Uncategorized

Spotkanie czesc 1

Babes

Spotkanie czesc 1
– Jestes pewna, ze chcesz?
– Tak. A ty?
– Tez.
– To wysylam SMS. “Jestesmy na miejscu, pokój znacie”.
Poznalismy te pare na czacie. W podobnym wieku, zbiezne zainteresowania. Przegadalismy kilkadziesiat godzin. Najpierw ja z Rafalem, potem Dominika z Marta, a potem we czwórke, z kamerkami. Podobalo nam sie ich poczucie humoru, otwartosc oraz – jak u nas – brak hamulców i chec eksperymentowania. Zaden spontan, dwa miesiace zajelo nam dogadanie czasu i miejsca, az wynajelismy mily apartament w pól drogi miedzy naszymi miastami. Bylismy pierwsi.
– Stresujesz sie?
– Troche.
– Ja tez. Spoko, bedzie fajnie.
Do dyspozycji mielismy sypialnie z wielkim lózkiem, maly salonik, lazienke z narozna wanna i prysznicem oraz mini barek, który zgodnie z umowa doposazylismy w pare trunków. Podrózne ciuchy wyladowaly w szafie, po prysznicu zdazylismy tylko wskoczyc w lekkie koszulki i szorty, nalac sobie drinka i zapalic, kiedy rozleglo sie pukanie do drzwi.
– Otworze – powiedzialem.
Rafal i Marta. I wrazenie, jakbysmy znali sie od lat. On 45 lat, z brzuszkiem (jak ja), ale wciaz pelen mlodzienczego wigoru. Marta – 43 lata, lekko pulchnawa, z urocza buzia i obfitym cycem. Przywitanie, usciski, przytulanki, zostawcie rzeczy w szafie, jak podróz i takie tam pierdoly. Nie mielismy ochoty na kolacje, wiec szybko poszli pod prysznic a my z Dominika zrobilismy sobie po kolejnym drinku. Rece jej drzaly.
– Kochanie, wiesz, ze nic nie musimy. Ma byc milo, tyle.
– Wiem. To z podniecenia.
Przesunalem reka po jej kroczu pod koszulka. Faktycznie byla podniecona. Oblizalem palce.
– Ej, czekamy na was, bez pierdolenia tam! – zawolalem w strone lazienki. Odpowiedzial smiech.
Wyszli, oboje jeszcze mokrzy, otuleni recznikami. Zostawiali mokre slady na drodze do salonu. Rafalowi recznik ledwie opinal brzuch, za to Marta prezentowala sie doskonale, ze swoja filigranowa figura.
– Drineczka?
– No ba!
Polalem, zapalilismy. Oni na sofie na wprost, Dominika obok, z reka na moim udzie. Wznieslismy toast.
– Zeby bylo milo!
– O to chodzi!
Brzdek, brzdek, do dna.
Wiercilismy sie wzrokiem, choc znalismy sie z kamerek. Marta szczupla, Rafal z brzuchem (jak ja). Kolejny drink. I jeszcze jeden. Dowcipy, luzne rozmowy. Dystans nie istnial. To bylo jak spotkanie starych przyjaciól, choc na zywo widzielismy sie pierwszy raz.
– Wlacze jakas muzyke. – Podszedlem do radia, klasyki z lat 70 i 80. Moze byc.
Po oczach Dominiki widzialem, ze jest w nastroju. Wstala i zaczela tanczyc. Uwielbia to i umie. Zmyslowe ruchy, boso, gesty, masowanie piersi przez koszulke, wygladala oblednie.
Skinela palcem na Marte. Ta wstala, wciaz podtrzymujac recznik. Zaczely plasac obok siebie. Jedna wyzsza i szczupla, d**ga nizsza i seksownie pelna.
– Cudownie razem wygladaja!
– To prawda – powiedzial Rafal, podsuwajac mi pusta szklanke.
Niewygodnie bylo mi nalewac mu na wprost, wiec przenioslem sie na sofe obok niego. Stad byl lepszy widok. Polalem. Brzdek – za spotkanie.
Marta i Dominika cholernie sie wczuly. Tanczyly juz objete, przytulone. Ich uda sie ocieraly, chuchaly sobie w uszy. Marta siegnela Dominice pod koszulke. Zadarla ja i sciagnela przez glowe.
To byl pierwszy raz, kiedy na moich oczach obcy ludzie widzieli moja dziewczyne na golasa. Kutas zareagowal prawidlowo.
A Dominika nie pozostala dluzna. Rozwiazala Marcie recznik. Opadl na podloge bezszelestnie.
– O kurwa! – lepiej niz Rafal bym tego nie okreslil.
Dwie piekne, nagie kobiety, tanczace i przytulajace sie. Lapiace sie za posladki, ocierajace piersiami, ich stopki muskajace sie, sutki stykaja, usta coraz blizej. Gesto jak chuj. Który wyrywa sie z szortów.
– Piekne sa, nie?
– No kurwa, widok ze kutas sam sie wyrywa.
– Mój tez.
– To zrzucamy ciuchy.
Rafal mial latwiej, tylko recznik. Sam zsunalem bokserki. Oczywiscie, ze spojrzalem. Jego byl podobny do mojego – gruby, ale skromne 14 cm. I tez wygolony. Purpurowy leb. Sterczal pod brzuchem jak ptaszek wygladajacy z dziupli.
– Od razu lepiej! – Powiedzialem sciagajac sobie skórke.
– Patrz, jak je ponioslo!
Dominika i Marta lizaly sie na calego. Slina ciekla im po brodach. Wbijaly sobie uda w krocza i jeczaly cichutko. Ocieraly sie cipami, ssajac sobie jezyki.
– Wszystko wyglada jak sobie wyobrazalismy na czacie.
– To prawda. Tylko jeszcze… – to mówiac Rafal zlapal mnie za kutasa. Jednak co obca reka to obca. Cudownie. Westchnalem.
– Otóz to! – i tez siegnalem po jego.
Ostatni raz kutasa w reku mialem na koloniach w Darlowie, kiedy z kumplem bawilismy sie, oczywiscie bez wytrysku. Zaskoczylo mnie, jak delikatny i jednoczesnie twardy jest. Masowalem mu trzonek, on slinil sobie palce i przejezdzal nimi po glówce mojego.
– Domi, zobacz! – zawolala Marta. – Nasi chlopcy tez sie bawia!
– O kurwa, male zboczki! – mówiac to wsadzila Marcie jezyk w ucho. – Chodzmy do nich.

Bir cevap yazın

E-posta hesabınız yayımlanmayacak. Gerekli alanlar * ile işaretlenmişlerdir

gaziantep escort antep escort izmir escort karşıyaka escort malatya escort bayan kayseri escort bayan eryaman escort bayan pendik escort bayan tuzla escort bayan kartal escort bayan kurtköy escort bayan ankara escort kayseri escort