Uncategorized

Pierwsza praca Eweliny cz. 2

Amateur

Pierwsza praca Eweliny cz. 2
“zbieznosc nazwisk i miejsc prawdopodobnie przypadkowa ”

Ewelina szla dlugim, jasno oswietlonym korytarzem. Miala na sobie cieniutki jedwabny, luzny szlafroczek, którego poly nie za chodzily na siebie odslaniajac spory fragment jej ciala od szyi po lono z stylizowana fryzurka w ksztalcie paska. Szlafroczek przewiazany byl tylko jedwabna szarfa w pasie, na nogach miala kozaczki na niewielkim koturnie. Nic wiecej. Patrzyla w dól pod nogi i na nogi obute w czarne skórzane kozaczki wyscielone szarym futerkiem … byly cieple, bardzo lekkie i wygodne, pokochala te kozaczki od pieszego zlozenia czyli dwa dni temu… zreszta w tej chwil to bylo jej jedyne obuwie poza sandalkami na wysokim obcasie, ogólnie w ciagu tygodnia jej garderoba skurczyla sie do kilku niezbyt praktycznych rzeczy…jeden z zapisów umowy … Krok za krokiem powodowal echo na pustym korytarzu.. KIP KLAP KILP KALAP …i tak od momentu gdy przekroczyla prób tego budynku.

Przemierzala sama pusty korytarz, kierowca, którego przyslal Nowak pozegnal ja tuz przed drzwiami „ Niech sie Panienka nie martwi bede tu na Panienke czkal tak dlugo jak bedzie wymagac tego stacja” Starszy siwy juz mezczyzna o aparycji misia taksowal ja wzrokiem od stóp do czubka glowy. Trafila mu sie nie lada gratka, byl zaufanym Nowaka, czesto wykorzystywany w misjach „specjalnych”. Tym razem mial zrobic kurs po miedzy hotelikiem w centrum a siedziba szefa, latwizna… Czesto przywozil dla znudzonego Nowaka „dziewczynki” zawsze dyskretnie pod awaryjne wyjscie zlokalizowane jakies 300 m od „palacyku wodza”. Teraz byl tak samo… Dopiero gdy stojaca przed drzwiami dziewczyna zdjela z siebie dlugi futrzany plaszcz chroniacy ja przez zimowa noca, poczul przyplyw podniecenia, jego fiut weteran szybko napelnil sie krwia…. Blondynka zgrabnie zrzucila z siebie futro, podajac je w wyciagnietej rece szoferowi, jej jedyne odzianie w tej chwili stanowil jedwabny szlafroczek, tak króciutki, ze nie zakrywal nawet polowy tylka…szlafroczek z lejacego sie jedwabiu mial tylko podkreslac ksztalty dziewczyny, „ Ale dupa” prawie wystrzelil reke w kierunku pólnagiego tylka, ostatkiem woli jednak siegnal po futrzany plaszcz. Dziewczyna podeszla pod drzwi i stanela przed nimi, nie bylo klamki tylko jezacy sie zielenia panel, spojrzala do góry w oko kamery, co miala robic dalej? Bylo jej zimno, jedwab potegowal te doznanie, tylko kozaczki zapewnialy jej oslone przed chlodem, jednak tylko do kolan…odwrócila sie do szofera. Starszy Jegomosc glosno przelknal sline. W poswiacie jaka ich otaczala wyraznie widzial, ze szlafroczek jest tak skrojony aby jego poly nie zachodzily na siebie, szarfa która byla przewiazana dziewczyna powodowala, ze jedwab jeszcze mocniej przylegal do jej ciala, wyraznie widzial sterczace na mrozie sutki, zarysy piersi, plaski brzuszek, pasek ciemnych wlosków na wzgórku lonowym i wyraznie zarysowana lechtaczke…. reszta szczególów nikla w mroku…. Ewelina pochwycila jego wzrok przechylila lekko glowe. „ Jest strasznie zimno.. ta szmatka….” wskazala na szlafroczek, z jej ust przy kazdym wydechu buchaly klebki pary, dziewczyna zaczynala dygotac. Szofer szybko wbil kod w panel cyfrowy i przylozyl reke do czytnika, zamek magnetyczny poscil drzwi sie otworzyly, dziewczyna szybko przekroczyla próg i ruszyla przed siebie nadal dygoczac z zimna .. KIP KLAP KILP KALAP …

Od czasu lepkiej rozmowy kwalifikacyjnej o slonawym posmaku spermy, wydarzenia biegly naprawde szybko, bardzo szybko. Nastepnego dnia zglosila sie do wskazanej kliniki, rozpoczela sie seria dokladnych badan …bardzo dokladnych, sprawdzono chyba wszystko lacznie z krwia. Do klinki wrócila po 3 dniach okazalo sie, ze jest „czysta”, tym razem celem badan bylo jej cialo a w zasadzie badano wydolnosc i wytrzymalosc jej organizmu ..medycyna sportowa. Po calym dniu testów czula sie jak po maratonie przez sawanne z glodnym lwem za plecami. Kolejny dzien nie przyniósl upragnionego odpoczynku. Z bólem kazdego miesnia zglosila sie ponownie do kliniki tym razem poszlo szybko, choc po raz kolejny Eweline zaskoczyl cel badan. Odziana tylko w papierowy fartuszek zostala poddana szybkiemu i wcale nie nieprzyjemnemu badaniu tylka…inne okreslenie nasuwalo jej zle skojarzenia. Zanim sie zorientowala byla przymocowana do fotela ginekologicznego a jej tylek pokryl sie lubrykantem, zimne cienkie cos wsunelo sie do srodka i poczula dyskomfort oraz ze cos chlodnego rozlewa sie w niej, zobaczyla jak Pani Doktor siega po nieduzy wziernik znacznie mniejszy niz ten, który zazwyczaj byl uzywany podczas badan. Odruchowo sie spiela oczekujac na nieuchronny ból. To cos mialo trafic do jej tylka. „ Rozluznij sie… naprawde nie zaboli .. obiecuje … zaufaj mi Ewelina….” uspokajajaco gruchala kobieta w bialym kitlu po d**giej stronie niewielkiego parawanu „oj rozluznij sie, przed chwila mialas w srodku przyrzad lubrykacyjny jakies piec centymetrów w srodku …i co bolalo? No jestes juz duza dziewczynka” Kobieta przeszla na protekcjonalny ton „nigdy nie próbowalas seksu analnego? pieszczot?” Odpowiedz Eweliny byla szybka i krótka „Nie” byla zdenerwowana to bylo slychac w jej glosie. „Dobrze rozumiem” kobieta podjela decyzje, nie bylo powodu zrazac dziewczyne, dlatego postanowila wykorzystac wariant psychologiczny. „Zrobimy to tak…aby pozytywnie zakonczyc procedure testów medycznych, musimy zakonczyc ten test a zeby to zrobic musze zajrzec do srodka. Bez tego mozesz uznac ostatnie dni za strate czasu….takie sa zalecenia twojego przyszlego pracodawcy, choc za cholere nie wiem po co az tak dokladne badania ale…takie dostalam zlecenie …” kobieta wstala i pojawil sie w zasiegu wzroku Eweliny. Ubrana na bialo o krótkich czarnych wlosach z czarnymi oprawkami okularów na nosie i latarka na czole. Podeszla do szklanej szafki. Przeszukiwala kolejne szuflady, Ewelina obserwowala ja bez slowa w jej umysle stale odbijaly sie ostatnie slowa pani doktor. Znowu oczami wyobrazni zobaczyla swoja przyjaciólke Zuzie, filigranowa diablica spogladala na nia z szelmowskim usmiechem
„ Mam” glos doktorki przywolal Eweline do rzeczywistosci „Spójrz to ma raptem 12 milimetrów srednicy to jest bardzo malutkie” pokazala narzedzie z stali nierdzewnej Ewelinie, wzierniki obly „pret, walec? „ co to jest?” zastanawia sie Ewelina. Tymczasem doktorka zniknela ponownie za parawanem, uslyszala jak rozrywa plastikowe pakowanie i uslyszala metaliczne odglosy po chwili poczula zimno metalu na swojej dziurce…
Pani Doktor Lidia Olecka zajela swoje miejsce za parawan przed wyeksponowanymi czesciami intymnymi dziewczyny, ogladala to juz od kilku dni, podczas kazdych badan w jej gabinecie Ewelina miala na sobie ten smieszny papierowy strój, choc w zasadzie sluzyl on tylko do przemieszczenia sie po miedzy gabinetami…inne zastosowania nie istnialy, przynajmniej w przypadku tej dziewczyny…wyrazne zyczenie zleceniodawcy. Spojrzala na swój obiekt badan, dziewczyna to okaz zdrowia, jej cialo jest wytrzymale i elastyczne a wydolnosc równiez nie budzi zastrzezen. Ubrala lateksowe rekawiczki i rozpakowala wziernik szybkim wprawnym ruchem umiescila walec z obla koncówka w zamknietym wzierniku metal uderzyl o metal, naniosla lubrykant na wziernik i rozprowadzila równomiernie, podniosla ustrojstwo do oczu i spojrzala krytycznie, nalozyla dodatkowa porcje lubrykantu na koncówke walca. „No dobrze zatrzymany” pomyslala Olecka i przylozyla wziernik z walcem do ciasnego tylka. Zwieracz od razu sie zacisnal, jednak Olecka nieublaganie naciskala, Unieruchomiona na „fotelu” z nogami w strzemionach i pasem na piersiach Ewelina nie mogla uciec przed chlodnym intruzem, który teraz pokonywal opór jej zwieracza „ Rozluznij sie… oddychaj dziewczyno…. Przestan walczyc” syknela zirytowana Olecka „Im bardziej sie spinasz tym bardziej nieprzyjemne moga byc i sa odczucia” Ewelina nie sluchala. Olecka widziala napiete miesnie jej nóg nawet podkurczone palce stóp, pokrecila glowa z dezaprobata…. „Dziewiczy zadek i tyle klopotu…” mogla uzyc troche wiecej sily i bez problemu wsunac metalowe ustrojstwo w tylek dziewczyn i zakonczyc badania w kilka minut, ale co z odczuciami Eweliny? Dziewczyna bedzie sie bala wszystkiego co dotknie jej tylka, Olecka sama bardzo czesto uprawiala sex analny miewala nawet orgazmy podczas takiego stosunku. W mysl glównej zasady lekarskiej „POPIERWSZE NIE SZKODZIC” Postanowila w inny sposób rozwiazac te kwestie, dziewczyna nie pójdzie na skarge bo i do kogo? Po za tym ten jej pracodawca…te wszystkie badania…to nie jest standard w medycynie pracy. Olecka sprzyjala na lekko otwarta wagine , miesiste wargi zewnetrze i delikatniejsze wewnetrzne, wyraznie zarysowana lechtaczka pod napletkiem…dziewczyna nie byla podniecona. Olecka nabrala lubrykantu na palce lewej dloni, ruszajac nimi rozprowadzila po powierzchni lateksowej rekawiczki.„ Rozluznij sie” powiedziala, oczywiscie nie bylo efektu „ No to do dziela” pomyslala jednym plynnym ruchem wciskala palec serdeczny i wskazujacy w cipke Eweliny, kciuk wyladowal na lechtaczce…
Ewelina choc starala sie wspólpracowac z wszystkich sil, to jej anus zaciskal sie mocniej gdy tylko poczula nacisk oblego przedmiotu…jej cialo nie potrafil sie rozluznic, podswiadomie nie byla gotowa na takie atrakcje jak teraz aplikowala jej doktor Olecka. W jej umysle pojawila sie mysl, ze moze w jej nowej pracy, jej tylek bedzie uzywany jako atrakcja kurortu Nowaka. Nie zdazyla sie nad tym zastanowic gdy jej nieprzygotowana cipke zaatakowano. Pace Oleckiej trafily w jej czule punkty od razu, kciuk na lechtaczce powodowal ze jej cialo doznalo szoku jak przy wstrzasie elektrycznym.
„kurwa !”wyrwalo sie zaskoczonej Ewelinie „ o kurwa! Pani doktor prosze ….. co pani ….” Palce Oleckiej szybko posuwaly cipke a kciuk stale masowal lechtaczke, cialo dziewczyny szybko zareagowalo na stymulacje. Pani Doktor doskonale znala anatomie kobiecego ciala, przeciez tym zajmowala sie przez cale zawodowe zycie. Wiedziala co i jak stymulowac aby szybko osiagalnosc efekt, jest tyle punktów tyle zakonczen nerwowych tyle osrodków przyjemnosci. Mózg Eweliny za chwile zatonie w powodzi endorfin… jeszcze tylko chwila, to nic ze dziewczyna cos skomle bez ladu i skladu, dobrze, ze przymocowala ja do „fotela” teraz Ewelina jest bezbronna a ona moze zakonczyc zlecone badania. Unieruchomienia pacjentek nie jest standardowa technika ale jak widac czasami konieczna i jakze efektywna. „Pani doktor prosze .. prosze przestac o boze …..to nie etyczne….prosze przestac …o kurwa” Ewelina próbowala mówic pojekujac, jednak Olecka nadal kontynuowala stymulacje. Rozkosz szybko rozlewala sie po ciele Eweliny szybko zblizal sie do orgazmu, bedzie miala orgazm na fotelu ginekologicznym podczas badan ginekologicznych a ten orgazm da jej ginekolog. Coraz czesciej w jej zdaniach zamiast slów byly jeki i „O KURWA”, z jej cipki przy szybkich ruchach Oleckiej wydolowalo sie mlaskanie, jej organizm produkowal coraz wiecej soków. Doktor Olecka widziala juz oznaki bliskiego orgazmu postanowila wykorzystac stan dziewczyny i naparla wziernikiem na jej anus, obly walec szybko pokonal opór zwieraczy i wziernik zaglebil sie w ciele dziewczyny. Ewelina jeknela glosno. Mieszanina bólu i rozkoszy rozlala sie po jej ciele, Olecka zaprzestala stymulacji zostawiajac ja na krawedzi orgazmu. Ewelina szybko przytomnial , czula dyskomfort i ból choc nie taki jak sobie wyobrazala „ale to bylo tylko 12 minimetrów” przekonywala sama siebie. Ostry ból szybko znikl i teraz stopniowo malal. Miesnie Eweliny znowu sie napiely jej organizm czekal na kolejne uklucie bólu. Olecka w tym czasie usunela obly walec z wziernika, wlaczyla latarke która miala na czole i zogniskowal strumien swiatla, przez chwile sluchala, slyszala tylko szybki oddech zmeczonej doznaniami dziewczyny zadnych jeków czy narzekan…. „Dobrze teraz wszystko sprawdzimy i za chwile bedzie po wszystkim” mówila spokojnie, Ewelina w tym czasie wpatrywala sie w parawan, który obdzielal ja od doktorki, gotowa na koleje bolesne doznania, jej cipka byla nadal pobudzona jednak stan ekstazy powoli znikal. „Teraz wyjme wziernik, badz spokojna nie powinno byc nieprzyjemnie” uprzedzila Olecka. Wziernik opuscil cialo Ewelina poczula… jak nazwac to uczucie na pewno nie ból, moze to ulga, ze jej tylka nie wypelnia juz to metalowe ustrojstwo. Olecka pojawila sie w polu widzenia Eweliny, spojrzala na nia. Dziewczyna przypadala sie jej z lekko przekrzywiona glowa, byla spocona kilka kosmyków jasnych wlosów przykleilo sie do jej czola. „Co to bylo Pani Doktor?” zapytala miekko „ Cóz…” Olecka przystapila do demontazu parawanu i uwalniania Eweliny „…to byla intensywna stymulacja osrodków przyjemnosci w celu zlikwidowania stresu oraz urazu psychicznego zwiazanego z tym badaniem.” Odpowiedziala rzeczowo kobieta „ To standardowa metoda?” „ Nie, oczywiscie ze nie, zarezerwowana tylko dla wyjatkowo … zestresowanych pacjentek, które sa poddawane nietypowym badaniom. Widzisz moja droga to wszystko czego doswiadczylas przy moim udziale jest wyjatkowo oryginalne, wiekszosc takich badanie nie powinna wykonywac osoba o mojej specjalizacji ale cóz taka specyfika tej kliniki, pieniadz ponad wszystko….oczywiscie nigdy nic ci nie grozilo moze po za dyskomfortem i nieprzyjemnymi odczuciami … niewazne …” Kobieta nadal zajmowala sie uwalnianiem Eweliny z fotela ”Medycyna pracy zaklada rozne badania, rózne konfiguracje badan w zaleznosci od specyfiki. Twój zestaw nie psuje do niczego klasycznego poza jednym … twoje obowiazki beda bardzo intymne i bardzo wymagajace pod wzgledem fizycznym i cos mi sie widzi, ze twój pracodawca chce intensywnie uzytkowac to co przed chwila zbadalysmy, zwlaszcza ze nie ma ku temu zadnych fizycznych przeciwwskazan, reszta to kwestia mentalna. „Spojrzala na Eweline, dziewczyna nic nie mówila, powrócila do mocowania sie z klamrami i podjela przerwana wypowiedz „ dlatego uznalam, ze nie potrzebujesz negatywnych odczuc przy tym badaniu, a stymulacja to jedyna sprawdzona metoda choc nie zawsze skuteczna. Ale cóz, jesli mam racje co do charakteru twoje pracy to za kilka dni lub szybciej zjawisz sie tu ponownie tym razem aby zalatwic sprawe antykoncepcji .. chcesz sie na mnie poskarzyc ?” Olecka spojrzala na Eweline. Dziewczyna patrzyla w sufit, przygryzala wargi w jej glowie znowu trwala bitwa, nadal mogla sie wycofac. Przed chwila doznala kolejnego upokorzenia, dodatkowo obca jej kobieta domyslila sie na czy bedzie polegac jej kariera zawodowa – na dawaniu dupy i to byc moze w sensie doslownym. Moze wrócic do domu i tam podjac prace w chocby i w firmie ojca, ale co na to jej ambicja? To wlasnie przez swoja ambicje, chec pokazania, ze nie potrzebuje rodzinnej fortunki jest w tej sytuacji. Przypominala sobie doznania które przenikaly jej cialo podczas rozmowy kwalifikacyjnej w biurze Nowaka oraz to co czula gdy Olecka stymulowala jej cipke, tak to byl pierwszy raz gdy inna kobieta dotykala ja w ten sposób. Owszem doswiadczyla juz lesbijskich igraszek z kolezankami ale te ograniczaly sie do pocalunków i przytulania ….Znikla kolejna granica. Ewelina nawiazala kontakt wzrokowy kobieta w bialym kitlu. „ W sumie to tak , mam jedna skarge” Olecka wyprostowala sie powoli „ Pani doktor przerwala stymulacje antystresowa w takim momencie, który uniemozliwil mi osiagniecie orgazmu, a bylam o tak blisko” pokazala jak blisko byla po przez odleglosc po miedzy kciukiem a palcem wskazujacym i parsknela smiechem, Olecka równiez sie rozesmiala uwalniajac Ewelin z fotela.

KIP KLAP KILP KALAP… rozchodzilo sie echem po dlugim pustym korytarzu, kilkadziesiat metrów dalej widziala otwarte drzwi windy. Olecka miala racje, niespelna dzien po ostatnich badaniach zadzwonil osobiscie Nowak. Ewelina byla w tym czasie w jednej z kawiarenek na Starym Rynku lubila to miejsce. Widzac napis „Nowak Szef” na wyswietlaczu, szybko odebrala , czula sie dziwnie podekscytowana, puls raptowniej przyspieszy ”Witam Panne Skalski, ma Panienka chwile czasu na rozmowe?” Zapytal uprzejmie nadal zwracal sie do niej Panno Skalski, to deprymowalo i intrygowalo Eweline „Witam Pana Prezesa, tak oczywiscie dla Pana Mam czas” staral sie byc profesjonalnie urocza nawet sie usmiechala choc nie widziala rozmówcy” Dobrze …wiec tak, wszystkie testy medyczne zostaly zakonczone i nic nie stoi na przeszkodzie aby przejsc do nastepnego etapu. Jesli nadal jest Panienka zainteresowana wspólpraca ze mna prosze zglosic sie do doktor Oleckiej jeszcze dzis, a jutro zapraszam na podpisanie umowy do mojego biura na godzine dziewiata”
KIP KLAP KILP KALAP …..Olecka miala racje w kolejnym punkcie, chodzilo o antykoncepcje, szybki zastrzyk domiesniowy i po klopocie.. Na trzy miesiace jestes zabezpieczona, to najskuteczniejsza metoda farmakologiczna….”„ A jest inna?” przerwala wywód Oleckiej, kobieta spojrzala na blondynke „…tak…mozesz polknac lub calkowicie przejsc nas sex analny, nie slyszalam aby to nie bylo 100% skuteczne „ Ewelina byla zaskoczona a wyraz jej twarzy rozbawil Pania Doktor „ och daj spokój dziewczyno nie udawaj teraz niewiniatka…Mam nadzieje ,ze przemyslalas wszystko dokladnie, nie zamierzam cie umoralniac, ale uwazaj na siebie. Prosze tu masz moja osobista wizytówke, w razie potrzeby dzwon”

KIP KLAP KILP KALAP….Weszla do kabiny windy, jasno oswietlona miekkim cieplym swiatlem , z wszystkimi plaszczyznami wylozonymi lustrami. Gdziekolwiek by nie skierowal wzroku widzial siebie pod roznymi kontami. Jej jasne wlosy byly spiete w kucyk wysoko na glowie, jej szlafroczek wiecej odslanial niz zaslanial a dodatkowo lejacy sliski material podkreslal wszystkiej jej kraglosci, patrzac na swoje odbicie byla dziwnie podekscytowana czula przyjemne mrowienie sutków i „motyle w brzuszku”. „ Efekt podpisania umowy z Nowakiem….” pomyslala. Niewiele pamietala z chwil gdy podpisywala umowe w kilku jednakowo brzmiacych egzemplarzach. W jej umysle zapalily sie chyba wszystkie czerwone lampki ostrzegawcze, byla bliska ucieczki , po prostu panikowala, jej umysl toczyl wojne. Racjonalna Ewelina nakazywala pójsc na kawe zamiast do biura Nowaka i powrót pod skrzydla tatusia, badania medyczne potratuje jako rekompensate za obciaganie, ot przysluga za przysluge. Buntowniczka w jej duszy, która tylko od czasu do czasu dochodzila do glosu sugerowala, nowa przygode i niezaleznosc, „ Pokazesz ze nie potrzebujesz protektoratu, wszyscy zobacza na co cie stac, nie jestes juz mala dziewczynka a swiat to nie piaskownica na strzezonym osiedlu”. Pojawiala sie tez Zuzia, ta z kolej byla prostolinijna „ Pamietasz co czulas gdy ssalas ten wieki kwakal twardego miecha Nowaka? Wszystkie fiuty moga byc twoje… tak, tak moja droga ty kochasz ssac…Pomysl tez co zrobila ci doktorka ….niesamowite” szczebiotal awatar jej przyjaciólki z akademickich czasów pojawiajacy sie teraz w jej umysle. Nie pamietala nawet tresci umowy, choc czytala razem z Nowakiem a on spokojnie omawial wszystko i pytal Eweline czy wraza zgode. Jej umysl byl zajety wewnetrznym konfliktem. Jedyne co wrylo jej sie w umysl to to ,ze jezeli przepracuje dla niego rok dostanie rekomendacje technika laboratoryjnego 3 kategorii jesli kolejny rok to technik d**giej i tak dalej…Tak czy owak Ewelina podpisala umowe. Nastepnego dnia wyprowadzila sie z akademika, poszlo szybko. Do czasu wyjazdu do kurortu miala zamieszkac w hotelu. I tu spotkal ja pierwsza niespodzianka, która jak sie okazalo byla zawarta w umowie i ona ja parafowala, cóz umowy nalezy czytac dokladnie i ze zrozumieniem przed podpisaniem….Wszystkiej jej rzeczy zostaly zdeponowane na czas obowiazywania umowy, po za telefonem i laptopem wszystko zniklo, musial tez pozbyc sie wszystkiego co miala na sobie. Umowa to umowa i przez 4 miesiace nie moze jej rozwiazac. Zdezorientowana Ewelina krecila sie dlugo po hotelowym pokoju, znowu odczuwala strach i panike, przerazenie teraz uciekac moze tylko z golym tylkiem za oknem zima w pelni i gdzie ma biec na komisariat? Otwieral szafy…okazalo sie ze w pokoju zostala przygotowana garderoba skromna ale zawsze bedzie w czym uciekac. Ewelina zaczela przegladac swoje skromne zasoby. Szlafroczek, plaszczyk do kolan i futrzany plaszcz az do kostek piekny, sandalki i kozaczki nic wiecej , zadnych majteczek podkoszulek legginsów rajstop itd. W lazience znalazla bogaty zestaw kosmetyków i przyborów do makijazu, Nowak na niczym nie oszczedzal, nastrój Eweliny sie zmienil, chec ucieczki troche zmalal „ jestem luksusowym towarem pomyslala, przyszedl czas na pochwalenie sie rodzinie nowa praca…znalazla w telefonie kontakt opisany MAMA i wybrala go szybkim ruchem kciuka…
Szkla w czarnych okularach zaparowaly, róznica temperatur…Ewelina wprawnym ruchem zdjela je z nosa i przetarla…rozlegl sie krótki dzwieczny sygnal, spojrzala przed siebie na lustrzane drzwi widziala ze poly jej szlafroczka ledwie zachodza za sutki, widziala jak sutki wyraznie przebijaja sie przez jedwab i widzial cala reszte zgrabne nogi w kozaczkach do kolan, pasek ciemnych przystrzyzonych wlosków na wzgórku lonowym plaski brzuszek, piersi wystajac w pod szlafroczka i swoja twarz, Przekrzywila lekko glowe a drzwi windy sie rozsnuly. Jej odbicie zastapione zostalo przesz postawnego mlodego mezczyzne w grafitowym garniturze. „Panna Skalski. Prosze za mna” powiedzial przystojny blondas, Ewelina chciala zaslonic swoje wdzieki i jeszcze moze pisnac ale nie, szybko sie opanowala, znowu przed oczami pojawila sie usmiechnieta Zuzia „ Cycki do przodu i krec dupa” Cóz Ewelina posluchala urojonej przyjaciólki, ruszyla za blondasem niczym kotka.
KIP KLAP KILP KALAP….szla korytarzem w kierunku swojego pierwszego zadnia, jej piersi lekko podrygiwaly przy kazdym kroku, ocieranie sutków o gladki zimny material sprawialo ze byly bolesnie nabrzmiale i wyprostowane. Szla tuz obok blondasa, zlowila jego taksujacy wzrok na swoich podrygujacych piersiach, poczula podniecenie, kolejny szczebelek na drabinie kariery. Za chwile dotra da miejsca przeznaczenia a ona rozpocznie swoja prace nie przygode, poprawila sie w myslach jako seksualna zabawka. To bylo wszystko, co wiedziala, z kazdym krokiem czula coraz wiekszy strach ale równiez rosnace podniecenie jej cipka robila sie mokra . Podpisala umowe z panem Nowakiem, zgadzajac sie na warunki zatrudnienia, które omawiali – choc tego nie pamietala zbyt dobrze. Owszem pamietala, ze odrzucila pewne zapisy umowy ale jakie? Naprawde podjela te prace. I teraz byla tu gdzie byla, nie wiedziala co sie stanie za chwile. Byla przerazona, znowu zapragnela uciekac w jej uszach pulsowala krew, po raz kolejny w jej umysle zapalily sie wszystkie czerwone lampki.

Jej przewodnik rosly blondas, który przedstawil sie jako Witold poprowadzil ja przez szereg korytarzy, mówiac przez caly czas o tym, jak wspaniala jest firma i jaka on mial nadzieje, ze pewnego dnia siagnie zaszczytu . Ewelina ledwo slyszala to co mówil, w jej umysle trzy chochliki prowadzily wojne. Buntowniczka i Zuzia powoli zagluszaly Racjonalna, która, ubrana w nienaganny strój kobiety biznesu siedziala samotnie na lewym ramieniu , za to na prawym Buntowniczka w stroju wyjetym w post -apokaliptycznych filmów oraz jak zwykle naga Zuzia. „Jestesmy na miejscu , prosze wejdz” slowa blondas wyrwaly ja z niespokojnej zadumy, Ewelina rozejrzala sie stali teraz przed nieoznakowanymi drzwiami gdzies na srodku dlugiego korytarza. „ Gdzie ja kurwa jestem?” pomyslala, byla zdezorientowana nie wiedziala z jakiego kierunku tu zostala przyprowadzona. Blondas otworzyl drzwi naciskajac klamke, dziewczyna gleboko odetchnela i przekroczyla próg „ Powodzenia” uslyszala za soba glos blondasa i zamykajace sie drzwi.

przepraszam za literówki i razace bledy stylistyczne
konstruktywna krytyka mile widziana

jezeli opowiastka sie podoba ocencie ja

jesli macie pomysly i sugestie co do inicjacji mgr inz Skalski w roli sex zabawki lub jej kolejnych przygód …smialo napiszczie

pozdrówka
Ewelina S.

Bir cevap yazın

E-posta hesabınız yayımlanmayacak. Gerekli alanlar * ile işaretlenmişlerdir

gaziantep escort antep escort izmir escort karşıyaka escort malatya escort bayan kayseri escort bayan eryaman escort bayan pendik escort bayan tuzla escort bayan kartal escort bayan kurtköy escort bayan ankara escort kayseri escort