juz za duzo dla mnie. Bylam tak strasznie podniecona, ze tez wlozylam najpierw jeden palec, a potem spróbowalam dwa, ale to juz bolalo, wiec wrócilam do jednego co bylo super przyjemne. Staralam sie nasladowac ruchy Ciotki i nie trwalo dlugo, jak poczulam, ze juz nie moge dluzej. Oderwalam sie od podgladania i oparlam calym cialem o futryne, bo nadchodzacy orgazm spowodowal, ze az mnie wyprostowalo. Skurcze przychodzily kolejno jeden po d**gim mimo, ze nawet nie dotykalam mojej myszki. Ale wystarczyla swiadomosc tego, co przed chwila widzialam i tego, co pewnie dalej dzieje sie po d**giej stronie drzwi. Cala sila staralam sie byc cicho, co nie bylo latwe. Trwalo to chyba nie wiecej niz minute, moze dwie, ale mnie wydawalo sie, ze staje tak dlugo, szalenie dlugo… Napiecie powoli opadalo, a ja bylam ciekawa jak sytuacja wyglada w salonie. A troche sie zmienilo, bo teraz Matka kleczala, a Ania siedziala na kanapie bokiem do mnie z glowa Kaski miedzy nogami. Trzymala zreszta obie rece na jej glowie jakby sterujac ruchami. Raz mocniej przycisnac, a raz slabiej. Widac bylo, ze sprawia jej to przyjemnosc, a odkad Matka zaczela uzywac jeszcze reki, to juz w ogóle odleciala. Patrzylam na Matke lizaca inna kobiete po cipce i… czulam zazdrosc. Zazdroscilam nawet nie tej przyjemnosci malujacej sie na ich twarzach, ale tej bliskosci, intymnosci. Tego przytulania, pieszczenia, miziania. Czulosci z jaka na siebie patrzyly. Chcialam, mialam nadzieje, ze ktos tak kiedys bedzie patrzyl na mnie. Co jakis czas Ciotka spogladala ukradkiem na ekran, ale czesciej na Matke zajeta jej kroczem, tam na dole. W pewnym momencie powiedziala:

– Chodz, twoja kolej. Zrobie Ci teraz jak na filmie.

I zlapawszy Matke za wlosy przyciagnela ja do siebie po czym mocno, zwierzeco pocalowala w usta wciaz mokre od jej soków. Teraz to Matka zostala ulozona na kanapie, ale jak – Ciotka popchnela ja na oparcie pociagajac równoczesnie jej uda oraz tylek do góry i do siebie. Teraz bym pewnie powiedziala, ze to klasyczny „bend over”, ale wtedy nie wiedzialam o tych sprawach nic. A Ciotka pochylila sie nad wypieta pupa Matki i zaczela ja calowac, ssac i delikatnie gryzc. Obie je widzialam tylko bokiem, ale po niedlugim czasie Matka niepomna, ze „spimy” za sciana zaczela cicho jeczec, a i Ciotka co jakis, i to coraz krótszy czas delikatnie, ale wcale nie cicho klepala Matke w tylek otwarta dlonia. Zastanawialo mnie czy to nie boli, ale wydawalo sie, ze im obu to sprawia przyjemnosc. W pewnym momencie Matka nagle, niespodziewanie siegnela pod siebie i do tylu, poruszyla kilka razy szybko dlonia i zacharczala. Wstrzasaly nia kolejne fale orgazmu, a zaskoczonej Ciotce nie pozostalo nic innego jak dolizac ja do konca, co tez zrobila.

– Rany, Kaska! Ale pieknie! Doszlas jak jakas osiemnastka – zasmiala sie Ciotka podczas gdy Matka dochodzila do siebie lezac teraz na plecach. Ze swojego miejsca widzialam jej nogi, krocze, wlochata i mokra cipke z posklejanymi wloskami, no i oczywiscie rozchylone szeroko wargi i lechtaczke. Ciotka tymczasem tulila ja, przytulala i calowala z czuloscia, ale kiedy polozyla swoja dlon na jej kroczu Matka zaprotestowala:

– Nie. Nie moge tak szybko znowu. Poza tym chyba o czyms zapomnialas…

Ale Anka bynajmniej nie byla z tych, które by mogly o czyms zwiazanym z seksem zapomniec, bo wstala, podlozyla Matce pod glowe poduszke, a sama rozchyliwszy palcami szparke doslownie siadla jej na ustach. Widzialam to wyraznie. Najpierw prawie bez ruchu poddala sie rytmowi jezyka przyjaciólki, z czasem delikatnie zaczela w niego ingerowac, raz jakby podnoszac pupe, raz opuszczajac. Jej szeroko rozstawione piersi staly teraz z sutkami zaczepnie skierowanymi ku mnie, a Anka wsparta jedna reka o oparcie kanapy, d**ga draznila na przemian swoje brodawki szarpiac je kciukiem i palcem wskazujacym. Ale widac, bylo jej malo, bo po kilku minutach takiej jazdy zaczela ruszac tez tyleczkiem w przód i w tyl, co z jednej strony powodowalo, iz Kaska lizala nie tylko wlasciwa jej dziurke, ale tez duzo, duzo wiecej, a z d**giej strony wyraznie „grala na czas” rozciagajac swoja przyjemnosc na dluzej. Patrzac na to znów czulam wzbierajace podniecenie, ale i zastanawialam sie czy Kasce tam na dole nie brakuje tchu – w koncu od dluzszego czasu intensywnie pracowala jezykiem bez chwili przerwy, za to przyduszana pupcia Ani. Kaska chyba tez doszla, do wniosku, ze wystarczy, bo kiedy Ania nastepnym razem chciala uciec z cipka na bok i do przodu, nie pozwolila jej na to. Zlapala Anke mocno za uda i posadzila z powrotem na swojej twarzy.

– Nie, jeszcze NIEEEeeeee – wyrwalo jej Ance, z tym, ze ostatnie „nie” bardziej przypominalo skowyt niz pelnoprawne przeczenie. Doszla wstrzasana konwulsyjnymi dreszczami raz i d**gi, ale dosc krótko i chyba to nie byl jej wymarzony koniec, bo najpierw przytulila sie do Kaski, a potem poklepala ja po twarzy i powiedziala:

– Niezle, ale musisz jeszcze popracowac;

– No co Ty. Zle cos zrobilam?

– Bylo cudownie – powiedziala i zaraz dodala – ale ja lubie troche dluzej…

Matka tylko zlapala sie za glowe. Widac bylo, ze ona ma dosc. Ze jest fizycznie wykonczona. Ciotka wygladala zdecydowanie bardziej rzesko.

– Jak wróce z kibelka to musimy pogadac – rzucila Matce i podeszla do drzwi jakby zapominajac, ze sama je wczesniej zamykala. Ale docenilam ten gest, bo w ten sposób dala mi czas, zebym mogla uciec.

– Zajrzyj do dziewczynek jak bedziesz wracac, prosze – rzucila w jej strone Matka wciaz lezaca bezwladnie.

Nie czekajac tym razem az ciotka cos na siebie ubierze i znajdzie klucz ucieklam do naszego pokoju, ale nie weszlam do srodka. Stalam z boku, w cieniu, w drzwiach kiedy nadeszla, co ja zaskoczylo, ale tez wyraznie ucieszylo. Wiedziala przeciez, ze wszystko widzialam.

– Co mloda? Podobalo Ci sie? – zapytala cicho, a potem równie szybko jak poprzednim razem wlozyla mi reke w spodnie od pidzamy i dotknela mojej mokrej cipki – Oooo widze, ze tak!

– No bardzo! A Cioci? – blyskawicznie zadarlam jej spódnice i zrobilam to samo, a poniewaz dalej nie miala majtek, to moja dlon bez przeszkód trafila na jej gladko wygolone i tak samo mokre jak moje krocze. To byl odruch, ale po ostatnim razie tak to sobie dokladnie wyobrazalam. Nikt mnie nie bedzie bezkarnie smeral! Bylysmy mniej wiecej tego samego wzrostu. Ona co prawda byla ode mnie wieksza, ale teraz nie mialo to znaczenia. Z jej miny wyraznie widac bylo jak bardzo jest zdziwiona, ze przejelam inicjatywe. Widac tez bylo, ze kompletnie nie ma nic przeciwko temu! Nie bardzo tylko wiedziala co dalej, wiec nie czekajac, az dojdzie do siebie zrobilam nastepny krok, a dokladnie dwa – zjechalam dlonia na dól do miejsca gdzie bylo najbardziej mokro, a potem wsadzilam jej najpierw jeden, a potem od razu d**gi palec. Cicho zajeczala z podniecenia, ale uznalam, ze na dzis wystarczy. Najpierw powoli, ale stanowczo pozbylam sie jej reki z moich spodni, a potem wyciagnelam swoja reke spod jej spódnicy, a trzeba przyznac, ze Ciotka byla duuuzo bardziej mokra niz ja i zrobilam to, co ona poprzednio – Ciiii!, a potem oblizalam palce.

– Ty mala zdziro! – zasyczala do mnie cicho, ale w jej glosie nie bylo gniewu;

– Wszystko w porzadku? – dobiegl nas z duzego pokoju „konspiracyjny” szept Matki

– Tak, tak. U dziewczynek wszystko OK – równie „konspiracyjnie” odpowiedziala jej Ciotka, po czym obrócila mnie o 180 stopni i klepnela w tylek „na pozegnanie” i poszla do kibelka, a ja do swojego pokoju.

Bylam padnieta, ale nie moglam zasnac. Caly czas przed oczyma mialam to, co widzialam niedawno w salonie, a na dodatek ciagle czulam zapach Ciotki Anki na swojej rece. To bylo tak, jakbysmy caly czas staly w ciemnym korytarzyku i trzymaly sie za cipki. Zaczelam wachac palce prawej reki, a lewa dotknelam swojej muszelki, która znów byla nabrzmiala i wilgotna. Wyobrazilam sobie, ze to Ciotka mnie tam gladzi i nie trwalo dlugo, a doszlam d**gi raz dzisiaj.

Znowu zasypialam z mokrymi spodniami i metlikiem w glowie, ale znów bogatsza o nowe doswiadczenia.

Bir cevap yazın

E-posta hesabınız yayımlanmayacak. Gerekli alanlar * ile işaretlenmişlerdir

gaziantep escort antep escort izmir escort karşıyaka escort malatya escort bayan kayseri escort bayan eryaman escort bayan pendik escort bayan tuzla escort bayan kartal escort bayan kurtköy escort bayan ankara escort kayseri escort marmaris escort fethiye escort trabzon escort film izle bursa escort bursa escort bursa escort esenyurt escort avcılar escort ankara escort çapa escort mersin escort keçiören escort konuşanlar izle mersin escort kızılay escort escort ankara hack forum eryaman escort escort demetevler escort ankara escort bayan